Jedna jaskółka nie czyni jeszcze wiosny

Dziejom oporu w Polsce podczas II wojny światowej i różnym postawom ludności polskiej poświęciłem cześć kolejną swej analizy niemieckich podręczników do gimnazjum. Interesowało mnie oczywiście, czy problemy te w ogóle się pojawiają w podręcznikach i jak są omawiane. Lektura i w tym przypadku była – jak to się mówi – pouczająca. Za wyjątkiem bowiem jednego z podręczników, niemiecki uczeń nic albo prawie nic nie dowiaduje się o tej części doświadczenia wojennego Polaków.

Warta zastanowienia jest kwestia, czy istnieje jakaś zależność między tematami, którymi żyje jakiś kraj i kiedy mogą one stać się częścią narracji historycznej w innym kraju. Być może taka zależność winna istnieć w przypadku państw sąsiadujących. Nie tylko z racji bliskości, historycznych związków (co znaczy zwykle: obciążeń), ale także zwykłego zainteresowania losami innego. Jak można zrozumieć niektóre sprawy dziejące się u sąsiada, jeśli się go nie zna? Od razu należy zauważyć, że szkolne podręczniki nie są dobrą pomocą na tej drodze. Proces powstawania jest długi, dopuszczenie do użytku też zabiera czas. Wydawnictwom nie zależy, by znacząco uaktualniać „gotowy produkt”. Wynik jest taki, że jeden podręcznik może być używany przez kilka lat, choć nierzadko wykazuje poważne mankamenty. Czasami można się wspomóc różnymi materiałami uzupełniającymi. Na niemieckim rynku jest kilka wydawnictw, które specjalizują się w tego typu publikacjach. Przykładem może być czasopismo „Geschichte lernen“.

\"\"Źródło: http://www.friedrich-verlag.de/go/2F85C98870B84D8D84CE5B6FA98C765B

Analiza niemieckich podręczników do historii w gimnazjum (Sekundarstufe I) wykazała, że niemiecki uczeń niewiele dowiaduje się o polskim oporze podczas II wojny światowej. Podręczniki traktują ten problem marginalnie w odniesieniu do Polski zachodniej i centralnej. Wydarzenia na Kresach Wschodnich RP zaś po prostu nie istnieją. Natomiast sporo miejsca, chyba coraz więcej poświęca rodzimej opozycji antyhitlerowskiej. Poniżej kilka przykładów, które lepiej zilustrują te rozważania. Definicję ruchu oporu (niem. Widerstand) znajdujemy jedynie w jednym podręczniku. Na pytanie: „Co jest ruchem oporu?“ – autorzy podręcznika „Mosaik“ odpowiadali: „Pojęciem ruch oporu (fr. Resistance) określa nauka historyczna opozycję przeciw narodowym socjalistom w Rzeszy Niemieckiej oraz w podbitych przez Niemcy krajach. Przykładem jest strajk generalny amsterdamczyków przeciwko deportacjom Żydów z 22/23 lutego 1941 r. albo działania podziemnej Armia Krajova (sic!)“. Następnie autorzy przedstawiają niemiecką opozycję antyhitlerowską. Na tym jednym przytoczonym zdaniu kończy się więc opis oporu i opozycji w krajach okupowanych.

Podobnie marginalnie ujęty jest temat w podręczniku „Entdecken und verstehen“. W rozdziale „Kolaboracja i ruch oporu w Europie“ temu drugiemu zagadnieniu poświęcono jedynie jedna kolumnę. „W Europie Wschodniej i Południowej, przede wszystkim w Polsce, Jugosławii i ZSRR, utworzyły się grupy partyzantów (Partisanengruppen), które atakowały transporty z zaopatrzeniem i żywnością skierowane na front i uczestniczyły w regularnych walkach z Wehrmachtem“. O skutkach tych działań uczeń mógł przeczytać dalej „Bojownicy ruchu oporu musieli liczyć się z brutalnym odwetem: partyzanci byli zabijani albo wieszani, zakładnicy byli rozstrzeliwani na podstawie doraźnego sądu, wsie, w których bojownicy ruchu oporu znaleźli schronienie, były zrównywane z ziemią\”.

W innym podręczniku „Denkmal“ w podrozdziale „Ruch oporu na okupowanych terenach całkowicie pominięto Polskę. Zadowolono się jedynie kuriozalnym stwierdzeniem: „Dyktatura narodowosocjalistyczna z jej polityką ucisku i eksterminacji prowadziła we wszystkich okupowanych europejskich krajach do tworzenia ruchu oporu. Te grupy stosowały wcześnie przemoc jako środek walki w celu osłabienia dyktatury narodowosocjalistycznej. W wielu miejscach niemieckie wojska okupacyjne były konfrontowane ze zbrojnymi napadami, użyciem ognia i ładunków wybuchowych, zamachami i lokalnymi powstaniami“. Myślę, że nie trzeba tego zdania komentować, autorzy wystawiają sobie najlepsze świadectwo ignorancji historycznej, przedstawiając – nieświadomie chyba – niemieckie siły okupacyjne jako niemalże niewinny cel ataków z użyciem przemocy.

\"\"Źródło: http://www.fischerverlage.de/buch/der_warschauer_aufstand_1944/9783596161867

Powstanie Warszawskie wymieniane jest w nielicznych podręcznikach, w odróżnieniu od powstania w getcie w 1943 r. czasem traktuje się je razem. W podręczniku „Entdecken und Verstehen“ autorzy piszą na ten temat w kontekście zbrodni SS i Wehrmachtu: „Warszawa: powstanie polskich Żydów w Gettcie Warszawskim w kwietniu/maju 1943 r. stłumiło krwawo SS. Tych, którzy przeżyli, deportowano do obozów koncentracyjnych i zamordowano. W sierpniu 1944 r. jednostki SS zabiły na początku Powstania Warszawskiego ok. 15 tys. osób. Warszawę zrównano z ziemią“. Uczeń nie dowiaduje się nic o charakterze powstania, jego zasięgu i ostatecznej skali ofiar. Zadania kontrolne w ogóle pomijają ten temat, tak jakby w zrównaniu z ziemią stolicy sąsiedniego kraju nie było niczego nadzwyczajnego (nawet biorąc pod uwagę całą grozę tamtej wojny).
\"\"Źródło: Hans Ebeling, Wolfgang Birkenfeld, Reise in die Vergangenheit. Ein geschichtliches Arbeitsbuch, Bd. 9/10, Braunschweig: Westermann, 2010, s 148.

Stare przysłowie mówi, że jedna jaskółka nie czyni jeszcze wiosny. Z jej pojawienia się można jednak czerpać iskierkę nadziei. Na tle opisanej powyżej mizerii wyróżnia się jeden z analizowanych podręczników, „Reise in die Vergangenheit“, który jest używany m.in. w landach sąsiadujących z Polską. W rozdziale „Ruch oporu na okupowanych terenach“ autorzy stosunkowo dużo miejsca poświęcili polskiemu przypadkowi. Od jego opisu zaczęli narrację. Dopiero potem przedstawili „ruch partyzancki“ w ZSRR i „resistance“ we Francji. Uczeń w kontekście polskim dowiaduje się o powstaniu Armii Krajowej, jej liczebności, o tym że obok działań militarnych, prowadzono tajne nauczanie szkolne, działały podziemne sądy. „Armia Krajowa – była największą militarną organizacją ruchu oporu podczas II wojny światowej w okupowanej Polsce. Była wojskiem ochotników, którzy postawili sobie za cel uwolnienie Polski od wojsk okupacyjnych w czasie II wojny światowej. Jej powstanie w Warszawie w sierpniu 1944 r. mogło być zdławione przez Niemców dopiero po dwóch miesiącach walk. Na rozkaz Hitlera Warszawa została zniszczona.”
\"\"Źródło: http://www.degruyter.com/view/product/229656?rskey=Cm6KLM&result=5

Rzecz jasna należałoby sobie życzyć, by każdy z niemieckich podręczników do historii dla gimnazjum mógł zawierać tyle, a może aż tyle informacji. Jest to jednak – jak zaznaczyłem – wyjątek. Mimo iż istnieje sporo publikacji po niemiecku o relacjach polsko-niemieckich okresu wojny, dziejach Armii Krajowej i Powstania Warszawskiego, wiedza na ten temat jest znikoma. W czasie poszukiwań w bibliotece Instytutu Eckerta natrafiłem na jeden z tegorocznych zeszytów czasopisma „Geschichte lernen“ z tego roku, który był poświęcony ruchowi oporu w okresie narodowego socjalizmu (zob. ilustracja powyżej). Mając na uwadze moje świeże doświadczenia po lekturze niemieckich podręczników, sięgnąłem z zainteresowaniem i po ten zeszyt, by przekonać się, że w całości poświęcono go… niemieckiemu ruchowi oporu.

A może warto byłoby zaproponować wydawnictwu opracowanie osobnego zeszytu poświęconego opozycji i ruchowi oporu w krajach okupowanych? Pozwoliłoby to uczniom i nauczycielom lepiej (i właściwiej) zrozumieć skalę i efekty działania niemieckiej opozycji. Niezależnie od zawartości podręczników i różnych materiałów uzupełniających to od nauczyciela i jego wiedzy/kompetencji będzie i tak zależeć, czy zechce zwrócić uwagę uczniów na takie czy inne problemy. Oprócz analizowania podręczników może więc warto zwrócić uwagę na kształcenie i dokształcanie nauczycieli, o czym pisała jakiś czas temu Kinga Hartmann.

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i ... / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und ...

Skomentuj