Kategoria

#blogihistoria

#

Przyszłość zdalnego nauczania

P

Każdego niemal dnia jesteśmy informowani o znoszeniu obostrzeń związanych z pandemią. W tym tygodniu ruszyły kina i kluby fitnes. Wkrótce otwarte zostaną granice (miejmy nadzieje…). Uczelnie mają pozostać jednak zamknięte do końca września. Być może jest to związane z ich charakterem, nie są tak ważne z punktu widzenia sytuacji gospodarki. Do końca semestru letniego zajęcia będą się dalej odbywać w sposób zdalny, podobnie jak posiedzenia takich czy innych gremiów oraz większość egzaminów. Ponieważ nie jest znana data wprowadzenia do obiegu szczepionki, można założyć, że problem epidemii nie zakończy się wraz z rokiem akademickim, może się ponownie pojawić w drugiej połowie roku. Jakie wnioski wypływają dla uczelni z ostatnich trzech miesięcy, właściwie całego semestru letniego? Co dało kształcenie zdalne? Jakie są problemy z tym związane? Przed jakimi wyzwaniami staniemy w przyszłości?

(więcej…)

Internetowe peregrynacje (10)

I

Imprezy związane z rocznicą zakończenia drugiej wojny światowej zdominowały internet. Mimo „odmrażania” kolejnych działów życia gospodarczego, politycznego i społecznego w związku ze zmniejszeniem się zagrożenia epidemicznego (lub wzrostem zagrożenia ekonomicznego), obchody te nie mogły się odbyć w tzw. realu. Zaproponowano w to miejsce różne formaty cyfrowe. Uruchomiono portale internetowe, wyemitowano okolicznościowe programy video i audio1. Większą uwagę w ostatnim czasie zwróciłem na podcasty jako formę popularyzowania historii w sieci. Z moim wrocławskim kolegą, prof. Przemysławem Wiszewskim nagraliśmy pierwsze własne odcinki. Dziękuję wszystkim osobom, które pomogły nam w tym przedsięwzięciu, służą radą i pomocą. Pozostałe tematy poniżej.

(więcej…)

Bez trybu

B

Tym razem będzie bez żadnego trybu. W świeżej pamięci mam lekturę artykułu Claudii von Salzen z „Der Tagesspiegel” na temat odmowy ambasadora Ukrainy w Niemczech, Andrija Melnyka udziału w uroczystościach rocznicy zdobycia Berlina. Zaproszono także ambasadorów Rosji i Białorusi. Decyzja przedstawiciela Kijowa zaskoczyła magistrat Berlina, który zaproszenie wystosował już kilka tygodni temu. Pominę w tym miejscu brak wyczucia ze strony nadburmistrza, Michaela Müllera (SPD). Ambasador Ukrainy sam, w dyplomatyczny sposób wyłuszczył powody swej decyzji. Mnie zaskoczyło coś innego. Brak zaproszenia dla polskiego ambasadora. Czyżby magistrat stolicy Niemiec nie wiedział, że w bitwie o Berlin uczestniczyły także polskie jednostki?

(więcej…)

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt