On wrócił. Hitler po latach

W piątek Instytucie Historii Najnowszej w Monachium, jednej z najważniejszych niemieckich placówek badawczych, przedstawione zostanie pierwsze od 1945 r. krytyczne wydanie „Mein Kampf” Adolfa Hitlera. Właśnie upływa ważność praw autorskich do tej publikacji, które posiadała Bawaria. Obawy przed niekontrolowanym i pozbawionym naukowego komentarza upowszechnieniem „biblii nazizmu“ spowodowały podjęcie prac nad jej naukową edycją. Trwały one trzy lata. Efektem jest dwutomowe wydawnictwo, liczące prawie 2 tys. stron. Prezentacji monachijskiej już od kilku tygodni towarzyszy duże zainteresowaniem mediów. Książka Hitlera nie ukazała się po polsku w całości, choć takie próby podejmowano w czasie II wojny światowej i po 1989 r.

Kiedy jedna z moich krewnych przybyła do Wrocławia pod koniec lat 40. XX w., przydzielono jej pokój w mieszkaniu już zasiedlonym przez pewną rodzinę. Lokum to miało charakter przechodniej przystani. Ciotka zastała trochę mebli, naczyń, a także regał z książkami. Wszystko wskazywało na to, że akurat ta część wyposażenia pokoju specjalnie nie interesowała poprzednich lokatorów. Ciotka, która znała niemiecki, przejrzała odziedziczoną literaturę. Wśród tomów stał także „Mein Kampf”  Hitlera, specjalne wydanie dla nowożeńców. Książka, śladem wielu tysięcy innych egzemplarzy, rychło trafiła do pieca. Po doświadczeniach okupacji, wygnaniu z domu i śmierci czterech braci, ciotka tylko tak mogła dokonać symbolicznego odwetu na „wodzu“.

2016-01-06_hitler (1 von 2)

Reklama uliczna „Mein Kampf” podczas „Tygodnia niemieckiej książki” (Berlin, 1934). Źródło: internet

„Mein Kampf“ , książka nazywana biblią lub ewangelią nazizmu, składa się z dwóch części powstałych w latach 1924–1926 (w 1930 roku ukazały się w jednym tomie). Zawiera opinie Hitlera na rozmaite tematy: od kwestii polityki wewnętrznej Niemiec, sytuacji międzynarodowej, relacji między narodami i rasami, po zagadnienia filozofii, sztuki i religii. Refleksje Hitlera są zlepkiem fragmentów różnych idei, z którymi się wcześniej mniej lub bardziej dogłębnie interesował. Narracja miała być przystępna dla szerokich mas czytelniczych, przekazując im główne składniki jego światopoglądu: pragnienie odwetu za wszystkie „krzywdy” Niemców, pogardę dla demokracji, wiarę w wojnę ras, teorie na temat ras lepszych i gorszych wraz z lokowaniem Niemców na szczycie hierarchii ludów i kultur.

W roli głównych i odwiecznych wrogów Niemiec oraz całego świata Hitler obsadził Żydów, powielając i rozwijając antysemickie przekonania swych czasów. Zarzucał im m.in. tworzenie systemów politycznych wzajemnie się wykluczających, jak demokracja czy komunizm, po to tylko, by zagarniać w nich władzę i prowadzić ludzkość do zguby. Odwoływał się z pomocą pełnego nienawiści języka do dawnych pokładów antysemityzmu w Niemczech, poczucia wyższości wobec ludów słowiańskich i imperialnych tęsknot, brutalnie zahamowanych upadkiem cesarstwa. Wzywając do walki z żydostwem, snuł atrakcyjne dla wielu opowieści o wspaniałej „rasie aryjskiej”, obdarzonej wielką misją cywilizacyjną. Jej powinnością było zachowanie „czystości rasowej” i dalszy rozwój, do czego konieczne było zdobycie przez Niemców „przestrzeni życiowej” na Wschodzie. Książkę Hitlera wielokrotnie i na różne sposoby poddawano analizie, a bibliografia na jej temat jest ogromna. Czy była źródłem, czy tylko jednym z przejawów „niemieckiego szaleństwa“?

Od początku lat 30. książka Hitlera rozchodziła się w masowych nakładach. Po 1933 r. można ją było kupić praktycznie w każdej niemieckiej księgarni. Wydawałoby się, że z racji pozycji autora nie wymaga ona specjalnej promocji, jednak do nabycia tomu zachęcały także ogromne reklamy uliczne. Cytaty z „Mein Kampf” trafiły do podręczników szkolnych. W 1936 r. minister spraw wewnętrznych zalecił urzędom stanu cywilnego, by przekazywać egzemplarz nowożeńcom w podarunku od państwa. Również niemieckie ambasady i konsulaty wręczały egzemplarze dzieła Hitlera swym gościom. W końcu lat 30. kancelaria NSDAP pouczała komórki partyjne:

Jak najszersze propagowanie książki „Mein Kampf“ jest naczelnym obowiązkiem wszystkich szczebli partii, związanych z nią organizacji i stowarzyszeń. Należy dążyć do tego, by każda niemiecka rodzina, także ta najbiedniejsza, posiadała podstawowe dzieło fuehrera.

Do upadku III Rzeszy ukazało się ok. 12 milionów egzemplarzy. Nie zachował się natomiast oryginalny maszynopis, znane są jedynie pojedyncze kartki.

„Mein Kampf“ Hitlera drukowano również zagranicą w przekładach. Oficjalnie ukazał się w 18 językach obcych, a łączny nakład sięgnął miliona egzemplarzy. W USA fragmenty książki ukazały się już w 1933 r. Pełne wydanie wywołało spór sądowy o prawa autorskie i tantiemy. Sąd Najwyższy wydał wreszcie wyrok, na mocy którego zyski ze sprzedaży miały być przeznaczone dla niemieckich uchodźców, ofiar nazistowskich prześladowań. W Wielkiej Brytanii „Mein Kampf” ukazał się także w 1933 r. Do 1939 r. sprzedano tam ok. 50 tys. egzemplarzy. W 1939 r. ukazało się nieautoryzowane tłumaczenie Jamesa Murphy’ego, które spotkało się z dużym zainteresowaniem. Wydanie to wysyłano – obok „Kapitału“ Karola Marxa – brytyjskim żołnierzom na front, by lepiej rozumieli z kim/czym walczą. Wynurzenia Hitlera przełożono także na duński, szwedzki i fiński. Wydrukowano również po portugalsku (Brazylia) i bułgarsku. Za pośrednictwem ukazującej się w Iraku gazety „The Arab World“ znaczne fragmenty książki już w 1934 r. poznali czytelnicy na Bliskim Wschodzie. W bliskich politycznie i ideowo Włoszech dzieło Hitlera ukazywało się na raty. W 1934 r. pojawiło się skrócone wydanie drugiego tomu. Pierwszy ukazał się dopiero cztery lata później. Węgierskie wydanie wydrukowano w Budapeszcie w 1935 roku. Natomiast fragmenty po rosyjsku zamieszczono w czasopiśmie emigracyjnym wydawanym na emigracji w USA pt. „Rosyjski Faszysta“ (było nieautoryzowane).

W 1936 r. ukazała się chińska wersja, w tym samym roku czeska (nieautoryzowana). Francuska wersja musiała być oddana na przemiał z powodu procesu, jaki wytoczył niemiecki wydawca, Wydawnictwo Eher. Dopiero w 1939 r. Hitler wyraził zgodę na opublikowanie zmienionej wersji po francusku. Zaskakujący może się wydać fakt, iż w Japonii z „powodu odrzucenia przez cenzurę“ książką Hitlera w ogóle nie ukazała się. W Tajlandii opublikowano ją dopiero w 1944 r. i cieszyła się podobno wielkim zainteresowaniem.

Nie są znane bliżej zamiary wydania książki Hitlera po polsku, choć Mussoliniego tłumaczono stosunkowo obficie. Podobno polscy tłumacze zabiegali o uzyskanie prawa do tłumaczenia jeszcze przed 1933 r. Dopiero w tymże roku taką zgodę otrzymała dziennikarka i korespondentka „Kuriera Warszawskiego”, Maria Męcińska. Zaproponować miała oficynę Geberthnera i Wolffa, „wydawnictwo chrześcijańskie o pochodzeniu niemieckim“. Tłumaczenie się jednak ostatecznie nie ukazało. Nie wiadomo, czy w ogóle rozpoczęto prace nad nim. W specjalistycznych bibliografiach, jak np. wydanej w RFN w 1996 r. przez Jacka St. Burasa bibliografii niemieckiej literatury w polskim tłumaczeniu, brak jakichkolwiek wzmianek o takim wydawnictwie. Z publikacji wydanych do wybuchu II wojny wymieniono w niej jedynie mowy Hitlera. Natomiast podczas niemieckiej okupacji wydrukowano w podziemiu wyjątki z „Mein Kampf“. W styczniu 1943 r. w konspiracyjnym wydawnictwie „Apel“ z Garwolina ukazała się broszura pt. „Słowa i czyny“. Zawierała fragmenty z „Mein Kampf“ na podstawie wydania z 1934 r. Trudno mówić tu o udostępnieniu znacznych fragmentów, publikacja liczy zaledwie siedem stron. Jej jedyny egzemplarz przechowuje Biblioteka Narodowa. By się upewnić w moich spostrzeżeniach, zasięgnąłem opinii prof. Tomasza Szaroty. Sprawdziliśmy w bibliografii zwartych druków konspiracyjnych wydanych pod okupacją niemiecką, którą przygotował Władysław Chojnacki. Wymienia on jeszcze publikację opracowaną przez Jana Ferenca w ramach Akcji „N“. Ukazała się ona w Warszawie w lipcu 1942 r. po niemiecku pt. Adolf Hitler: Der Grösste Lügner der Welt (Adolf Hitler: Największy kłamca świata) i zawierała cytaty z „Mein Kampf“ i mów Hitlera z lat 1936-1942.

Po upadku III Rzeszy na mocy zarządzeń alianckich władz okupacyjnych wycofano z obiegu książkę Hitlera i zakazano jej wydawania. Prawa autorskie przejęła od aliantów w 1948 r. Bawaria, która przez następne dziesięciolecia czuwała nad utrzymaniem zakazu druku, a nie stosujących się zmuszała sądownie do zaprzestania wydawania i do wycofania nakładu ze sprzedaży (tak musiał postąpić m.in. polski wydawca w 2005 r.). Książkę Hitlera można było jednak w RFN posiadać, kupić antykwarycznie czy pożyczyć w bibliotece.

W 1951 r. w Polsce książkę Hitlera umieszczono w wykazie książek zakazanych i zarządzono jej wycofanie z bibliotek. W 1977 r. w ramach prac Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce ukazały się po niemiecku „do użytku wewnętrznego” fragmenty z „Mein Kampf“ pt. „Generalplan Ost“. Koncepcje i plany polityki wschodniej Adolfa Hitlera (wyd. przez Jana Zaborowskiego).

Czy niemieckie komentowane wydanie książki Hitlera, które wychodzi 70 lat od zakończenia II wojny światowej, przyczyni się do jej zdemitologizowania? A może nie jest to już potrzebne, bo nie jest to już dzieło niebezpieczne, zdolne do zarażenia czytelnika obłędnymi koncepcjami? Dotąd traktowano je jako rzecz zakazaną, więc przez niektórych pożądaną, cieszącą się niezdrowym zainteresowaniem różnych fascynatów. Dla historyków jest to chyba wydarzenie o sporym, ale przecież nie wyjątkowym znaczeniu. Książka Hitlera jest w końcu wielokrotnie analizowanym źródłem. Ciekawy może być natomiast sposób jej opracowania redakcyjnego, który może być inspirujący dla edytorów tego typu dokumentów historycznych. Bez wątpienia dla czytelników, przede wszystkim nie będących historykami z wykształcenia, będzie to kolejne ważne źródło do zrozumienia podstaw jednego ze zbrodniczych totalitaryzmów XX wieku. Wybieram się na konferencję prasową do Monachium, o wrażeniach i przebiegu dyskusji doniosę w następnych wpisie.

Za wskazówki uzupełniające ten tekst dziękuję p. Piotrowi Małochwiejowi.

Zob. szerzej:

Sven Felix Kellerhoff, „Mein Kampf”. Die Karriere eines deutschen Buches, Stuttgart: Klett-Cotta, ss. 367.

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i … / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und …

Skomentuj