„Es gilt das gesprochene Wort“

Nie gasną reakcje na ostatnią wypowiedź polskiego ambasadora w Niemczech, który w przemówieniu na otwarcie międzynarodowej konferencji w Berlinie pt. „Stulecie niemieckiej polityki wobec Polski: tradycja – cywilizacyjny upadek – porozumienie – partnerstwo” określił je w całości jako „katastrofa“. Zamiast „dyplomatycznie“ przeprosić za niezrozumienie czy nieprecyzyjne wyrażenie się, ambasador Andrzej Przyłębski idzie w zaparte. Na stronie ambasady zamieszczono jego „pełne wystąpienie“ po polsku i niemiecku. Jednak zapomniano, że liczy się zasada „es gilt das gesprochene Wort“. Nagranie fragmentu przemówienia udostępnione w internecie przez Bartosza T. Wielińskiego potwierdza bowiem, że powyższa ocena rzeczywiście padła z ust naszego przedstawiciela dyplomatycznego i została dobrze zapamiętana przez słuchaczy.

Stan relacji

Wczoraj we Wrocławiu na UWr odbyła się konferencja pod tytułem Europa a pojednanie. Wśród otwierających spotkania był wicepremier i minister nauki szkolnictwa wyższego, Jarosław Gowin1. W wystąpieniu podkreślał dobry stan relacji polsko-niemieckich, których podstawą było właśnie pojednanie polsko-niemieckie. Początków tego procesu minister doszukiwał się w w drugiej połowie lat 60. XX wieku, wskazując przede wszystkim na list biskupów polskich do biskupów niemieckich.

Jego przemówienie w tej części było wyważone, przytoczone przykłady współpracy polsko-niemieckiej pokazywały pozytywne efekty tych kontaktów. Nasz rząd od dawna jednak nie mówi jednym głosem w sprawach polityki zagranicznej, a zwłaszcza stosunków z Niemcami.

Inne stanowisko?

Inne stanowisko – pytanie, czy rządowe, czy swoje autorskie? – zaprezentował ambasador polski w Berlinie w ubiegłym tygodniu. Podczas z rozmachem zorganizowanej przez Auswärtiges Amt i Deutsches Polen Institut prestiżowej konferencji pt. „Stulecie niemieckiej polityki wobec Polski: tradycja – cywilizacyjny upadek – porozumienie – partnerstwo” przemówienia otwierające wygłosił minister spraw zagranicznych Niemiec, Heiko Maas oraz ambasador RP. Szef niemieckiej dyplomacji przedstawiciel panoramę relacji, podkreślił także historyczną odpowiedzialność Niemiec za zbrodnie nazizmu i omówił długą drogę do pojednania. Mocno zaakcentował potrzebę współpracy w Europie i rangę Warszawy jako stolicy ważnego partnera Niemiec2.

Wystąpienie ambasadora Polski została zapamiętane przede wszystkim z powodu jego negatywnej oceny całości niemieckiej polityki wobec Polski. W ostatnich stu latach, a więc także po 1965 r. i po 1989 r. była ona dla niego „katastrofą“. Zaznaczył, że formułuje ten sąd jako historyk. Wywołało to duże zaskoczenie, a nawet oburzenie na sali, na której siedziało wiele osób od dawna aktywnych w różnych polsko-niemieckich inicjatywach. W dyskusji wyrażano zdecydowany sprzeciw wobec takiej totalnej krytyki, zrównującej różne epoki historyczne. O wypowiedzi ambasadora zaczęły pisać media 3.

„Es gilt das gesprochene Wort”

Jedną z zasad w czasie wystąpień publicznych, jest to, że liczy się zawartość i ton przemówienia. Nie jego wcześniej przygotowana wersja pisana, której mówca nie musi ściśle się trzymać. Czasem więc słowo wyleci gołębiem, a wróci kamieniem. Słowa zapadają nie tylko w pamięć, ale i są utrwalane na różnych nośnikach.

Nasz ambasador chyba nie zna tej zasady. Nie wie też, czego od dyplomaty się oczekuje. Po jego wystąpieniu i ostrych reakcjach na stronie ambasady zamieszczono tekst wystąpienia po polsku i niemiecku4. W krytykowanym zdaniu znalazł się dodatkowy element, który został opuszczony w wersji mówionej przez amb. Przyłębskiego.

Co faktycznie powiedział ambasador

W internecie zamieszczono dzisiaj fragment wystąpienia ambasadora. Można sprawdzić, co i jak powiedział. Nie jest to wypowiedź zgodna z tekstem opublikowanym w internecie. Po co ambasador powiedział to, co powiedział? Jak jego zdaniem ma to służyć misji, którą mu powierzono? Może to jest dobra okazja, by raz jeszcze zastanowić się, kto reprezentuje Warszawę w Berlinie. W końcu to jedna z najważniejszych stolic, z którymi Polska utrzymuje – by użyć określenia z wystąpienia ministra Gowina – dobre relacje.

Nie jest to oczywiście pierwszą „wpadka“ amb. Przyłębskiego. Od wielu miesięcy osoby czynne w dialogu polsko-niemieckim są świadkami rozmaitych przejawów jego aktywności. Przed kilkoma miesiącami w Dreźnie uczestniczyłem w jubileuszu 25-lecia Saksońskiego Towarzystwa Polsko-Niemieckiego. Wśród mówców na rozpoczęcie był przewidziany ambasador polski. Miałem wygłosić referat jubileuszowy na temat relacji polsko-niemieckich. Po raz pierwszy w mojej wieloletniej praktyce spotkałem się z koreferatem przed referatem. Ambasador krytycznie scharakteryzował pracę Towarzystw, następnie przedstawił swoja wersje wydarzeń w Polsce. Jego wystąpienie wywołało zdziwienie, w kuluarach długo je komentowano. Był to rozgłos całkowicie zbędny i dla sprawy niestety szkodliwy.

Zdjęcie z przemawiającym ambasadorem RP w Berlinie, A. Przyłębskim: Maria Kossak ©️ Berlin-Warszawa @rtpress

Przypisy:

  1. Zob. J. Gowin: jednoczenie się Europy to jeden z najbardziej wartościowych projektów w historii ↩︎
  2. Zob. Rede von Außenminister Heiko Maas anlässlich der Internationalen Konferenz „Ein Jahrhundert deutsche Polenpolitik: Tradition – Zivilisationsbruch – Verständigung – Partnerschaft“; Jacek Lepiarz, Szef dyplomacji Niemiec: Polska jest niezastąpionym liderem w Europie, „Deutsche Welle“, 15.11.2019. ↩︎
  3. Zob. Jacek Lepiarz, Polsko-niemiecka konferencja w Berlinie: komplementy i krytyka, „Deutsche Welle“, 16.11.2018; Christoph von Marshall, Polens Botschafter verärgert Berlin, „Der Tagesspiegek“, 19.11.2018; Bartosz T. Wieliński, TVP Info broni ambasadora Przyłębskiego. Ale my mamy nagranie, „Gazeta Wyborcza”, 20.11.2018; Christoph von Marshall, Die ungehaltene Rede, Polens Botschafter verbreitet „Alternative Fakten“, „Der Tagesspiegel“, 20.11.2018. ↩︎
  4. Zob. Konferencja „Stulecie niemieckiej polityki wobec Polski” w Federalnym Ministerstwie Spraw Zagranicznych ↩︎

 

O autorze

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotografik, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Wstaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotografik, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt