Tag

Neues Deutschland

N

Ostatni klucznik „pałacu łez”

O

Informacja o śmierci jednego z wysokich rangą funkcjonariuszy SED, Güntera Schabowskiego zastała mnie w Berlinie. W czasie śniadania przeglądałem poranną prasę. Nie było gazety, która by nie wspomniała o Zmarłym. Mój hotel znajdował się niedaleko małego muzeum poświęconego granicy niemiecko-niemieckiej, które utworzono w dawnym „Pałacu łez“, miejscu przechodzenia na drugą stronę. Chyba już nigdy nie dowiemy się, co skłoniło Güntera Schabowskiego do udzielenia w czasie konferencji prasowej 9 listopada 1989 r. odpowiedzi na pytanie dziennikarza „Bildu“ o datę wejścia w życie nowych regulacji dotyczących wyjazdu obywateli NRD zagranicę. Jego słowa wszystkich zaskoczyły. Nie tylko dotarły natychmiast do milionów wschodnich Niemców, ale też obiegły świat lotem błyskawicy. Kilka chwil później obywatele NRD zaczęli szturmować przejścia graniczne.

(więcej…)

Gorzki chichot historii

G

Kilka dni temu zadzwonił do mnie pewien niemiecki dziennikarz akredytowany w Polsce. Opowiedział o problemie, który wydawał mi się od dawna rozwiązany w kraju setek muzealnych inicjatyw. Na 22 czerwca wyznaczono przetarg nieograniczony na sprzedaż jednego z budynków, jakich teoretycznie u nas wiele przy wszystkich liniach kolejowych. Nie jest to jednak zwykła zdewastowana stacyjka, a jedyna dobrze zachowana pozostałość po obozie zagłady w Bełżcu, siedziba jego komendantury. Powstała społeczna inicjatywa (Bildungswerk Stanisław Hantz) zakupienia tego obiektu i przeznaczenia go na muzeum oraz miejsce międzynarodowych spotkań.

(więcej…)

NRD w Auschwitz

N

Przed kilkoma dniami zachęcałem moich seminarzystów do sięgnięcia po różne publikacje poświęcone metodyce badań naukowych. Pierwsze rozmowy z nimi pokazały, że mają spore braki warsztatowe, a lektura tego rodzaju przewodników może okazać się przydatna i inspirująca. Jedną z publikacji, którą im zaleciłem była książka włoskiego literaturoznawcy, autora bestsellerowych powieści Umberto Eco, pt. „Jak pisać pracę dyplomową”. Książka ta ukazała się przed kilku laty po polsku i nadal – mimo upływu czasu – z powodzeniem służy jako atrakcyjne wprowadzenie do technik badawczych (pierwsze wydanie włoskie ukazało się w 1977 r., tak więc pisał ją przed erą internetu). W ten sposób student otrzymał ciekawe narzędzie, do tego napisane świetnym językiem. Krok po kroku autor „Imienia róży” prowadzi go od wyboru tematu, określenia ram czasowych jego realizacji, kwerendy bibliotecznej i porządkowania zebranego materiału aż do przedłożenia finalnego efektu pracy, pracy na ocenę (tu jest obojętne, czy pracy licencjackiej czy magisterskiej). Postanowiłem dzisiaj pójść w ślady Eco (proszę wybaczyć nieskromność) i na przykładzie jednego z tematów zilustrować przydatność tej publikacji. Autor zachęca bowiem, by rozpoczynać pracę badawczą od tego, co ma się pod przysłowiową ręką. Wybrałem problem aktualny, obchodzoną właśnie rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. Zainteresował mnie los wystawy przygotowanej przez NRD i udostępnianej na terenie muzeum, jakim po wojnie stał się obóz. Korzystałem jedynie z takich możliwości, jakie dostępne mi były w warunkach domowych. Historycy kpią często z autorów prac o skromnej bazie źródłowej, mówiąc, że pisali na podstawie tego, co mają na półce we własnym domu. Zarzut poważny, ale czy przypadkiem te nasze półki nie stały się w ostatnich latach przepastnymi bibliotekami?

(więcej…)

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt