Najnowsze wpisy

Rocznice (w) Krzyżowej

R

Początek roku przyniósł dwie ważne rocznice (w) Krzyżowej. 75 rocznicę stracenia właściciela Krzyżowej i (współ-)założyciela grupy opozycji antyhitlerowskiej, „Krąg z Krzyżowej”, Helmutha Jamesa von Moltke oraz dziesiątą rocznicę śmierci jego żony, Frei von Moltke, bez której trudno wyobrazić sobie powstanie Fundacji Krzyżowa dla Porozumienia Europejskiego. Każda z tych rocznic zasługuje na osobne upamiętnienie. Nasza wiedza o „Kręgu z Krzyżowej” byłaby niepełna, gdyby nie niestrudzona trwająca wiele dziesiątków lat praca F. von Moltke nad jego popularyzacją najpierw w Niemczech, a potem także w Polsce, gdy tylko stało się to możliwe. Jak pamięta się dzisiaj te wielkie postaci i sam „Krąg z Krzyżowej”? Jakie jest zainteresowanie tymi problemami w Polsce i Niemczech? (więcej…)

Warszawa przed wyborem

W

Nie będę odnosić się do przesłanych ostatnio komentarzy. Zrezygnowałem z ich zamieszczenia. Wielokrotnie na blogu piszę o tzw. netykiecie, której przestrzegam i o to samo proszę czytelników1. Temat ostatniego wpisu jest nadal aktualny, doszły do niego nowe okoliczności. W obronie Warszawy przed oskarżeniami (pseudo-)historycznymi prezydenta Rosji, głos zabrała – w sposób jednoznacznie potępiający takie praktyki – Komisja Europejska. Czy nie jest to dobry moment, by raz jeszcze przemyśleć kształt polityki europejskiej, zbilansować jej efekty i w końcu opowiedzieć się jednoznacznie za proeuropejskim kursem?

(więcej…)

Partacze historii

P

Od kilku dni obserwujemy z coraz większym niepokojem bezradność głównych instytucji państwowych zajmujących się historią (Muzeum II wojny światowej czy IPN) wobec ataku ze strony propagandy rosyjskiej. Czy ta niezdolność do znaczącej i skutecznej reakcji może jednak zaskakiwać? Forsowany przez kilka lat uproszczony, jednostronny ogląd historii powszechnej i Polski teraz zaczyna się mścić. Polski zdecydowany głos, który powinien mocno wybrzmieć, jakby uwiązł w gardle osobom i organom, które jeszcze nie tak dawno ostro perorowały o naszej niezgodzie na fałszowanie historii. Pamiętamy buńczuczne zapowiedzi ścigania karnego, podnoszone zachwyty nad przygotowanymi przez twory w rodzaju Polskiej Fundacji Narodowej projektami popularyzacji naszej historii. Kręcenie hagiograficznych filmików o dumnym narodzie, czy robienie ulicznych wystaw, najlepiej o „ratujących Żydów”, to jednak coś innego niż przygotowanie, a następnie podjęcie przemyślanych i szerokich działań w odpowiedzi na wyjątkowo perfidne i bezwzględne zagranie rosyjskich specjalistów od propagandy. Chyba po naszej stronie mamy jednak do czynienia nie z fachowcami, a – jak zresztą można było podejrzewać – partaczami historii. Trochę to przypomina zabawę dziecka z zapałkami, w nieudolnych rękach efekt może być odwrotny od zamierzonego; z małego płomienia może powstać pożar trudny do opanowania. (więcej…)

Zakon, który nie straszy

Z

W drodze do archikatedry św. Szczepana w Wiedniu mijamy siedzibę wielkiego mistrza Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, potocznie zwanego niemieckim lub krzyżackim. Dla mojego pokolenia to uczucie przedziwne. Jeszcze nie tak dawno „straszono” nas Adenauerem w płaszczu zakonu, potem wrednymi i podstępnymi krzyżakami z filmu Forda, na który chodziliśmy całą klasą, a na koniec plakatem z prezydentem USA, Reaganem i w tle ponownie Adenauerem. Wszystkie te obrazy mignęły mi przez chwilę, gdy przekroczyłem bramę wiedeńskiej siedziby…
(więcej…)

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt