Pierniki z Barda 

P

Przejeżdżając obok Barda, niewielkiej miejscowości leżącej na trasie Wrocław-Kłodzko, zwracamy uwagę na spory billboard reklamowy. Zachwala on miejscowy specjał – pierniki. Wreszcie nadszedł czas, by zrobić w Bardzie postój, pospacerować ulicami i spróbować tutejszych wypieków. Ponieważ byłem tu ostatni raz w czasach studenckich (choć „8” przemierzam regularnie przynajmniej raz w miesiącu), spodziewałem się wielu pozytywnych zmian, nie tylko w gastronomii.

Bardo

Miasteczko jest znanym celem pielgrzymek religijnych. Od stuleci przybywali do niego pątnicy ze Śląska, Ziemi Kłodzkiej i Czech, by oddać cześć cudownej figurce Matki Boskiej. Na początku XIV w. w Bardzie osiedli cystersi. Dzięki obsłudze pielgrzymów miejscowość stopniowo rozwijała się. Na początku XVIII wieku Bardo rocznie przyjmowało ok. 200 tys. pielgrzymów.

W mieście stawiano kolejne zajazdy, otwierano gospody. Pod koniec XVII wieku zbudowano nową, barokową świątynię (w miejsce dwóch wcześniejszych kościołów, które okazały się za ciasne). Wojny śląskie i aneksja Śląska przez Prusy wojny pogorszyły sytuację miasteczka.

W 1810 r. władze zsekularyzowały klasztor cysterski. Na przełomie XVIII i XIX wieku Bardo zaczęło podupadać. Ponowne ożywienie nastąpiło dopiero po otwarciu linii kolejowej i wybudowaniu na skraju miasteczka stacji kolejowej w połowie lat 70. XIX w. 

Tradycja piernikarska

Pierwsze wzmianki o wypieku pierników w Bardzie pochodzą z początku XVI wieku. Do zdobionych foremek z drewna wlewano ciasto, które przygotowywano według pilnie strzeżonych receptur (często znał je tylko właściciel). Pierniki w różnych kształtach nieraz tworzyły całe historie. A to o dzielnych żołnierzach, a to o pięknych królewnach.

W Bardzie działało kilku cukierników specjalizujących się w tych wypiekach. Bogate formy wypieków w chudszych czasach po wojnach napoleońskich zostały zamienione na skromniejsze. Na pierniki naklejano papierowe obrazki z różnymi motywami, od wizerunków miast, postaci po cytaty.

W XIX wieku zaczęto stosować pierwsze maszyny do przygotowywania wypieku. Zakończenie wojny w 1945 r. i wysiedlenie ludności niemieckiej przerwało wielowiekową tradycję piernikarską w mieście (kontynuowano ją jednak w RFN do drugiej połowy lat 60.).

Pierniki powracają

W drugim dziesięcioleciu XXI wieku pojawił się w Bardzie pomysł wskrzeszenia tradycji wypieku pierników. Duża w tym zasługa pasjonatów dziejów i tradycji miasta. W 2014 r. na budynku dawnej bardzkiej piekarni Aloisa Hentschla zawieszono szyld przedstawiający wesołego piekarczyka (dzisiejsza ul. Główna).

Tomasz Karamon odnalazł potomków dawnych rodzin piekarskich. Udało mu się pozyskać recepturę na tradycyjne ciasto piernikowe od jednej z nich – rodziny Prause. I tak w Bardzie znów można chrupać miejscowe pierniki! Wypieka się je w pomieszczeniach dawnej Fabryki Pierników  Gerlicha i M. Prausego.

Nad powstawaniem i sprzedażą pierników czuwa Magdalena Topolanek. Pod szyldem „Bardzkie Pierniki Fabryka – Magdalena Topolanek” funkcjonuje klimatyczna kawiarnia, gdzie można zaopatrzyć się w oryginalne pierniki. 

Więcej zdjęć z Barda zamieściłem na blogu fotograficznym.

O autorze

Krzysztof Ruchniewicz

professor of modern history, co-director - @PHWeekly, photographer - @blogifotografia, blogger - @blogihistoria and podcaster - @2hist1mikr. Personal opinion

Krzysztof Ruchniewicz

professor of modern history, co-director - @PHWeekly, photographer - @blogifotografia, blogger - @blogihistoria and podcaster - @2hist1mikr. Personal opinion

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt