Od kilku miesięcy intensywnie zajmuję się wykorzystaniem sztucznej inteligencji (AI) w historii (badaniach i dydaktyce). W tym semestrze wraz ze studentami realizuję mały projekt z wykorzystaniem AI, którego wyniki wkrótce upublicznimy. Bezpośrednim impulsem do napisania tego wpisu (i planowanych następnych) stał się niedawno opublikowany artykuł moich koleżanek instytutowych1. Tempo zmian jest dziś tak duże, że nawet upływ kilku miesięcy wystarcza, by pojawiły się nowe fakty i procesy skłaniające do namysłu. Z tego względu zwróciłem uwagę na wytyczne American Historical Association (AHA) z lipca 2025 roku2] — najstarszego i największego w Stanach Zjednoczonych stowarzyszenia profesjonalnych historyków3. Sądzę, że warto je spopularyzować, aby mogły stać się punktem wyjścia do poważnej dyskusji nad opracowaniem podobnych zaleceń, dostosowanych do naszych uwarunkowań. Staje się to coraz bardziej palącym wyzwaniem. Należy podkreślić, że debata o AI w historii nie dotyczy wyłącznie kwestii technicznych ani dydaktycznych. W istocie jest to debata o epistemologicznym statusie wiedzy historycznej, o roli interpretacji oraz o tym, kto – i na jakich zasadach – może dziś rościć sobie prawo do mówienia o przeszłości. W tym sensie wytyczne AHA nie są jedynie reakcją na nowe narzędzie, lecz czymś znacznie poważniejszym – obroną podstawowych założeń dyscypliny w warunkach gwałtownej transformacji technologicznej, ale i kulturowej. Wytyczne amerykańskie przetłumaczyłem i udostępniam – za zgodą AHA – do pobrania w wersji pdf (na końcu wpisu).










