Szkoła przy ścianie. W 100-lecie urodzin Brandta

Wielokrotnie zwracałem uwagę na różne formy prezentacji historii. Pisałem o edukacji historycznej w szkole, aktualnie wykorzystywanych podręcznikach do historii, interesowała mnie też tzw. turystyka historyczna. Zwłaszcza ten ostatni temat wywołał sporo dyskusji. Z blogu przeniosła się do facebooka. Niezależnie od głosów krytycznych, które padły pod moim adresem, dyskusja pokazała, że coś z tą naszą edukacją jest nie tak. Instytucje do tego powołane nie wystarczają, a ich oferta wydaje się nie trafiać do potencjalnych adresatów takich działań. Obchody 100. urodzin Willy\’ego Brandta  w Centrum jego imienia, które odbyły się we Wrocławiu 18 grudnia b.r., odeszły od tradycji czczenia tego typu wydarzeń, co jak się okazało, było wyjątkowo skuteczne. Zaangażowanie i zainteresowanie wykazały bowiem bardzo zróżnicowane środowiska.


\"\"

Przygotowania do obchodów trwały kilka tygodni. Zastanawiano się nad różnymi rozwiązaniami: konferencja, panel dyskusyjny, publikacja. Każdy z tych pomysłów był dobry, możliwy do przeprowadzenie, jednak nie gwarantował odpowiedniego oddźwięku. Organizatorzy wiedzieli, że w Niemczech szykowane są w okolicach 18 grudnia centralne obchody. Trudno więc będzie zaprosić do Wrocławia ciekawych prelegentów czy dyskutantów. Potwierdziły to też rozmowy z Fundacją im. Willy\’ego Brandta, głównym organizatorem obchodów rocznicowych w Niemczech. W dodatku termin przedświąteczny nie był najlepszy dla przedsięwzięć konferencyjnych.

\"\"

A może w takim razie zrobić coś spoza typowego scenariusza obchodów? Intensywne rozmowy, dyskusje, rzucanie mniej lub bardziej realnymi pomysłami. Wreszcie pojawił się, m. in. dzięki doktorantowi Centrum, Mateuszowi Matuszykowi, interesujący pomysł. Może moglibyśmy stworzyć na jednej ze ścian budynku Centrum graffiti poświęcone Brandtowi? Ale jak się do tego zabrać? Co jest potrzebne? Naszym pomysłem zaraziliśmy Tomka Sikorę, współpracującego z nami popularnego dziennikarza Radia Wrocław. Życzliwie zareagowała również Akademia Sztuk Pięknych. Pomysł spodobał się dr Kamili Kamińskiej z Uniwersytetu Wrocławskiego, zajmującej się pedagogiką miasta, zwłaszcza rewitalizacją i streetworkingkiem

\"\"

Studenci niemieccy programu Erasmus również entuzjastycznie podeszli do pomysłu.  Szybko opracowaliśmy program akcji. Przygotowano ścianę, zakupiono farby. Jeden z doktorantów odbierający zamówioną farbę od młodego sprzedawcy zapytał go, czy wie z powodu kogo to zamieszanie, miał odpowiedzieć, że \”tak\”, bo… sprawdził już w google.

\"\"

18 grudnia od rana w pomieszczeniach Centrum odbywały się warsztaty dla młodzieży, studentów i doktorantów. Powstały projekty, które wykorzystano później do malowania ściany. Wybrano sporo cytatów z wypowiedzi W. Brandta, po polsku i niemiecku. Tymi pracami kierował Marcin Rosiński, który poprowadził także warsztaty. W realizacji projektów uczestniczyli artyści z grupy Fatcap, Tomasz Jakub Sysło, scenograf Rafał Kaufhold, Rudy Pije Gin oraz Cekas

\"\"

W następnych godzinach przez Centrum przewinęło się wielu uczniów, studentów, pracowników naukowych, a nawet pracownicy konsulatu RFN we Wrocławiu i lektorzy DAAD. Jedni się przyglądali, komentowali, inni aktywnie się włączali. 

\"\"

Rozmawiano, komentowano, dowcipkowano, kociołek z gulaszem również nie narzekał na brak zainteresowania. Od początku inicjatywie towarzyszyło zainteresowanie mediów, które  informowały na bieżąco o rozwoju projektu. Jego kolejne etapy dokumentował doktorant Centrum Aleksander Żerelik (nagrania video, zdjęcia). Alicja Kuropatwa czuwała nad sprawnym przebiegiem akcji.

\"\"

Pod koniec dnia na dotąd dość ponurej ścianie budynku pojawiła się cała gama kolorów, kształtów i napisów. Pośrodku wizerunek bohatera dnia w czarno-białych okularach, obok wielki napis: Pamiętamy gest Brandta. Centrum uczciło swego Patrona, zachęciło też chyba do poznawania biografii niepospolitego polityka i ciekawego człowieka, aż w końcu nawiązać całkiem nowe kontakty.

\"\"

Była to pierwsza, ale nie ostatnia akcja Centrum poświęcona Brandtowi. Już w trakcie realizacji naszego małego projektu pojawił się pomysł kontynuowania go w następnych miesiącach. Przedstawiono go w czasie konferencji prasowej. Poza wspomnianą dr Kamilą Kamińską, wziął w niej udział prof. Jacek Jarczewski z Akademii Sztuk Pięknych. Drugi etap obejmuje konkurs dla studentów Akademii Sztuk Pięknych w zakresie malarstwa i mediów na projekt poświęcony W. Brandtowi. Przewidziano zaprojektowanie muralu, który znajdzie się na innej ścianie CSNE, oraz realizacje multimedialne

\"\"

Powstaną plakaty i kartki pocztowe. Wiosną 2014 roku doktoranci Centrum zorganizują  konferencję naukową poświęconą Bradtowi. Trzecim etapem będzie uruchomienie strony internetowej poświęconej biografii Brandta. Planuje się zamieszczenie na niej materiałów edukacyjnych dla nauczycieli i uczniów. Obecnie trwają rozmowy z możliwymi partnerami i sponsorami.

\"\"

Grudniowa \”Operacja: Willy Brandt\” pokazała, że niekonwencjonalny pomysł, wysunięty od czasu do czasu działa bardzo ożywczo, na wszystkich: i organizatorów, i uczestników. Główną atrakcją było malowanie, ale przecież była to akcja tematyczna. Poniekąd wymuszała pewne zapoznanie się z jakąś częścią historii, polskiej i niemieckiej . Studenci niemieccy sporo się też dowiedzieli o najnowszej historii Polski. Jak się okazało, okulary graffitowego W. Brandta, które początkowo zaproponowali, przypominały zbytnio pewnego polskiego polityka i generała z przeszłości. W swoim czasie był on bohaterem także wrocławskich ściennych malunków. Na to niezamierzone podobieństwo zwrócili  uwagę polscy studenci. Po wyjaśnieniach projekt skorygowano. Brandt otrzymał nowoczesne oprawki. 

\"\"

Reakcje medialne (wybór):








Tenże, Przy moście Uniwersyteckim powstaje nowy mural, „Gazeta Wrocławska“, 18.12.2013.






Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i ... / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und ...

Skomentuj