Zmarł Shlomo Graber – jeden z ostatnich więźniów AL Fünfteichen i ocalonych z Holokaustu

Z

Informacja dotarła do mnie dopiero teraz. Przeglądając zgromadzone materiały do pracy nad historią gminy Jelcz-Laskowice w XX wieku, natrafiłem ponownie na nazwisko Shlomo Graber. Był on autorem wojennych wspomnień, które kilka lat temu publikowałem we fragmentach. Shlomo Graber zmarł w Bazylei pod koniec sierpnia 2025 roku w wieku 99 lat. Był jednym z ostatnich – a być może już ostatnim – więźniem byłego niemieckiego obozu pracy AL Fünfteichen. Warto przypomnieć jego losy.

Kim był?

Urodził się w 1926 roku w miejscowości Majdan (ówczesna Czechosłowacja), w rodzinie ortodoksyjnych Żydów. Dorastał na Węgrzech. Po zajęciu tego kraju przez Niemców w maju 1944 roku został deportowany wraz z matką, ojcem i pozostałymi członkami rodziny do obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Stamtąd – razem z ojcem – trafił do obozu pracy AL Fünfteichen w Miłoszycach na Dolnym Śląsku, największej filii obozu Gross-Rosen.
Po latach wspominał:

Na placu budowy zostaliśmy przydzieleni do grupy tragarzy, którzy rozładowywali worki z cementem z pociągu towarowego jadącego na plac budowy„.

I dodawał:

Strażnicy pędzili nas uderzając biczami i biada tym, którzy odważyli się zwolnić. Natychmiast ich bili, a czasami grozili wyciągniętym pistoletem„.

Koniec wojny zastał go w obozie Biesnitzer Grund w Görlitz (Zgorzelec).

Bilans Zagłady dla jego rodziny był tragiczny: spośród 34 krewnych ze strony ojca przeżył jedynie on i ojciec; ze strony matki – z 55 osób ocalało zaledwie dziesięć. Matka Shloma zgineła w komorze gazowej w Auchwitz.

Powojenne losy

W 1948 roku Shlomo Graber wyemigrował do Izraela. Przez siedem lat służył w wojsku – jak sam podkreślał, nigdy jednak nie oddał ani jednego strzału. Później pracował jako specjalista ds. zakupów w firmie elektronicznej.

Od 1989 roku mieszkał w Bazylei, gdzie poświęcił się malarstwu.
Był dwukrotnie żonaty. Jego drugą żoną była Myrtha Hunziker, właścicielka galerii Spalentor. Swoją historię życia opisał w kilku książkach – niestety żadna z nich nie została przetłumaczona na język polski, co warto byłoby zmienić.

Przez wiele lat aktywnie dawał świadectwo, prowadząc spotkania i wykłady, zwłaszcza dla młodzieży szkolnej.

Praca edukacyjna i pamięć

W swojej działalności Graber szczególny nacisk kładł na przebaczenie i pojednanie. Odwoływał się przy tym do ostatnich słów, które usłyszał od matki przed jej zamordowaniem w Auschwitz:

Bądź silny i nie dopuść nienawiści do swojego serca. Miłość jest silniejsza niż nienawiść, mój synu. Nigdy o tym nie zapominaj„.

W lipcu 2015 roku on i jego żona zostali przyjęci przez prezydenta Niemiec Joachima Gaucka. 1 września 2015 roku Shlomo Graber był gościem honorowym podczas odsłonięcia Steli Pamięci na cmentarzu żydowskim w Görlitz. W 2023 roku miasto Görlitz przyznało mu honorowe obywatelstwo. Miłoszyc nigdy prawdopodobnie nie odwiedził.

Śmierć Shlomo Grabera zamyka rozdział żywej pamięci o AL Fünfteichen – miejscu, które dla historii naszej gminy i całego regionu pozostaje bardzo ważnym punktem odniesienia w refleksji nad historycznym doświadczeniem XX w.

 

O autorze

Krzysztof Ruchniewicz

professor of modern history, photographer - @blogifotografia, blogger - @blogihistoria and podcaster - @2hist1mikr. Personal opinion

Krzysztof Ruchniewicz

professor of modern history, photographer - @blogifotografia, blogger - @blogihistoria and podcaster - @2hist1mikr. Personal opinion

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt

Translate »