Tag

Cottbus

C

Solidarność zza krat

S
Sala Muzeum Muru przy Checkpoint Charlie (Mauermuseum) w poniedziałek, 3 listopada wieczorem szybko zapełniła się gośćmi, zaproszonymi na premierę polsko-niemieckiego filmu, w reżyserii Magdaleny Gwóźdź i Róży Romaniec pt. „Uczcie się polskiego“. Jego producentami są TVP 1 i Deutsche Welle. Dokument poświęcono stosunkowi enerdowskich dysydentów do Polski i Solidarności w latach 70. i 80. XX wieku. W filmie pokazano nieznane historie mieszkańców NRD, których „zachwyt“ Polską zaprowadził za więzienne kraty. W filmie przybliżono także strajk głodowy w więzieniu w Cottbus, który skazani ogłosili na znak solidarności z Polakami po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 r. Jest to jedyne znane tego rodzaju  wydarzenie w krajach bloku wschodniego! Szerzej pisał o nim przed kilku tygodniami Bartosz Wieliński w „Gazecie Wyborczej“. Niestety, do dzisiaj niewiele wiemy o organizatorach protestu, choć z pewnością zasługują nie tylko na naszą pamięć, ale także na odpowiednie uhonorowanie. Pewne starania już podjęto, ale jak na razie niewiele one przyniosły.

(więcej…)

Wokół nazw

W

Mój niedawny tekst poświęcony podwójnemu nazewnictwu polsko-niemieckiemu wywołał różne reakcje. Obok głosów potwierdzających mój sposób oglądu, znalazły się także głosy krytyczne. Autor jednego z nich uznał, że temat „obśmiałem“, nie traktując go „rzeczowo“. Jego zdaniem problem nazw miejscowości reguluje konwencja wiedeńska o ruchu drogowym. Ponieważ moje teksty staram się pisać w rzeczowym tonie, choć – jak zauważono – nie rezygnuję z tonu polemicznego, postanowiłem raz jeszcze wrócić do tematu. Z pomocą przyszły mi koleżanki i koledzy, którzy wcześniej zajmowali się tym problemem. Zasięgnąłem też informacji w niektórych instytucjach. Wszystkim dziękuję za ekspresowo okazywaną pomoc. Wpis „Przydrożne refleksje“ – pomyślany jako kpina z rewelacji jednej z gazet – otrzymał podbudowę merytoryczną, która potwierdza jedynie moje wcześniejsze rozważania.
(więcej…)

Przydrożne refleksje

P

Jedna z gazet oburzyła się kilka dni temu, że wzdłuż autostrady z Niemiec do Polski pojawiły się drogowskazy z nazwą Breslau zamiast Wrocław. Miało to być porażającym dowodem sukcesu konsekwentnej niemieckiej polityki historycznej. O komentarz poproszono pewnego historyka i posłankę. Wspomniany historyk nie ma zielonego pojęcia o sprawach niemieckich, choć z całą powagą stwierdził, że „ to część ich (tj. Niemców – przyp. Krzysztof Ruchniewicz) spójnego planu rewindykowania terytoriów, które kiedyś do nich należały”. Wypowiedź parlamentarzystki była również ostra. Z charakterystyczną dla tej osoby stanowczością stwierdziła, że pojawienie się takiej tablicy jest tylko wierzchołkiem góry lodowej, obecne stosunki polsko-niemieckie są bardzo napięte, a rząd polski boi się kanclerz Merkel. Tekst zilustrowano widokiem stolicy Dolnego Śląska.
(więcej…)

Gród przy drodze

G
W drodze do Berlina, jadąc autostradą z Wrocławia, po przejechaniu Cottbus, mija się po lewej stronie rekonstrukcję wczesnośredniowiecznych umocnień. To słowiański gród Radusz. Stoi sobie pośrodku pola, górując nad okolicą. Wieczorem jest pięknie podświetlony. Tysiąc razy obiecałem sobie, że zjadę wreszcie z autostrady i zajrzę, cóż tam takiego jest. A to czas naglił, a to pogoda nie dopisywała i jakoś nie udawało mi się zrealizować planów. Tym razem było inaczej. A czy było warto, o tym poniżej.

(więcej…)

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt