Rudolf von Thadden 1932-2015

Foto: Hartmut Kelm

Pamiętam doskonale Jego głos w słuchawce. Umawialiśmy się na promocję wiosną polskiego wydania Jego książki o rodzinnym Trzygłowie, którą wydaliśmy w tym roku. Termin przekładaliśmy kilka razy z powodu stanu zdrowia Profesora, ale nie tracił On optymizmu i przekonania, że spotkanie wreszcie się odbędzie. Zmarł 18 listopada, w 50 rocznicę wystosowania orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich. Historyczna data także dla Niego, był przecież jednym z pionierów pojednania niemiecko-francuskiego i niemiecko-polskiego. Rudolf von Thadden emerytowany profesor historii z Getyngi, był człowiekiem instytucją, swoim entuzjazmem i determinacją zaraził wiele osób. Działał zawsze z wielkim taktem i życzliwością. Jako jeden z pierwszych Niemców z RFN w połowie lat 50. przyjechał do Polski, by ją poznać. Był przekonany, że pojednanie niemiecko-francuskie, któremu poświęcił swoje życie, musi być podjęte także w relacjach ze wschodnim sąsiadem podzielonych wtedy Niemiec.

Rudolf von Thadden urodził się 20 czerwca 1932 r. w majątku rodzinnym Trieglaff (obecnie Trzygłów) koło Gryfic. Pochodził z zamożnej szlachty zachodniopomorskiej. Jego ojciec, Rheinhold von Thadden był twórcą i honorowym prezesem Deutscher Evangelischer Kirchentag. Rodzina opuściła majątek na początku 1946 r., nie czekając na wysiedlenie. Rudolf studiował historię, teologię ewangelicką i romanistykę na uniwersytetach w Tybindze, Paryżu oraz Getyndze. W 1958 r. obronił rozprawę doktorską, dziewięć lat później pozytywnie przeszedł kolokwium habilitacyjne. Podjął pracę początkowo na TU w Hanowerze, by w 1968 r. zostać profesorem historii średniowiecznej i nowożytnej na Uniwersytecie im. Georga-Augusta w Getyndze. Z uczelnią tą był związany do przejścia na emeryturę. Pełnił różne funkcje, m.in. dziekana wydziału filozoficznego. Był też członkiem Konferencji Rektorów.

Głównymi kierunkami zainteresowań badawczych von Thaddena były historia Francji i relacji niemiecko-francuskich oraz historia Prus od wieku XVII. Problemy te rozpatrywał na tle historii kultury i społecznej Europy. Interesowała go także historia protestantyzmu. Był autorem licznych publikacji z tego zakresu, niektóre z nich ukazały się także po polsku.

Wielokrotnie gościnnie wykładał na uczelniach francuskich. W latach 1985-1994 stał na czele Niemiecko-Francuskiego Instytutu w Ludwigsburgu. Wraz z Brigitte Sauzay założył w 1994 roku Berlińsko-Brandenburski Instytut Współpracy Niemiecko-Francuskiej (poprzednik dzisiejszej Fundacji Genshagen), którego był pierwszym dyrektorem. W latach 1999-2003 R. von Thadden był koordynatorem Rządu Federalnego ds. współpracy niemiecko-francuskiej.

Za swoje dokonania na rzecz pojednania i zbliżenia niemiecko-francuskiego i polsko-niemieckiego był wielokrotnie odznaczany. M.in w 2005 r. otrzymał nagrodę Uniwersytetu Viadrina za zasługi dla niemiecko-polskiego pojednania i porozumienia, a w 2008 r. nagrodę im. Adama Mickiewicza w uznaniu zasług dla współpracy niemiecko-francusko-polskiej.

Wielokrotnie wypowiadał się na temat relacji niemiecko-francusko-polskich. Był zdania, że partnerstwo niemiecko-francuskie miało łatwiejszą drogę niż niemiecko-polskie. Między Niemcami a Francją nie było tak ostrych kontrowersji terytorialnych, nie istniały też różnice w poziomie życia. Był jednak przekonany, że „przesłanki dla zbliżenia Polski i Niemiec są dobre“. Uważał, że Polscy i Niemcy wiele utraciły w XX wieku, zatem oba państwa łączyła „solidarność przegranych“. Ta świadomość miała być elementem zbliżającym.

Myślę o tych wszystkich ludziach wygnanych, przesiedlonych i pokrzywdzonych w skutek wojny w Polsce i w Niemczech. Polskę i Niemcy łączą cierpienia narodu. Najpierw Niemcy byli oprawcami i dokonali okrucieństw w Polsce. Ale po klęsce Hitlera wiele złego spotkało też ludność niemiecką na wschodnich terenach. Polacy i Niemcy szczególnie dobrze się rozumieją, tak jak ludzie, którzy już raz coś utracili.

Cytaty pochodzą z artykułu Barbary Cöllen pt. Nagroda Viadriny 2005 dla prof. Rudolfa von Thaddena („Deutsche Welle“, 21.11.2005). Zdjęcie  Hartmuta Kelma przejąłem z artykułu pt. Zu Ehren von Rudolf von Thadden.

Zob.

Agata Rokicka, Walka z wiatrakami, „Radio Szczecin“, 27.07.2015.

Historiker Rudolf von Thadden im alter von 83 Jahren gestorben – Kirchentag trauert um Ehrenmitglied des Präsidiums, 21.11.2015.

 

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i … / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und …

  1. Michał Majerski

    Rozmów z Nim nie zapomnę tak szybko, nie da się. Wielcy ludzie mają to do siebie, że nie muszą nic mówić, a i tak nie można oderwać od nich oczu. No i traktował mnie z dużym zrozumieniem i tolerancją dla moich pytań, które zadawał Mu niedouczony laik. Dwa tygodnie przed Jego śmiercią pojechałem do Niego, do Goetingen z kamerą i rozmawialiśmy dwa dni o Pomorzu, Polsce i Niemczech. Była to fascynująca rozmowa, a materiał, który z nim nagrałem, powiniem stać się obowiązkowy na lekcjach historii czy nauki o regionach.

Skomentuj