Praeceptor Poloniae

P

Informacja o nowej książce poświęconej prof. Władysławowi Bartoszewskiemu, którą właśnie wydano w Niemczech, od razu przyciągnęła moją uwagę. To świetna lektura i dobrze, że już niedługo będzie wydana także po polsku. Książka ukazała się dzięki niemieckiej dziennikarce, Bettinie Schaefer. Przeprowadziła ona wywiady z 16 osobami, które zetknęły się z W. Bartoszewskim na różnych etapach Jego życia. Poznajemy postaci z pierwszych stron gazet, ale też wielu bliskich współpracowników Profesora, którzy towarzyszyli mu w codziennej pracy i życiu. Powstała bardzo ciekawa opowieść o wyjątkowym człowieku, świadku/ofierze dwóch totalitaryzmów XX wieku, niestrudzonym pośredniku w relacjach polsko-niemieckich i polsko-żydowskich, do ostatnich chwil czynnym w pracy dla swego kraju.

Do niemieckich księgarń wchodzi właśnie publikacja niemieckiej dziennikarki, Bettiny Schaefer pt. Für Freiheit kämpfen – selbstbestimmt leben. Erinnerungen an Władysław Bartoszewski (Walczyć o wolność – żyć niezależnie. Wspomnienia o Władysławie Bartoszewskim). Zebrała w niej 16 rozmów z osobami, które na różnych etapach towarzyszyły Profesorowi w jego pracy i życiu. Wśród rozmówców znaleźli się znani politycy polscy, niemieccy i austriaccy (np. Jerzy Buzek, Róża Thun, Wolfgang Schüssel, Franz Fischer, Rita Süssmuth, Helmut Kohl), ale także bliscy współpracownicy, którzy na co dzień mieli z Nim do czynienia (np. Ulrike Kind, Marcin Barcz, Marek Zając). Autorce pomysłu zależało, by w książce połączyć różne generacje, od wojennej po najmłodsze pokolenie. I trzeba już na wstępie podkreślić, że ten zabieg jej się udał.

Obraz Władysława Bartoszewskiego, jaki wyłania się z tych opowieści, nie ma charakteru bezkrytycznej hagiografii. Właściwie każdy z rozmówców autonomicznie tworzy zarys portretu Profesora, w którym podkreśla zalety, ale nie zapomina też o słabościach. Tom ma kompozycję klamrową. Otwiera go szkic biograficzny dziennikarza, Marka Zająca. Zwraca w nim uwagę na przełomy w biografii swego bohatera i szuka klucza do zrozumienia jego wielkiej aktywności w życiu publicznym. Książkę zamyka również tekst tego autora. Od kilku lat pracuje on nad biografią W. Bartoszewskiego i dzieli się z czytelnikami swymi dylematami. To bardzo ciekawy artykuł, wart wnikliwej uwagi. Przed podobnymi wyzwaniami staje każdy autor, któremu przychodzi zmierzyć się z odmalowaniem piórem nietuzinkowej i barwnej postaci.

 © Marcin Barcz
Z prof. Gesine Schwan w czasie spotkania autorskiego w Berlinie-Wannsee, 20 stycznia 2015 r. © Marcin Barcz

Szczególnie ujęły mnie teksty żony Profesora, Zofii, Jego politycznych przyjaciół (m.in. H. Kohla, R. Süssmuth i Gesine Schwann) oraz bliskich współpracowników. Czytelnik poznaje wiele nieznanych epizodów z biografii, tak z płaszczyzny wielkiej polityki, jak i dnia codziennego. Każdy z autorów dorzuca kolejne kamyki do mozaiki, opisuje Bartoszewskiego ze swojej indywidualnej perspektywy. Profesor Bartoszewski posiadał wiele cech, które dzisiaj wyszły z mody (niestety). Był człowiekiem zasad, podstawowym celem jego aktywności było dobro państwa. Wielokrotnie mówił wprost rzeczy, których inni unikali. Nie przebierał w słowach, gdy coś go poruszało lub oburzało. Nie wahał się mówić o co idzie gra, co Polska może zyskać, a co stracić. Uświadamiał, że sprzyjający nam czas trzeba wykorzystać za wszelką cenę. Jego polityczni adwersarze nie zawsze akceptowali jego bezkompromisowość i bezpośredniość. Niechęć, którą u niektórych wzbudził Bartoszewski, utrzymuje się, niestety, nawet po Jego odejściu.

