Fotografia jako hobby (2018)

F

W czasie niedawnej prezentacji „my workflow” i narzędzi nie podałem wielu informacji. Zdaję sobie z tego sprawę. Nie napisałem nic o programach ułatwiających pracę w chmurze, czy różnych rozwiązaniach abonamentowych. Moje zestawienie w żaden sposób nie wyczerpuje tematu. Jest zaproszeniem do dyskusji i wymiany doświadczeń. Ostatnią część przeglądu chcę poświęcić mojemu hobby, fotografii. Wskażę programy, z których często korzystam.

previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Slider

Zaskoczenie

Kilka tygodni temu byłem świadkiem rozmowy w często odwiedzanym przeze mnie sklepie fotograficznym „Foto-Master” we Wrocławiu. Mieszkańcom naszego miasta mogę go polecić, obsługa jest kompetentna i z cierpliwością znosi nasze fanaberie (w końcu po naszej stronie chodzi o hobby!). Ale wrócę do rozmowy. Przy ladzie stała para w średnim wieku. Oglądała aparat za kilka tysięcy złotych. Wybór był bardzo dobry. Między sprzedawcą a klientami toczyła się rozmowa o różnych technicznych szczegółach. Włączyłem się do rozmowy i zapytałem o obróbkę zdjęć (ciemnię cyfrową), z jakich programów korzystają? Czy są zadowoleni itd. Okazało się, że takowych nie znają, zatem i nie korzystają. Raczej byli przekonani, że aparat ma sam wszystko zrobić.

Otrzeźwienie

Zacząłem się zastanawiać. Może przesadzam z tymi programami? Zbyt dużo chcę wycisnąć ze swoich zdjęć? Może dołączony program do aparatu w zupełności wystarczy? Muszę przyznać, że przez chwilę zacząłem wątpić w sens moich zabiegów fotoamatora. Skończyłem kilka kursów obsługi programów do obróbki zdjęć. Testowałem wiele programów. Bardzo szybko porzuciłem program dostarczony do aparatu, wybrałem jedne z najbardziej rozpowszechnionych rozwiązań, Adobe Lightroom i Photoshop.

Czas na zmiany

Mimo iż używałem te programy przez kilka lat, ostatecznie z nich też zrezygnowałem. Obecnie używam jako głównego programu do wywoływania plików RAW Capture One Pro 12. Przekonały mnie możliwości pracy w kolorze, dodatkowo rozszerzono te funkcje w nowej odsłonie. Nie oznacza to, że nie korzystam czasem z Photoshopa. W Capture One Pro nie rozwiązano nadal problemu usuwania zanieczyszczeń matrycy (problem każdego fotografa). Dodatkowo korzystam z plaginów Nic Collection, co nadaje zdjęciom ostatnie szlify (tak, tak znów są dostępne i aktualizowane). Eksperymentuję teraz z 3. odsłoną programu Luminar. Mam pewne trudności z połączeniem Capture One Pro z tym programem (nie opracowano jeszcze pluginu). Pierwsze wrażenia są jednak pozytywne.

Prezentacja

Różnym znajomym i przyjaciołom udostępniam zdjęcia do pobrania w chmurze (PicDrop.de). Ponieważ w internecie istnieje niezliczona ilość programów edukacyjnych, nie będę wymieniać ich. Każdy z pewnością znalazł / znajdzie coś dla siebie bez większego trudu. Z dużym zainteresowaniem śledzę internetowe programy dwóch niemieckich fotografów Guntera Wegnera i Patricka Ludolpha. O robieniu zdjęć rozmawiają z dużym humorem i swadą w programie „fotoschnack„, zapraszane przez nich osoby potrafią zainspirować.

Moje wprawki zamieszczam na osobnej stronie: blogifotografia.

Do zilustrowania tego wpisu wykorzystałem kilka zdjęć, które zrobiłem dzisiaj. Przez kilka chwil świeciło piękne słońce…

O autorze

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotografik, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Wstaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotografik, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt