Maciej Lis (1950-2015). Wrocławski pionier edukacji europejskiej

Dzisiaj otrzymałem najnowszy numer Dolnośląskiego Magazynu Społeczno-Kulturalnego „Robb+MAGGazin“. Poświęcono go problematyce serbołużyckiej. Pismo od kilku lat redaguje i wydaje Robert Błaszak, a każdy numer przynosi dużą dawkę ciekawych informacji. I tym razem nie jest inaczej. Najnowszy numer liczy prawie 100 stron. W trakcie lektury trafiłem na smutną informację, która wcześniej do mnie niestety nie dotarła. Zamieszczono bowiem nekrolog jednego z wrocławskich prawników, długoletniego pracownika Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii UWr., dr. Macieja Lisa (1950-2015). W sieci, jak zaraz sprawdziłem, pojawiło się wiele wspomnień o Zmarłym. Jeden z aspektów jego biografii uszedł ich autorom. Sądzę, że warto go przypomnieć, bo wzbogaca obraz Macieja Lisa.

Nie tak dawno obchodziliśmy dziesiątą rocznicę polskiej obecności w strukturach Unii Europejskiej. Odbyły się liczne konferencje, dyskusje. Przypomniano osoby, które szczególnie zasłużyły się w procesie integracji Polski. Na planie pierwszym była wielka polityka, ale warto pamiętać, że perspektywa członkostwa wyzwoliła wiele różnorakich inicjatyw, w tym także realizowane na polu edukacji i dydaktyki. Już chyba tylko nieliczni pamiętają, że w drugiej połowie lat 90. XX wieku postanowiono do szkół w Polsce wprowadzić ścieżki międzyprzedmiotowe. Oficjalnie stało się to możliwe po reformie szkolnictwa w 1999 r. Ich tematyka była dość szeroka. Uczeń mógł więcej dowiedzieć się również o integracji europejskiej, jej początkach, funkcjonowaniu instytucji, ale także wyzwaniach dla Polski. Niestety, po kilku latach praktyka szkolna się zmieniła.

Dzisiaj uczeń musi zbierać informacje o Europie, jej historii, integracji europejskiej rozproszone po różnych przedmiotach. Samo hasło wychowywania obywateli zjednoczonej Europy stało sie dla wielu (począwszy od niektórych polityków) wręcz podejrzane. Informacja o śmierci dra Macieja Lisa, prawnika i wieloletniego pracownika Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii UWr. zaskoczyła mnie. Nie chcę opisywać kolejnych etapów Jego życia, są one – jak przekonałem się po krótkim rekonesansie w internecie – dobrze znane i opisane. W czasie lektury zabrakło mi uwypuklenia niemałych zasług Zmarłego dla popularyzacji wiedzy o integracji europejskiej w szkołach. W drugiej połowie lat 90. były to działania wręcz pionierskie.

Brakowało właściwie wszystkiego. Nie istniał żaden program zajęć, nie było materiałów w postaci opracowań i wyborów źródeł, nauczycielom brakowało doświadczenia i pogłębionej wiedzy. Praktycznie trzeba było zaczynać od zera. Jedną z instytucji, która wspierała polskie zabiegi integracyjne, jak i przygotowanie społeczeństwa była Fundacja Adenauera, Przedstawicielstwo w Warszawie. Zaproponowała ona dr. Lisowi współpracę przy opracowaniu zajęć i materiałów dla szkół. Dr Lis szybko stworzył mały zespół współpracowników. Do realizacji tego projektu zaprosił także mnie. Pamiętam z jakim trudem kompletowałem materiały do dziejów integracji europejskiej, które można byłoby wykorzystać na lekcjach szkolnych. Pierwsze zajęcia w szkołach przekonywały, że trud się opłacił. Uczniowie chłonęli wiedzę, odbywały się bardzo żywe dyskusje. Dr Lis zaproponował na koniec wydanie zebranych materiałów drukiem.

W ten sposób powstał jeden z pierwszych wyborów źródeł do integracji europejskiej, który ukazał się w 1996 r. (Od podziału do jedności. Inicjatywy integracyjne w Europie w XX w. Wybór źródeł dla szkół ponadpodstawowych, Wrocław 1996). Była to też jedna z moich pierwszych publikacji po powrocie z RFN. W następnych latach wielokrotnie wracaliśmy do tematu, odbywały się kolejne spotkania i dyskusje z uczniami. Sukces pierwszego wydania źródeł zachęcił mnie do dalszych prac. Potem powstała publikacja o ojcach zjednoczonej Europy. Te działania gorąco wspierał dr Lis i cieszył się z kolejnych materiałów, do którym mógł odsyłać zainteresowanych uczniów, także studentów.

Moją przygodę z tą problematyką zakończyłem na opublikowaniu pierwszego podręcznika dla szkół do integracji europejskiej. Inicjatorem było znane, niestety już nieistniejące wrocławskie wydawnictwo szkolne i kartograficzne PPWK. Wydanie podręcznika poprzedził program oraz materiały dla nauczycieli (Edukacja europejska. Europa daleka czy bliska?, Warszawa-Wrocław: PPWK, 2002). W ostatnich latach nasze kontakty rozluźniły się, spotykaliśmy się jedynie przy okazji różnych uroczystości, ale zawsze były to miłe chwile. Odszedł bardzo życzliwy, kompetentny człowiek, zasłużony również dla rozwoju naszego społeczeństwa obywatelskiego w zjednoczonej Europie.

Europa daleka czy bliska?

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i … / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und …

Skomentuj