„Staliśmy się uczestnikami ich życia”

To opowieść o ludziach ze świata, którego już nie ma. Jedynymi świadkami jego istnienia pozostała garstka osób, które jako dzieci przeżyły zagładę żydowskiej diaspory Wrocławia. Wraz z nimi zwiedzamy tamto miasto, podążamy ku miejscom, które znamy, ale jak się szybko przekonujemy tylko cześciowo. Słuchając wspomnień ocalonych, dostrzegamy nowe oblicze ulic i domów. Film dokumentalny „Jesteśmy Żydami z Breslau. Ocalała młodzież i jej losy po roku 1933“ (Wir sind Juden aus Breslau. Überlebende Jugendliche und ihre Schicksale nach 1933), który wkrótce będzie prezentowany we Wrocławiu, nie jest jednak tylko nostalgiczna podróżą. Historia bohaterów, tragiczna i nadal bolesna, jest jednocześnie wezwaniem do przeciwstawienia się wszelkim formom nietolerancji, ksenofobii, odrzucenia i izolacji. Współczesny Wrocław, co także pokazują autorzy filmu, nie jest od takich zachowań wolny.

Wrocław był miastem, na którego rozwój wpływali ludzie różnych wyznań i narodowej tożsamości. Miasto ich jednoczyło i nadawało nową identyfikację: byli jego obywatelami. To banalne zdanie, ale warte przypominania. W ostatnich dwóch, trzech dziesięcioleciach wykonano w mieście ogromny pracę, by przybliżyć różne etapy historii metropolii nad Odrą. Uczestniczyły w niej władze miasta, instytucje kultury, środowiska naukowe, lokalna prasa, rzesze obywateli. Wrocław nie tylko zbudował opowieść o sobie, swej długiej i barwnej historii, ale i na różne sposoby prezentuje ją otoczeniu. Ostatnim wysiłkiem na tym polu jest Centrum Historii Zajezdnia. Na przygotowanej przez nie wystawie można szczegółowo poznać losy Polaków, którzy przybyli tu po 1945 r. Polscy osadnicy stanęli nie tylko wobec problemów życia w zniszczonym wojną mieście, ale i skonfrontowani zostali z jego „obcością“. Breslau nie od razu, i nie bezboleśnie stał się Wrocławiem.

2016-10-30_zydzi_w_breslau-4

O ciągle mało znanych wątkach historii miasta przed 1945 rokiem opowiada dokumentalny film „Jesteśmy Żydami z Breslau. Ocalała młodzież i jej losy po roku 1933“ (Wir sind Juden aus Breslau. Überlebende Jugendliche und ihre Schicksale nach 1933), który wkrótce będzie można obejrzeć w kinie. Jest to efekt długiej pracy uczniów polskich i niemieckich, którzy rozmawiali z dawnymi żydowskimi mieszkańcami przedwojennego Wrocławia. Spotkaniom tym towarzyszyła z kamerami para niemieckich reżyserów, Karin Kaper i Dirk Szuszies. W trakcie pracy nad filmem odwiedzono różne kraje, Polskę, Niemcy, Izrael i USA. W filmie wystąpiło 14 świadków. Część z nich jest już znana mieszkańcom Wrocławia. Profesorowie Walter Laqueur, Abraham Ascher czy Fritz Stern często w ostatnim ćwierćwieczu odwiedzali nasze miasto.

Max Rosenberg z rodzina, Wroclaw, © Karin Kaper Film

Wprowadzenie przez autorów filmu jako współbohaterów współczesnych młodych ludzi nie jest oczywiście całkowicie odkrywcze. Ale jest to pomysł, mogący wpłynąć nie tylko na kształt czy zawartość filmu, ale i jego odbiór. Nie jest to bowiem tylko kolejna historia starych ludzi, opowiadana przez nich u kresu życia. Ciekawość młodych jest tu elementem tworzenia przez nich ich własnej tożsamości, szukania miejsca w otoczeniu, które okazuje się być nasycone wydarzeniami, wobec których nie można być obojętnym. Starych i młodych dzieli wszystko, wiek, doświadczenie i wiedza, narodowość. Łączy relacja słuchacz-opowiadający, która przeradza się w silne emocjonalne powiązanie.

Poznajemy biografie osób, które boleśnie doświadczyły szaleństw XX w. Większość z nich straciła najbliższe rodziny, część sama przeszła przez piekło obozów koncentracyjnych. Niektórym udało się uciec przed represjami i prześladowaniami w ostatnim momencie. Wspólna dla wszystkich prezentowanych historii była konieczność zaczynania wszystkiego od nowa, już nie w ojczyźnie, bo tą stracili bezpowrotnie, lecz w nowym, obcym miejscu, bez wsparcia najbliższych, z okropnymi wspomnieniami. Jeden z bohaterów filmu w pewnym momencie stwierdza jednak, że utrata rodziców czasem oznaczała w późniejszym życiu funkcjonowanie bez ograniczeń, które wytycza rodzina, ale też bez nieraz koniecznych w życiu hamulców.

© Karin Kaper Film

Anita Lasker-Wallfisch z polskimi i niemieckimi uczniami, Wrocław, © Karin Kaper Film

W filmie mamy stary Breslau i dzisiejszy Wrocław. Powstaje bardzo ciekawy kontrast, który raz jeszcze zmusza nas do zastanowienia się. Dla części bohaterów filmu, to nie jest już ich Breslau. To jakieś odrębne miasto. Jest to w końcu zrozumiałe. Jednak część z nich zaakceptowała odrodzenie się życia żydowskiego we Wrocławiu, jego dynamiczny rozwój w ostatnich latach. Jest to zasługą coraz większej liczbie osób, które z wielkim poświęceniem – wielokrotnie jako wolontariusze – włączyły się do tego dzieła.

Gdybym miał wskazać motyw przewodni filmu, przywołałbym zdanie, w które w nim w pewnym momencie pada: „Staliśmy się uczestnikami ich życia“. To relacja zwrotna. Wysłuchanie czyjejś relacji z życia, wpisanie jej w mozaikę doświadczeń, pamięci o przeszłości to jedna jej strona. Z drugiej także dzielący się swą opowieścią wchodzi w kontakt z rozmówcą, poznaje go i za jego pośrednictwem świat, którego jest on reprezentantem. Czyli współczesny Wrocław, z jego wszystkimi codziennymi problemami, osiągnięciami. Miasto mimo wszystko trwa, rozwija się.

Fritz Stern, Nowy Jork, © Karin Kaper Film

Film dedykowano pamięci zmarłego w tym roku prof. Fritza Sterna, wybitnego historyka, postaci bardzo zasłużonej dla porozumienia między Żydami, Niemcami i Polakam. Stern był właśnie taką otwartą na współczesny Wrocław osobą. On i jemu podobni świadkowie XX wieku nieśli nadzieję, że możliwe jest wyciągnięcie ku sobie rąk. Mimo osobistych tragedii stać ich było na słowa, gesty i czyny, które współczesnym zwolennikom surowego rozliczania historii, najlepiej sąsiada, nie mieszczą się w głowach. W filmie prof. Stern z dumą zapowiada, że swoją bibliotekę przekaże Uniwersytetowi Wrocławskiemu. Bez wątpienia to piękny i szlachetny gest, jest to jednak wielkie zobowiązanie dla nas, by o takich ludziach pamiętać, bo „staliśmy się uczestnikami ich życia“.

Abraham Ascher z polskimi i niemieckimi uczniami, Wrocław, © Karin Kaper Film

Jesteśmy Żydami z Breslau. Ocalała młodzież i jej losy po roku 1933 r.

Film dokumentalny autorstwa Karin Kaper i Dirka Szusziesa

Bohaterowie:

Esther Adler, Gerda Bikales, Anita Lasker-Wallfisch, Renate Lasker-Harpprecht, Walter Laqueur, Fritz Stern, Guenter Lewy, David Toren, Abraham Ascher, Wolfgang Nossen, Eli Heymann, Mordechai Rotenberg, Max Rosenberg, Pinchas Rosenberg

Oraz polsko-niemiecka grupa młodzieży z Bremy i z Wrocławia

Muzyka:
 Bente Kahan, Carlo Altomare, Patrick Grant, Simon Wallfisch

We współpracy z Fundacją Bente Kahan z Wrocławia

Pod patronatem Rafała Dutkiewicza – Prezydenta Wrocławia i Władysława Bartoszewskiego byłego Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Pełnomocnika Premiera ds. Międzynarodowych (pośmiertnie)

Koordynacja projektu: Maria Luft

Doradca naukowy: Katharina Friedla

Premiera światowa


6 listopada 2016 r. o godz. 17 w Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu – Europejskiej Stolicy Kultury 2016

Premiera niemiecka
na Festiwalu Filmowym w Cottbus, 12 listopada 2016r. o godz. 15.30

Premiera w Berlinie 
13 listopada 2016 r. o godz. 16 w Zeughauskino

(Deutsches Historisches Museum)

w kooperacji z Fundacją Pomnik Pomordowanych Żydów Europy

i z Dniami Kultury Żydowskiej 2016

W kinach w Niemczech od 17 listopada 2016 r.

www.judenausbreslaufilm.de

Produkcja i distrybucja:

Karin Kaper Film

Zob.

Joanna Stolarek, Film-Porträt: Wir sind die letzten Zeugen, „Märkische Online Zeitung”, 3.02.2017.

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i ... / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und ...

Skomentuj