Prokurator i historia

Po historykach amerykańskich1, którzy wyrazili zaniepokojenie uchwaleniem nowelizacji ustawy o IPN, wypowiedzieli się ich niemieccy koledzy2. Nie jest to jednak pierwsze wystąpienie. Już przed czterema laty stowarzyszenie zrzeszające niemieckich badaczy zabrało stanowczy głos w sprawie pojawiających się określeń „polskie obozy koncentracyjne“ i apelowało do członków o większą wrażliwość w tym zakresie3. Obecnie głos niemieckich historyków także nie powinien przejść bez echa.

Czytaj dalej

Gra procentami…

Pod koniec tygodnia premier M. Morawiecki udzielił wywiadu poczytnemu niemieckiemu tygodnikowi „Der Spiegel“1. Okazją była wizyta w Niemczech. Jednym z tematów, o jakie zapytał prowadzący rozmowę dziennikarz, Jan Puhl, była kwestia odszkodowań od Niemiec. Rzecz nie jest nowa, niektórzy polscy politycy poruszają ją przy różnych okazjach. Postanowiłem sprawdzić informacje podane przez premiera na temat wypłat dla Polski i Polaków. Zestawiłem kwoty, jakie RFN wypłaciła od lat 50. XX w. do 2011 roku. Jest to oczywiście wstępne zestawienie i wymaga być może korekty. Tym niemniej nie wydaje się, by dane przytaczane przez naszego premiera były do utrzymania.

Czytaj dalej

Droga na manowce

Jeden z moich kolegów, prof. Przemysław Wiszewski, zwrócił uwagę na pismo jednego z wysokich urzędników ministerstwa nauki i szkolnictwa wyższego1. Pan wiceminister utyskuje w nim na nieodpowiedni poziom prac naukowych humanistów, absencję w dialogu międzynarodowym oraz brak zaangażowania w prezentowanie „polskiej racji stanu“. Narzekania tego rodzaju stają się już niemal „przekazem dnia” kręgów władzy. Nie powinniśmy tego rodzaju zarzutów pozostawiać bez komentarza. W takich bowiem generalizacjach, jak to zwykle bywa, miesza się prawda, półprawda i… coś tam jeszcze.

Czytaj dalej

Nic nowego pod słońcem?

W czasie porządkowania zebranych kserokopii różnych dokumentów zwróciłem uwagę na korespondencję z lutego 1982 r. między centralą MSZ w Warszawie a konsulatem generalnym PRL w Lipsku. Konsul generalny przekazał do stolicy informację o apelu, który zamierzał zainspirować wśród Polaków zagranicą. Dotyczył on konieczności zachowania jedności „ponad podziałami” w okresie bezpardonowych – jak to odbierała Warszawa – ataków na Polskę w świecie. Pojawiła się w nim również inicjatywa powołania „Polskich Komitetów do Walki z Oszczerstwami“ (względnie Komitetów Antydyfamacyjnych). Przed kilkoma dniami z wezwaniem do Polaków o zbliżonej treści wystąpił jeden z prominentnych polityków partii rządzącej1. Pewne pomysły, jak widać, rzeczywiście mają charakter ponadczasowy…

Czytaj dalej

Jałowy bieg

Od dłuższego czasu relacje polsko-niemieckie pozostają na jałowym biegu. Pomimo różnych działań podejmowanych po obu stronach (nie oceniam tu ich trafności), nie udało się wypracować wspólnej polityki w wielu kwestiach. Partnerstwo polsko-niemieckie, które z wielkim mozołem budowano po 1989 roku, przeszło chyba do lamusa historii. Co czeka nasze relacje w przyszłości? Czy możliwy jest kompromis w kwestiach, które znacząco różnią Warszawę i Berlin?

Czytaj dalej