Publikacja zwraca jeszcze uwagę na inny aspekt. Jako historyk i dyplomata, który wcześniej przeżył piekło niemieckiego obozu i więzienia komunistyczne, był W. Bartoszewski ważnym pośrednikiem w relacjach polsko-niemieckich i polsko-żydowskich. Był chętnie zapraszanym gościem na różnego rodzaju konferencje i dyskusje. Do historii przeszły jego przemówienia w parlamentach Niemiec i Austrii. Mniej znane jest Jego wystąpienie w maju 2000 roku z okazji wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Mauthausen, w czasie którego w sposób otwarty i jednoznaczny mówił o austriackiej współwinie za zbrodnie II wojny światowej, ale też nie zapomniał o opozycji antyhitlerowskiej w tym kraju. Czasem z wypowiedziami Bartoszewskiego się nie zgadzano, jednak zawsze wysłuchiwano go i poważano. Mam tu na myśli reakcje uczestników publicznych debat, polityków i działaczy społecznych, naukowców i ludzi z zainteresowaniem i troską śledzących sprawy publiczne.

W sposób trafny wyraziła to prof. Gesine Schwan, była rektor Europejskiego Uniwersytetu Viadrina:

Była w nim klasa, dobroduszność, jasność i światowość. Przede wszystkim rozumieliśmy się jako stojący ramię przy ramieniu polityczni bojownicy o Europę, porozumienie polsko-niemieckie, a nie tylko naukowcy.

Był uczestnikiem wielu nieformalnych spotkań i rozmów, które pomogły Polsce w wejściu do struktur europejskich. Często wykorzystywał swe rozliczne kontakty na przekonywanie opinii publicznej zagranicą do polskiej polityki, szukał sojuszników i zrozumienia dla niej.

Bez niego i jego sieci powiązań – nie zapominając o papieżu Janie Pawle II – mówiła była przewodnicząca Bundestagu, prof. R. Süssmuth – nie doszłoby do polskiego „tak“ dla członkostwa w Unii Europejskiej. W relacjach polsko-niemieckich byłoby więcej spraw spornych. Albo gdy ponownie pojawiły się głosy krytyczne z powodu wypędzenia Niemców, a więc to wszystko, co Państwo znają z obszernego katalogu spraw: z nim można było te sprawy szybko rozwiązać, gdyż posiadał dalekowzroczność, której dzisiaj już nigdzie nie spotykam. Postrzegał stosunki polityczne własnego kraju i Europy nie z wąskiego punktu widzenia, lecz w rozszerzających się kręgach.

Nie jest więc rzeczą przypadku, że Bartoszewski potrafił zafascynować nie tylko pokolenie swych rówieśników, z którym łączyły go wspólne, często tragiczne doświadczenia, lecz także ludzi o całe generacji młodszych. Zarażał ich swą wiedzą, doświadczeniem, lecz także mądrością życiową i humorem. Książka B. Schaefer ukazuje się w ważnym momencie. Z jednej strony odczuwalny jest brak w przestrzeni publicznej tak wyrazistych postaci, jak Bartoszewski, z drugiej strony popularyzacja jego dzieła życia i pamięć o nim powinna być inspiracją do refleksji nad naszymi postawami i działaniami. Także na to można znaleźć w tej publikacji wiele dowodów.

W książce W. Bartoszewskiego „Mój Auschwitz” można znaleźć taki fragment (przytoczył go H. Kohl we wspomnieniu pośmiertnym):

Ja już wypełniłem obowiązek, którym kiedyś obarczono mnie w Auschwitz, w obozowym szpitalu. Opowiedziałem, dałem świadectwo. Ostatni z nas odchodzą. Zostaną nasze historie. Dobrze by było, gdybyście wyciągnęli z nich wnioski.

W. Bartoszewski pozostawił po sobie ogromną spuściznę, którą powinniśmy traktować jako wyzwanie i inspirację. Dostępnych jest wiele publikacji jego autorstwa (ostatnia, wywiad przeprowadzony przez Bożenę Szaynok, pt. Polacy, Żydzi, okupacja wyszła już po jego śmierci). Nie brak w nich ciągle aktualnych obserwacji, przestróg i pytań. Wywiady niemieckiej dziennikarki będą służyły wielką pomocą nie tylko w poznawaniu poglądów Bartoszewskiego, ale i jego samego jako człowieka i aktywnego obywatela.

Für Freiheit – selbstbestimmt leben. Erinnerungen an Wladyslaw Bartoszewski, hrsg. Von Bettina Schaefer, Hamburg 2017, ss. 123.

Dziękuję długoletniemu sekretarzowi prof. Bartoszewskiego, Marcinowi Barczowi za udostępnienie książki oraz zdjęć. A. Barcz wykonał je w czasie ostatniego pobytu Profesora w Niemczech w związku z prezentacją jego książki pt. Mein Auschwitz (Mój Auschwitz), która odbyła się w Berlinie-Wannsee 20 stycznia 2015 r.

O autorze

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Wstaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt