Świadoma dezinformacja?

W tygodniku „UważamRze“ ukazał się przed kilkoma tygodniami artykuł Leszka Pietrzaka: „Fałszowanie historii. Jak Niemcy robią z siebie ofiary II wojny światowej“. Jeden z jego wątków dotyczy „działań dezinformacyjnych” wywiadu (zachodnio-)niemieckiego, które miano podejmować w celu rozmywania odpowiedzialności za stworzenie i funkcjonowanie obozów koncentracyjnych. Autor tekstu nie podał jednak pochodzenia swych rewelacji, co oczywiście skłoniło mnie do rozpoczęcia małego śledztwa. Zwróciłem się m. in. do członków niezależnej komisji historyków powołanej do zbadania historii Federalnej Służby Wywiadowczej (BND). Źródłem informacji L. Pietrzaka była prawdopodobnie … wikipedia. Jej zaś autorzy wykorzystali – całkowicie bezkrytycznie – materiały wyprodukowane przez… STASI.

Kilka tygodni temu w „UważamRze“ ukazał się obszerny artykuł Leszka Pietrzaka: „Fałszowanie historii. Jak Niemcy robią z siebie ofiary II wojny światowej“. Jednym z wątków podjętych przez autora była sprawa działań federalnej służby wywiadowczej (BND) w latach 50. XX, które miały na celu informować społeczność międzynarodową o „polskich obozach koncentracyjnych“. W ten sposób, jak wyjaśniał autor, Niemcy chcieli zdjąć „odium odpowiedzialności za wojnę i Holokaust“. Autorem tych działań miał być Alfred Benzinger, dawny nazista, który w latach 50. pełnił kierownicze funkcje w BND. Jego pomysł – jak twierdzi autor – zaaprobował sam szef służb Reinhard Gehlen. Dalsza część wywodów Pietrzaka ma potwierdzać, że już od lat 50. systematycznie dezinformowano w tej kwestii, a obecne (pojedyncze) przypadki używania tzw. wadliwego kodu pamięci przez niektóre gazety niemieckie są jakoby efektem tamtych działań.

Postanowiłem sprawdzić, skąd autor zaczerpnął te informacje. Zacząłem oczywiście od internetu. Znalazłem kilka stron, które zawierały właśnie takie dane. Rzecz jasna żaden z autorów nie podał źródła swych rewelacji. Szukałem więc dalej. Trafiłem na hasło w polskiej wikipedii, gdzie również o tym napisano. Zajrzałem do części redakcyjnej owego (można tam znaleźć m.in. informacje o dacie utworzenia hasła oraz dyskusji między autorem/autorami a redaktorem/redaktorami). Utworzono je w październiku 2012 roku. Utrwalono także dyskusję, która toczyła się wokół treści hasła. Warto przytoczyć niektóre komentarze:

31 Styczeń 2015: (…) źródłem informacji jest tygodnik, który zdołał się ukazał w ilości 3 numerów – zdecydowanie nie spełnia warunków wiarygodności (szczególnie w związku z wagą informacji).

9 maja 2016: Źródła są kompletnie niewiarygodne, linki prowadzą do stron, od których treści aż bije po oczach „narodową“ retoryką. Niech ktoś się tym zajmie. To jest wikipedia, a nie portal do uprawiania durnej propagandy przez panów spod wiadomego znaku.

Autor / Autorzy hasła powoływali się na bliżej nieznane publikacje niemieckie. Napisałem więc do kolegów z niezależnej komisji historyków powołanej do zbadania historii BND. Dzisiaj otrzymałem odpowiedź. Alfred Benzinger (w źródłach występuje też jako Bentzinger) faktycznie był pracownikiem BND i kierował wydziałem (przez pewien czas nosił on nazwę „114“), którego zadaniem było m.in. tzw. organizowanie informacji. Współpracował ściśle z policją federalną. Nie są znane natomiast żadne wypowiedzi Benzingera na temat

(…) niemieckich obozów koncentracyjnych w okupowanej Polsce.

Co do niemieckich autorów, na których powołano się w haśle z wikipedii:

Artykuł z wikipedii wydaje się z powodu mocnych związków z autorami wywodzącymi się z enerdowskiej służby bezpieczeństwa, STASI, Eichnerem i Schrammem problematyczny, jak to często jest w przypadku tej encyklopedii.

Czy są to rzeczywiście źródła informacji autora „UważamRze“? A jest bardzo mało prawdopodobne – zważywszy że akta BND były dotąd niedostępne dla historyków –, by mógł skorzystać ze źródeł archiwalnych tej instytucji.

Nie mam nic przeciwko temu, by za każdym razem monitować w sprawie wadliwych kodów pamięci, jest to rzecz ważna i konieczna. Jednak zanim wypali się z wielkiej rury, walnie w bęben i zadmie w róg, bo tak nam coś ślicznie pasuje do układanki, dobrze byłoby zachować minimum ostrożności przy weryfikowaniu „porażającej prawdy“.

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i ... / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und ...

Skomentuj