Tag

Public History

P

„Historyczny akt”. Traktat graniczny polsko-niemiecki

&

Rocznice są zwykle okazją do przypomnienia przełomowych wydarzeń. Z tej okazji publikowane są książki, organizuje się dyskusję, także media podnoszą te kwestie. Często przy tej okazji zabierają głos nie tylko historycy, ale także – jeśli jest to możliwe – świadkowie wydarzeń, zainteresowani obywatele. Jest rzeczą ciekawą, że jedne rocznice są hucznie obchodzone, inne traktowane po macoszemu, jeszcze inne pomijane całkowitym milczeniem. Istnieją rozbudowane i na stałe wpisane w kalendarz społeczny praktyki upamiętnień. W innych przypadkach wiele zależy od społecznego zainteresowania i wrażliwości. Bez wątpienia jest to związane z polityką historyczną władz centralnych, samorządowych czy organizacji społecznych. Podpisanie traktatu granicznego polsko-niemieckiego, którego 30lecie właśnie obchodzimy, należy – niestety – do tej drugiej kategorii, do rocznic pomijanych. Nie zaplanowano żadnych obchodów, w mediach nie poświęcono temu wydarzeniu i początkowi procesu, który uruchomił,  więcej uwagi. Odbyła się tylko jedna konferencja naukowa, która przypomniała tło historyczne, proces negocjacji traktatu i jego główne postanowienia. Jak wytłumaczyć ten brak zainteresowania? Czy traktat graniczny, jeden z najważniejszych traktatów podpisanych przez Polskę po 1989, nie zasługuje na uroczyste potraktowanie? Być może na przeszkodzie stanęła epidemia covid-19, ale czy tłumaczy to wystarczająco ten brak zainteresowania? (więcej…)

Wojna na pomniki w Berlinie

W
Foto: Korea Verband

W ostatnich tygodniach sprawa tzw. polskiego pomnika w Berlinie nabrała przyspieszenia. Wkrótce odbędzie się debata w Bundestagu na ten temat. Jest to zwieńczenie zabiegów wpływowej grupy niemieckich obywateli, którzy w 2017 roku wystąpili z inicjatywą budowy w centrum Berlina pomnika upamiętniającego Polaków, ofiar niemieckiej okupacji1. Natomiast 28 września b.r. w dzielnicy stolicy Niemiec Moabit (Bremer Straße / Birkenstraße) odsłonięto inny pomnik, który wywołał ogromne kontrowersje i, jak na razie, nie spotkał się z większym zainteresowaniem nad Wisłą. O rozmiarach poruszenia świadczy interwencja japońskiego ministra spraw zagranicznych, który domagał się natychmiastowego usunięcia go. Pomnik poświęcony jest tragedii kobiet (głównie z Korei), które w czasie II wojny były zmuszane do prostytucji w domach publicznych dla japońskich żołnierzy. (więcej…)

”Mieliście swój Sierpień, teraz my mamy nasz Sierpień”

Przypadkowe spotkanie. Grupa białoruskich studentów na wrocławskim rynku. Wyglądali trochę niepewnie, stali w milczeniu za zrobionym domowym sposobem transparentem. Nad nimi powiewała flaga z Pogonią. Gdy zauważyli, że ktoś robi im zdjęcie, ożywiali się. Chętnie pozowali, rozmawiali. Zamieniłem z nimi kilka zdań. Miałem wrażenie, że potrzebują, jak nigdy, naszego wsparcia i zainteresowania. Symbolem dla nich nadal był zryw Polaków w sierpniu 1980 roku. Odszedłem nieco skonsternowany, w mediach inna sierpniowa rocznica jest dzisiaj wałkowana. Czy jednak wydarzenie to wywiera taki wpływ na współczesną Polskę jak to sprzed czterdziestu lat? Nasza ”pokojowa rewolucja” ma chyba dość małe znaczenie dla rządzących, zafascynowanych okapami na Stadionie Narodowym. A czy Polacy o niej pamiętają? (więcej…)

Kamyki do mozaiki pamięci historycznej miasta i regionu

K

Włodarze miast czy samorządy w różny sposób traktują historię. Jedni uważają ją za zbędną, inni traktują ją jako ładny pretekst do organizacji kolejnego festynu czy odsłonięcia pamiątkowej tablicy, na szczęście są i tacy, którzy doceniają jej wagę i wykorzystują do umacniania lokalnej wspólnoty. Wnikliwe i pozbawione barier odwoływania się do przeszłości służy rozwojowi regionalizmu otwartego. Widoczne jest to zwłaszcza na terenach zróżnicowanych pod względem historycznym i narodowym. Oławę zaliczyć należy do tego trzeciego sposobu traktowania historii. Przekonałem się o tym zwiedzając ciekawą ekspozycją dziejów miasta i regionu w Izbie Muzealnej Ziemi Oławskiej. Nie jest to typowa ekspozycja, raczej mamy do czynienia z pojedynczymi kamykami, które połączone razem tworzą jednak dość spójny obraz przeszłości.

(więcej…)

Krzysztof Ruchniewicz

historyk, niemcoznawca, profesor tytularny, dyrektor Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy’ego Brandta, fotograf, bloger i podcaster.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt