Kategoria

#blogihistoria

#

Drugie życie „Hindenburga”

D

W poszukiwaniu narzędzi do edycji dźwięku audio trafiłem przypadkowo na program o nazwie „Hindenburg”. Początkowo (po)myślałem, że to żart, jedna z licznych gier komputerowych poświęconych I wojnie światowej. Myliłem się srodze. „Hindenburg” okazał się profesjonalnym narzędziem do edycji podcastów. Nazwa jest jednak nieprzypadkowa. Autorzy nawiązali do katastrofy sterowca „Hindenburg” w 1937 roku i … narodzin reportażu radiowego. (więcej…)

Małe gumkowanie historii

M

Początek wakacji stoi – mimo wszystko – pod znakiem różnych wyjazdów. Z dalekich podróży w tym roku jednak zrezygnuję. Postanowiłem wybrać kierunki bliższe. W sposób bardziej konsekwentny niż było dotąd chcę poznawać nowe miejsca na Dolnym Śląsku lub też wracać do tych niewidzianych od wielu lat. W części z nich ostatni raz byłem w studenckich czasach, kiedy odbywaliśmy wraz z naszymi wykładowcami wycieczki studyjne. (więcej…)

Plac / ulica 1 września (1939 r.)

P

W debacie na temat przyszłego pomnika w Berlinie (Polen-Denkmal) pojawił się projekt nazywany kompromisowym. Zakłada on m.in. wprowadzenie do mapy stolicy Niemiec placu 1 września 1939 r. Trochę zaskakuje, że w komentarzach akurat ten punkt propozycji przeszedł bez echa. Data jak najbardziej historyczna. Tylko czy nadaje się na nazwę topograficzną? Jakie skojarzenia może z sobą nieść? (więcej…)

Już lepiej zrezygnować z polskiego pomnika

J

Media w ostatnich dniach informowały o przełamaniu impasu w sprawie inicjatywy budowy pomnika polskiego w centrum Berlina. Podobno osiągnięto kompromis w tej sprawie. Zabiegi o upamiętnienie polskich obywateli w stolicy naszego sąsiada obserwuję jednak z coraz większym zażenowaniem. Autorzy kompromisu miast przystąpić do skonkretyzowania swej propozycji, toną w ahistorycznych rozważaniach, jednocześnie wykazują się niskim poziomem wiedzy na temat II wojny światowej i okupacji niemieckiej w Europie. (więcej…)

Przyszłość zdalnego nauczania

P

Każdego niemal dnia jesteśmy informowani o znoszeniu obostrzeń związanych z pandemią. W tym tygodniu ruszyły kina i kluby fitnes. Wkrótce otwarte zostaną granice (miejmy nadzieje…). Uczelnie mają pozostać jednak zamknięte do końca września. Być może jest to związane z ich charakterem, nie są tak ważne z punktu widzenia sytuacji gospodarki. Do końca semestru letniego zajęcia będą się dalej odbywać w sposób zdalny, podobnie jak posiedzenia takich czy innych gremiów oraz większość egzaminów. Ponieważ nie jest znana data wprowadzenia do obiegu szczepionki, można założyć, że problem epidemii nie zakończy się wraz z rokiem akademickim, może się ponownie pojawić w drugiej połowie roku. Jakie wnioski wypływają dla uczelni z ostatnich trzech miesięcy, właściwie całego semestru letniego? Co dało kształcenie zdalne? Jakie są problemy z tym związane? Przed jakimi wyzwaniami staniemy w przyszłości?

(więcej…)

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt