Pomnik, który nie straszy

Od wielu lat kierowcy szukają szybkiego dojazdu do centrum Wrocławia z podwrocławskich wsi. Główne drogi dojazdowe w godzinach szczytu są zakorkowane, a na wyjazd o 5.00 rano zdobywają się tylko najbardziej zdesperowani/zmotywowani. Drogą alternatywną, z której korzystam od dłuższego czasu, jest trasa przez Blizanowice i Trestno. Po generalnym remoncie początkowego odcinka droga jest bardzo wygodna. Wprawdzie ruch jest intensywny, ale z racji swej jednokierunkowości (rano do, a popołudniu z Wrocławia) nie obniżający płynności przejazdu. Kilka razy w tygodniu mijam więc wsie na trasie, ale dopiero ostatnio zwróciłem baczniejszą uwagę na mijane zabytki.

Arrow
Arrow
Slider

W drodze powrotnej z Berlina, by uniknąć korków na jej ostatnim etapie, czyli we Wrocławiu, wybrałem boczną trasę przez Trestno. Zatrzymałem się przed tamtejszym kościołem. Już wcześniej zauważyłem piękny zegar słoneczny na jednej z jego ścian oraz pomnik na kościelnym podwórcu. Jednak albo czasu nie miałem, albo wejście było zamknięte. Tym razem brama była otwarta, do domu się nie spieszyłem, więc mogłem bliżej obejrzeć te obiekty.

Przed kilku laty przeprowadzono generalny remont kościoła, który w czasie tzw. powodzi stulecia został częściowo zniszczony. Moją uwagę zwróciła tablica informacyjna przy pomniku poległych podczas I wojny światowej. Takie obiekty, po renowacji czy rekonstrukcji, spotyka się w wielu miejscowościach. Jednak po raz pierwszy spotkałem się z dodaniem do nich informacji wyjaśniającej historyczny kontekst i próbą nawiązania do polskich doświadczeń.

Pomnik wojenny 1914-1918 z Mokrego Dworu (Althofnass)

Pomnik poległych na I wojnie światowej znajdował się pierwotnie w pobliskim Mokrym Dworze. Wystawiony został w latach 20-tych XX wieku przy głównej ulicy, nieopodal majątku dworskiego, znajdującego się w tej podwrocławskiej miejscowości.

Monument wykuty w jasnym granicie strzegomskim, składa się z korpusu, na którym widnieje 18 nazwisk, zwieńczonego prostopadłościanem nakrytym kamiennym spadzistym daszkiem z granitową kulą u góry, całość posadowiona jest na szerokim podwójnym stopniu granitowym.

Zniszczony w latach 60-tych XX wieku podzielił losy wielu innych podobnych mu monumentów tyle, że zamiast być wyrzucony do pobliskiego stawu, szczęśliwie trafił w częściach w ręce mieszkańców, którzy go przechowali, zaś resztki cokołu pozostały w miejscu jego pierwszej lokalizacji, co pozwoliło na jego odtworzenie. Gdy po latach został odnaleziony we fragmentach w roku 2008 zapadła decyzja o jego odrestaurowaniu i posadowieniu przy Kościele filialnym w Trestnie. Wykonane zostały na nowo brakujące schody oraz stylowy krzyż wieńczący kulę, uzupełniono też wykruszenia znajdujące się w korpusie.

Odtworzenie tego postumentu jest dowodem szacunku dla wspólnej historii. Tym samym pozwoliło to na przywrócenie pamięci o dawnych mieszkańcach tego terenu, również o Polakach, którzy wraz z Niemcami zamieszkiwali te tereny. Wydarzenia wojenne z lat 1914-1918 sprawiły bowiem, że pod jednym sztandarem walczyli i polegli przedstawiciele różnych narodów, a pamięć należy się wszystkim poległym. Niejednokrotnie pozostawialiśmy za naszą obecną wschodnią granicą cmentarze i miejsca pamięci nam bliskie i wiedząc, jaki los je spotkał.

Inicjatywa przywrócenia na swoje dawne miejsce pomnika w Mokrym Dworze stanowi dla nas współczesnych dowód na to, że pamiętamy również i o żołnierzach polskiego pochodzenia, których zawiłe losy wojenne związały na trwałe z tym terenem.

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i … / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und …

  1. Krzysztof Kawalec

    … polecam wycieczkę do Ziębic i duże, granitowe tablice pamiątkowe z nazwiskami poległych w I wojnie światowej. Robi wrażenie, bo miejscowość niewielka, a nazwisk ponad 600…

Skomentuj