Tag

Sestri Levante

S

Historie rodzinne

H

Dzieje Riwiery Liguryjskiej nierozerwalnie związane są z losami czterech rodzin możnowładczych: Fieschi, Doria, Grimaldi i Spinola. Przez stulecia wywierały one ogromny wpływ na politykę i gospodarkę regionu, często brutalnie rywalizując ze sobą o pierwszeństwo. W czasie zwiedzenia Lavagni i okolic natykaliśmy się na ślady po rodzie Fieschich: budowle, nazwy ulic i doroczne święto, stanowiące lokalną atrakcję turystyczną

(więcej…)

Dwa z pięciu (część 1)

D

Cinque Terre (Parco Nazionale delle Cinque Terre), Pięć Ziem, bez wątpienia jest jedną z największych atrakcji Riviery Liguryjskiej. By przejść pieszo wszystkie punkty potrzeba sporo czasu i … krzepy. Mogliśmy zrealizować nasz plan jedynie częściowo. Doszliśmy do 4 z 5 miejscowości. Ostatni odcinek wędrówki, najpopularniejszy z racji widoków i zerowego stopnia trudności zamknięto jakiś czas temu z powodu obsunięcia się skał. Zmęczenie wzięło górę i zrezygnowaliśmy z alternatywnej, ale bardziej wymagającej trasy. W sumie przeszliśmy górzystym wybrzeżem między Levanto a Manarolą około 50 kilometrów. Relację podzieliłem na dwie części.

(więcej…)

Remanent

R

W końcu trzeba nabrać dystansu do bieżących spraw, pora wziąć głębszy oddech. Jest to konieczne, by na rzeczy już znane spojrzeć po pewnym czasie z innej perspektywy, świeżym okiem. W innym przypadku stajemy się częścią tzw. magla. Wypowiadamy się sprowokowani tym czy owym, następują reakcje (zwykle w kształcie do przewidzenia), zastanawiamy się więc nad kolejnym krokiem… Szybko staje się to męczące, brak jest nowych pomysłów. Dobrą okazją do naładowania akumulatorów są wyjazdy, zwłaszcza do tych krajów, które nie są związane z podejmowaną przez nas problematyką. Od dwóch lat poznajemy kolejny region Włoch. W ubiegłym roku zaczęliśmy zwiedzać wybrzeże Ligurii. Stosunkowo dobrze poznaliśmy miejscowości na trasie Genua – Sestri Levante. W tym roku chcemy poznać część tutejszej riwiery w stronę La Spazii.

(więcej…)

Przy dźwiękach cykad

P

Wakacje można spędzać na różne sposoby. Jedni wolą zgiełk plaży czy zadeptanych górskich szklaków. Inni szukają spokoju i ciszy w jakimś leśnym przysiółku, w miejscach nie polecanych przez celebrytów i gwiazdy „jutubów“. Od dobrych kilku lat preferujemy tzw. aktywny wypoczynek. Mało leżenia, sporo chodzenia. Staramy się głębiej poznawać miejsca, w których spędzamy urlop. W tym roku powodowani tęsknotą za ciepłym morzem wyruszyliśmy do Ligurii. Plaża na przemian z marszem po okolicy. W planie mamy kilka tras wędrówkowych, jedną z nich już zaliczyliśmy. Przepiękne widoki, niemal bezludne szlaki. Na rozgrzewkę wybraliśmy malowniczy spacer z Riva Trigoso do Sestri Levante.

(więcej…)

Ruiny w ogrodzie

R

W tym roku postanowiliśmy „odkryć“ inną część Włoch. Już od kilku lat rodzina domagała się powrotu nad morze. Wybór padł na Ligurię (choć początkowo miał być Bałtyk…). Przeglądaliśmy przewodniki, różne strony w internecie, galerie zdjęć z wakacji. Mnie do wyboru Ligurii przekonały dwie miejscowości, które chcę koniecznie zwiedzić. Są to Genua i Rapallo. Naszą bazą jest jedna z bardziej znanych miejscowości nadmorskich, Sestri Levante. Na autostradzie w stronę Mediolanu spotkały nas niespodzianki. Nie otrzymaliśmy żadnego kwitu po przekroczeniu barierek. Ostatecznie nie było to żadnym problemem, po prostu co pewien odcinek pobierana jest opłata (na nasze oko bez pokwitowania). Dopiero po opuszczeniu obwodnicy Mediolanu automat „wypluł“ bilet. Tak rozpoczęła się nasza kolejna przygoda wakacyjna. Historia nie opuściła nas jednak nawet na krok, jak zawsze wiernie nam towarzyszy (skrzywienie zawodowe).

(więcej…)

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt