Internetowe peregrynacje (3)

I

Tym razem przegląd będzie mniej barwny. Tydzień wypełniły mi różne zajęcia zawodowe. Powoli zaczyna się semestr, odbywają się posiedzenia gremiów uniwersyteckich. Wkrótce UWr. głosami uczelnianych elektorów wybierze nowego rektora. Wolny czas poświęciłem na naukę programu do składu tekstu. Impulsem były zdjęcia, które zrobiłem w czasie krótkiego wypadu do Rzymu. Efekt w postaci fotobooka zamieściłem już na stronie. W przeglądzie zwracam uwagę m.in. na portal internetowy „O historie”, który założyli lubelscy historycy. Warto tam od czasu do czasu zajrzeć.

Narzędzia

Identyfikator obrazów podlegających licencjonowaniu w Google Images

Publikacje

Dossier: Fotografia propagandowa w czasie II wojny światowej (dostępne są artykuły Jensa Jägera o fotografii prywatnej, Rolfa Sachsa o wzajemnym przenikaniu się fotografii zawodowej i amatorskiej. Wkrótce ukażą się artykuły nt. sprawozdań z walk frontowych na przykładzie Niemiec i Włoch, problemu zakupionych zdjęć z albumów byłych uczestników działań wojennych z Finlandii i Niemiec oraz filmów propagandowych z gett żydowskich w okupowanej Polsce).

Publikacja: Wytyczne w sprawie identyfikacji dóbr kultury zagrabionych przez III Rzeszę

Biografie

Biografie członków „Białej Róży” na stronie Gedenkstätte Deutscher Widerstand (na stronie zamieszczono także wydane przez grupę ulotki, jedna z nim mówi o zbrodniach w Polsce) Die Weisse Rose.

Blogi

Portal internetowy poświęcony historii najnowszej: „O historie! O założenia i celach autorzy portali pisali:

Historia w Polsce stała się przedmiotem intensywnej instrumentalizacji i manipulacji. To, co przez niemal trzy ostatnie dekady historycy starali się badać/ustalać; to, co wydawało się stanowić uzgodnioną podstawę faktograficzną i interpretacyjną, zostało brutalnie zakwestionowane. Brutalnie, ponieważ nie nastąpiło to w ramach profesjonalnej dyskusji historyków, ale było odpowiedzią na konkretne zapotrzebowanie polityczne. O ile sama dyskusja i poszukiwanie możliwych interpretacji są wręcz konieczne do badań historycznych, o tyle aktualnie mamy do czynienia z próbą ograniczenia tej dyskusji z użyciem metod pozanaukowych. Historycy poddawani są presji w skali niespotykanej od upadku komunizmu. W tym celu wykorzystuje się media, instytucje publiczne, a nawet prawodawstwo. W samym środowisku historyków obserwujemy brutalizację języka i łamanie reguł obowiązujących w badaniach historycznych. Lawinowo rośnie liczba tekstów i wypowiedzi niepopartych żadnymi źródłami lub świadomie nimi manipulujących. Bez zdecydowanej reakcji stan ten będzie się pogłębiał, prowadząc nie tylko do zapaści w nauce historycznej. Równie dotkliwe, ale i poważniejsze, będą tego konsekwencje dla funkcjonowania wspólnoty, którą tworzymy jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej czy zwyczajnie jako ludzie.

Moją uwagę zwrócił artykuł Dariusza Mazura pt. Warsztat naukowy historyka w kontekście prób reinterpretacji postaci Romualda Rajsa „Burego”.

Aplikacje

120 miejsc pamięci w Monachium i okolicach związanych z III Rzeszą. Aplikacja na smartfona dostępna po niemiecku i angielsku Smartphone-App | Orte Erinnern.

Media

W czasie tegorocznego Berlinale pokazano znany film Wandy Jakubowskiej z 1948 r. o Auschwitz. Szerzej o filmie Magdalena Saryusz-Wolska, „Die letzte Etappe“ der polnischen Regisseurin Wanda Jakubowska aus dem Jahr 1948.

Zbigniew Rokita o tzw. „tragedii górnośląskiej”: „Wielkie zmilczenie” („Tygodnik Powszechny”).

Wywiad z prof. Dariuszem Stolą, byłym dyrektorem Muzeum POLIN dla „Tygodnika Powszechnego”, w którym polemizuje z oskarżeniami MKiDN: „Ministerstwo kluczy”.

W ostatnich dniach często miałem do czynienia z hasłami w Wikipedii. To internetowe narzędzie stało się w wielu przypadkach głównym źródłem informacji (tradycyjne encyklopedie albo przestały się ukazywać, albo są dostępne po wykupieniu abonamentu). Ponieważ jest to narzędzie tworzone przez anonimowych autorów – wolontariuszy, zdarzają się błędy i przeinaczenia. Dotyczy to także ilustracji. Często są one niepoprawnie podpisane, a następnie bezkrytycznie przejmowane i kolportowane. O jednym z takich przypadków pisałem wcześniej na blogu. Zdarzają się także świadome manipulacje w artykułach w Wikipedii. Na te ostatnie zwrócił prof. Jan Grabowski w artykule pt. „Wrzuć brednię na Wikipedię. Polscy nacjonaliści wciskają kit zagranicznym czytelnikom”. W czasie lektury zastanawiałem się, jak to wygląda w niemieckojęzycznej edycji narzędzia. Jak ukazywane są relacje polsko-niemieckie? W przyszłości bliżej chcę zająć się szukaniem odpowiedzi na te pytania.

O autorze

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Wstaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt