Na otarcie łez?

W tych dniach do dystrybucji w Niemczech jako pak DVD trafił miniserial \”Nasze matki, nasi ojcowie\”. Jego projekcja wywołała oburzenie w Polsce, na twórców filmu spadły gromy. Sprzeciw polskiej publiczności wywołało zwłaszcza ukazanie Armii Krajowej i jej negatywnego stosunku do Żydów. Producent filmu przygotował pospiesznie dokumentację o polskim ruchu oporu w czasie II wojny światowej. Film oraz dokument można teraz zobaczyć razem w wersji poszerzonej.

\"\"

Źródło: Internet.

Przypomnę. Na wiosnę tego roku w telewizji niemieckiej pokazano trzyczęściowy miniserial \”Nasze matki, nasi ojcowie\”. Producentem filmu był Nico Hoffman, znany z takich filmów, jak \”Drezno\”, \”Ucieczka\” i in. Miniserial wyprodukowano na zlecenie telewizji państwowej, ZDF. Film kreślił historię pięciu przyjaciół. \”Pięciu przyjaciół i obietnica ponownego spotkania – można przeczytać w materiale dołączonym do płyty dvd. Pięciu przyjaciół pod koniec ich młodości i pośrodku wojny. I bez wyobrażenia o tym, co ta wojna uczyni z nimi i światem\”. Miniserial, jak zapowiadano przed emisją, miał stanowić nową formę opowieści o wojnie i przeżyciach zwykłych Niemców. Miał pokazywać  ogrom zniszczeń, ofiary i tragedię.  Na losy filmowych bohaterów złożyły się  historie wielu Niemców. Opowieść rozpoczyna się w czerwcu 1941 r., na kilka dni przed agresją Niemiec na ZSRR. W Berlinie spotyka się pięciu przyjaciół, by się pożegnać. Reprezentują różne postawy wobec reżymu Hitlera. Poznajemy żołnierza Wehrmachtu, Wilhelma, jego brata, Friedhelma , Gretę, pielęgniarkę Charlotte i Żyda, Viktora. Spektrum postaw wobec nazizmu jest szerokie: od bezgranicznego poparcia do sceptycyzmu i odrzucenia. Drogi bohaterów rozchodzą się na kilka lat. Front wschodni, okupowana Polska, zbombardowany Berlin – to tylko niektóre etapy ich wojennych losów. Do ponownego spotkania dochodzi dopiero po 1945 r., tylko troje przyjaciół przeżyło wojnę. \”Epicka historia o przyjaźni i stawaniu się dorosłym w najciemniejszej epoce w dziejach naszego kraju – podsumowano  w materiale dołączonym do dvd\”.

O proteście strony polskiej pisałem już przy innej okazji, także o wytoczeniu sprawy sądowej twórcom filmu przez żołnierzy AK i Światowy Związek Żołnierzy AK. Warto teraz dodać, że polskie starania o uzupełnienie filmu o dokument poświęcony dziejom ruchu oporu w Polsce podczas II wojny światowej zakończyły się pewnym osiągnięciem. Do wydania specjalnego miniserialu dołączono materiał o Polsce. Jednocześnie zwrócono uwagę, że materiał ten powstał w wyniku dyskusji, jaka pojawiła się w Polsce. Sukces? W pewnej mierze tak, ale…

No właśnie. Jestem przekonany, że nie dyskutowalibyśmy o potknięciach i wpadkach tego miniserialu, gdyby producent i stacja telewizyjna we właściwym czasie poprosili o konsultacje historyków specjalizujących się w dziejach Polski pod okupacją. Abstrahując od  wątku polskiego trzeba przyznać, że miniserial \”Nasze matki, nasi ojcowie\” jest sprawnie zrobionym kinem, z pewnością będzie oglądany w następnych latach (a przeznaczony jest dla widzów od lat 12…). Stanie się jednym z instrumentów opowiadania o dziejach II wojny światowej w epoce już bez świadków tamtych wydarzeń.  Jak to robić i w jakim celu, jak godzić historię narodową z doświadczeniem sąsiadów, to pytania, które i nas interesują. Lepiej o tym rozmawiać i szukać rozwiązań niż otrzymywać post factum krążek z suplementem dokumentalnym.

 

\"\"

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i ... / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und ...

Skomentuj