Zapomniany obóz?

Poproszono mnie o zrobienie kilku zdjęć mogiły więźniów jednej z wielu fili niemieckiego obozu koncentracyjnego w Gross Rosen (obecnie Rogoźnica). Mieściła się ona w pobliżu wsi Miłoszyce. O istniejące tu miejsce pamięci od lat dbają o nią uczniowie miejscowej szkoły podstawowej. Po powrocie do domu zacząłem szukać dodatkowych informacji. Natrafiłem na ciekawy projekt Ośrodka Karta i Domu Spotkań z Historią pt. Zapomniane obozy koncentracyjne na ziemiach polskich. Można tam znaleźć podstawowe dane oraz relacje świadków. To ciekawe uzupełnienie nie tylko edukacji szkolnej.

2016-02-14_mogila_hitleryzmu_miloszyce_dolny_slask (1 von 10)

Dzisiaj dzienniki informacyjne podały o intensyfikacji prac nad ustawą, która ma ułatwić ściganie i karanie osób, które używają tzw. błędnych kodów pamięci, a konkretnie zwrotu o „polskich obozach koncentracyjnych” w kontekście niemieckich obozów okresu II wojny światowej. Sprawa nie jest nowa. Wraca co jakiś czas. Pisałem na ten temat na moim blogu nie raz. W tej sprawie wypowiedzieli się w sposób jednoznaczny m.in. historycy niemieccy. Nadal nie jestem przekonany, czy penalizacja tego rodzaju „deliktów“ jest właściwą drogą. Jest to raczej problem współczesnej edukacji, a także staranności zawodowej np. dziennikarzy i oczywiście wrażliwości. Stawianie przed sądem i karanie raczej nie rozwiąże problemu, choć może będzie w Polsce odbierane z satysfakcją (o ile dojdzie do skazania).

2016-02-14_mogila_hitleryzmu_miloszyce_dolny_slask (9 von 10)

A jaka jest wiedza samych Polaków o niemieckich obozach koncentracyjnych z okresu III Rzeszy, przetrzymywanych tam więźniach różnych narodowości, ich niewolniczej pracy, masowej eksterminacji? Ciekaw jestem aktualnych wyników badań na ten temat. Mając w pamięci zbrodnie nazizmu, trzeba jednak powiedzieć, że stan wiedzy nigdy nie będzie zadowalający, a pamięć należy stale podsycać. Bardzo dobrze że zasłużony na polu popularyzacji historii warszawski Ośrodek Karta przed kilku laty zrealizował projekt poświęcony tzw. zapomnianym obozom nazistowskim na ziemiach polskich.

Na obecnych ziemiach Polski w czasie wojny istniało ponad 200 obozów i podobozów koncentracyjnych. Wiedza przeciętnego Polaka na ten temat jest niewielka. Ogranicza się do największych „fabryk śmierci”, jak Oświęcim czy Majdanek. W większości tych miejsc – poza dużymi obozami i znajdującymi się w ich sąsiedztwie muzeami – można napotkać co najwyżej skromne tablice lub niewielkie pomniki. Jednak wiele z nich nie posiada nawet takich „śladów pamięci i upamiętnienia“. Nie prowadzi się także żadnych prac dokumentacyjno-edukacyjnych, w których byłyby uwzględniane. Zadaniem projektu KARTY było przywrócenie pamięci o tych miejscach. Na specjalnej stronie projektu zebrano najważniejsze dane o dziejach obozów i połączono je z relacjami świadków. W latach 2006-7 zebrano ponad 80 relacji (w tym 15 wideo). Autorom projektu udało się nawiązać kontakt z osobami, które dotąd nie były przez nikogo proszone o przekazanie swych wspomnień.

2016-02-14_mogila_hitleryzmu_miloszyce_dolny_slask (5 von 10)

Relacje dotyczą ponad 40 niemieckich obozów znajdujących się na terytorium Polski. Były to różne typy tych ośrodków represji i eksterminacji: przesiedleńcze, dla małoletnich, tzw. „Polenlagry“, obozy karno-śledcze, obozy pracy i oczywiście liczne filie dużych obozów koncentracyjnych. Wzbogaceniem projektu było przeprowadzenie wywiadów z osobami, które mieszkały w bliskim sąsiedztwie byłego obozu i pamiętały czas jego funkcjonowania.

W efekcie powstała ciekawa multimedialna mapa zapomnianych obozów nazistowskich. Mapa ta stanowić może przydatne uzupełnienie lekcji historii lub innych zajęć dydaktycznych na ten temat. Po wywołaniu szukanego miejsca czytelnik znajdzie krótkie wprowadzenie, materiał zdjęciowy ze zbiorów Ośrodka oraz relacje świadków. Całość jest bardzo przejrzysta i podana w przyjazny dla użytkownika sposób.

Głównym tematem prezentacji są losy osób – czytamy w opisie projektu –, które były więzione w poszczególnych obozach. Przedstawiamy biogramy oraz fragmenty relacji, dotyczące niemal wszystkich aspektów obozowego życia. Dowiemy się z nich m.in. o przyczynach aresztowania i uwięzienia, o pierwszym zetknięciu z obozem, o zachowaniach esesmanów i funkcyjnych, relacjach między współwięźniami, o niewolniczej pracy, warunkach życia w obozie i o okolicznościach jego wyzwolenia. Prezentacja w dużej mierze oparta jest na fragmentach nagrań audio i wideo, ponadto zawiera prywatne zdjęcia archiwalne i kopie dokumentów z okresu wojny, które zostały udostępnione przez naszych rozmówców, a pochodzą z ich rodzinnych kolekcji. Do każdej relacji dołączone są także współczesne portrety nagrywanych osób.

Jednym z takich zapomnianych miejsc wykazanych w projekcie KARTY jest filia obozu pracy w Miłoszycach (niem. nazwa Fünfteichen). Trzeba podkreślić, że w odróżnieniu od wielu takich miejsc miejsc, pamięć o obozie i zmarłych w wyniku represji więźniach kacetu istnieje w miejscowej społeczności. Jest to zasługa władz lokalnych oraz kierownictwa miejscowej szkoły podstawowej. Od lat uczniowie PSP im. Maratończyków Polskich opiekują się mogiłą ofiar obozu. O jego dziejach informuje specjalna tablica. Na mogile stoi granitowy pomnik. Otoczenie jest zadbane.

2016-02-14_mogila_hitleryzmu_miloszyce_dolny_slask (3 von 10)

Obóz powstał jesienią 1943 r. i był jedną z największych fili KL Gross Rosen. Więźniowie z wielu krajów pracowali w pobliskich fabrykach zbrojeniowych, m.in. zakładzie F. Kruppa Berthawerg AG w Jelczu. Zmuszano ich do wytwarzania broni. W obozie przebywało ok. 6 tys. mężczyzn, z których wielu zmarło. W drugiej połowie stycznia 1945 r. zarządzono ewakuację obozu. W tzw. marszu śmierci, morderczej przeprawie do Gross Rosen (Rogoźnicy), z zimna, wyczerpania, ale i z rąk esesmanów zginęło ok. 1000 osób. W obozie zostało ok. 300 chorych, których uwolnili żołnierze Armii Czerwonej.

Po zabudowaniach obozowych nie pozostało wiele śladów. W internecie można znaleźć nieliczne pozostałości naniesione na mapę terenu. Być może w chwili wolnej udam się jeszcze tym tropem. W lesie postawiono pomnik-mogiłę, poświęconą niezidentyfikowanym ofiarom obozu. Muszę sprawdzić, jakie jest teraz oficjalne określenie tego typu miejsc. W nazwie pojawiło się ofiar hitlerowskich. Dzisiaj jest to określenie uważane za przestarzałe, w to miejsce powinno się używać – zgodnie z decyzją UNESCO – niemieckie nazistowskie miejsca pracy i zagłady. Być może w przyszłości nazwa zostanie zmieniona. Ważne jednak, że miejscowa społeczność, wywodząca się z różnych stron przedwojennej Polski, pamięta o i takim tragicznym rozdziale dziejów wsi i najbliższej okolicy.

2016-02-14_mogila_hitleryzmu_miloszyce_dolny_slask (10 von 10)

Zob. Jerzy Haszczyński, Haszczyński: Żmudna walka z „polskimi obozami”, „Rzeczposolita”, 14.02.2016.

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i … / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und …

Skomentuj