Zakon, który nie straszy

Z

W drodze do archikatedry św. Szczepana w Wiedniu mijamy siedzibę wielkiego mistrza Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, potocznie zwanego niemieckim lub krzyżackim. Dla mojego pokolenia to uczucie przedziwne. Jeszcze nie tak dawno „straszono” nas Adenauerem w płaszczu zakonu, potem wrednymi i podstępnymi krzyżakami z filmu Forda, na który chodziliśmy całą klasą, a na koniec plakatem z prezydentem USA, Reaganem i w tle ponownie Adenauerem. Wszystkie te obrazy mignęły mi przez chwilę, gdy przekroczyłem bramę wiedeńskiej siedziby…

previous arrow
next arrow
Slider

Historia, która uwiera?

Przechodząc obok archikatedry św. Szczepana w Wiedniu, zajrzałem do siedziby wielkiego mistrza Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, potocznie zwanego niemieckim lub krzyżackim. Po prawej stronie bramy wejściowej umieszczono dużych rozmiarów herb zakonu oraz krótką informację o jego likwidacji w 1938 roku po zajęciu Austrii przez Niemcy. Dla jego członków nastąpiły – co zapewne zdziwi Polaków – ciężkie czasy. Majętności zakonu skonfiskowano, część zakonników poddano represjom. Wznowienie działalności nastąpiło w 1945 r. (w krajach za „żelazną kurtyną” dopiero po 1989 roku).

Jest to stosunkowo mało znany wątek w historii tego słynnego zakonu. Jego dzieje, zwłaszcza w średniowieczu, często były tematem sporów polsko-(zachodnio-)niemieckich1. Jeszcze w latach 70. XX wieku historycy obu krajów nie potrafili ustalić wspólnego stanowiskach. W zaleceniach podręcznikowych opublikowanych w 1976 roku umieszczono więc protokół rozbieżności.

Podczas kolejnych polsko-zachodnioniemieckich konferencji podręcznikowych udało się osiągnąć porozumienie, obie strony z większym zrozumieniem zaczęły podchodzić stanowiska partnera, choć różnice pozostały2. W połowie lat 80. XX wieku utworzono międzynarodową komisję historyczną do zbadania dziejów zakonu od jego powstania po współczesność, w której zasiadają także polscy historycy3.

Pozytywna rola, której się nie dostrzega

Od XVI w. zakon zajmował się działalnością charytatywną, niósł pomoc chorym i biednym. Było to możliwe, gdyż po sekularyzacji w Prusach i Inflantach, ostały się domy zakonne na ziemiach niemieckich. W początkach XIX w. siedzibą wielkiego mistrza stał się Wiedeń, a Habsburgowie popierali działalność zakonu. Dla Słowian, zwłaszcza Polaków, krzyżacy pozostali jednak złowrogim zakonem, czarnym bohaterem literatury historycznej. Jak silne były negatywne skojarzenia z zakonem w Polsce, można było się przekonać po reakcjach na wstąpienie w jego szeregi kanclerza RFN, Konrada Adenauera w marcu 1958 roku. Propaganda komunistyczna wykorzystała antyniemieckie nastawienie części Polaków i włączyła postać Adenauera w płaszczu zakonnym do swej propagandy (objął funkcję honorowego członka).

Ponownie wykorzystano ten fakt wiele lat później w okresie stanu wojennego. W propagandowym plakacie „Z mroków średniowiecza krucjata przeciwko Polsce” umieszczono wizerunek krzyżaka, kanclerza Adenauera w płaszczu z czarnym krzyżem oraz prezydenta USA, Ronalda Reagana z wyciągniętym coltem. Zachodnioniemieckie tęsknoty za „Drang nach Osten” mogły jeszcze przekonywać niektórych Polaków, jednak obsadzenie w roli sojusznika krzyżaków amerykańskiego kowboja-prezydenta podważyło raczej cały przekaz niż go wzmocniło4. Czy kanclerz Adenauer zdawał sobie sprawę z kontrowersyjności swej decyzji? Stan zachowanych źródeł nie pozwala na jednoznaczną odpowiedź.

Dla zachodnioniemieckiego przywódcy był to zapewne honor. Na innym, niepublikowanym w Polsce zdjęciu, Adenauer stoi z kieliszkiem wina w ręku, szykując się zapewne do toastu. Wychowany jeszcze w XIX wieku polityk, żarliwy katolik, znał zakon przede wszystkim z jego charytatywnej działalności.

Siedziba, która przypomina o historii

Po przekroczeniu bramy po prawej stronie widzimy niszę z wizerunkiem patronki zakonu, św. Elżbiety Węgierskiej. Na ścianie obok umieszczono tablicę pamiątkową, która przypomina los Niemców z Brna w 1945 roku. Sprawa wypadków brneńskich, „marszy śmierci”, jest dzisiaj stosunkowo dobrze znana. W tym roku do polskich księgarni weszła bestsellerowa książka czeskiej pisarki, Kateřiny Tučkovej pt. Wypędzenie Gerty Schnirch, która dotyczy losów Niemców z tego miasta.

Z przedsionka można wejść do kościoła św. Elżbiety. Na jego ścianach wiszą rzędami tarcze herbowe rycerzy zakonu. W ołtarzu głównym umieszczono obraz z 1667 roku namalowany przez Tobiasa Pocka. Przedstawia patronów zakonu, Marię z dzieciątkiem Jezus na kolanach, św. św. Elżbietę, Jerzego i Helenę. Dzieciątko Jezus koronuje św. Elżbietę, czemu aprobująco asystują sam Bóg Ojciec i Duch Święty.

Siedziba krzyżaków w Wiedniu to kompleks budynków z kilkoma dziedzińcami. Na każdym z nich znajdują się liczne drzwi, nad którymi umieszczono charakterystyczne czarne krzyże. Ale miejsce to ma także inną historię. Przez pewien czas mieszał tu W. A. Mozart. W ozdobionej pięknymi freskami Sali Terrena, uchodzącej za najstarszą salę koncertową miasta, można kilka razy w miesiącu posłuchać utworów tego kompozytora.

Przypisy:

  1. Zob. wykaz literatury zamieszczony na stronie internetowej Instytutu Herdera w Marburgu: Deutscher Orden und Preußen im Mittelalter – Bibliografie. ↩︎
  2. Zob. Igor Kąkolewski, Czy krzyżacy muszą być złowrodzy? „dzieje.pl”, 05.10.2016 (ostatni dostęp: 22.12.2019). ↩︎
  3. Szerzej zob. Internationale Historische Kommission zur Erforschung des Deutschen Ordens (ostatni dostęp: 22.12.2019) ↩︎
  4. Zob. Sebastian Ligarski, Wojna plakatowa w początkach stanu wojennego, „dzieje.pl”, 19.12.2016 (ostatni dostęp: 22.12.2019). Szerzej o stereotypie Krzyżaka w Polsce zob. Izabela Surynt, Krzyżak, w: Interakcje. Leksykon komunikowania polsko-niemieckiego (ostatni dostęp: 22.12.2019). ↩︎

 

O autorze

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Wstaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt