Tag

Moltke

M

Kowal i chłopiec

K

Zjednoczenie Niemiec w drugiej połowie XIX wieku upamiętniono w niezliczonej ilości tablic, pomników, obelisków. Wokół nich nierzadko sadzono także pamiątkowe drzewa. Nie było miejscowości w Niemczech, która by tego wydarzenia uroczyście nie uczciła. Zastosowana w tym upamiętnieniach symbolika miała podkreślać wagę wydarzenia, czcić związane z nim postaci, stanowić drogowskaz dla przyszłych pokoleń. Późniejsze losy tych obiektów były różne. Wiele zniszczono lub przeniesiono. W Düsseldorfie zachowała się ciekawa grupa takich pomników. Tworzą ją pomniki cesarza Wilhelma I, kanclerza Bismarcka oraz – częściowo zachowany – pomnik Helmutha von Moltke. Zwłaszcza ten ostatni zwrócił moją uwagę. (więcej…)

Inny Moltke

I

Rodzinę von Moltke na Dolnym Śląsku kojarzymy z Krzyżową. Nie jest to jednak jedyne miejsce związane z nią. Przedstawiciele innej gałęzi tego meklemburskiego rodu zamieszkiwali w Brzezicy w powiecie strzelińskim (niem. Klein Bresa). Pojawili się tam pod koniec XIX wieku. Najbardziej znanymi reprezentantami tej linii byli pruski minister spraw wewnętrznych, Friedrich von Moltke (1852-1927) oraz jego syn, Hans Adolf (1884-1943), ostatni ambasador Niemiec w Polsce przed wybuchem II wojny światowej. Pałac rodziny von Moltke znajduje się obecnie w prywatnych rękach. Został pięknie odnowiony.

(więcej…)

Spod Waterloo do Krobielowic

S

Na klatce schodowej pałacu w Krzyżowej można zobaczyć malowidło przedstawiające wkroczenie żołnierzy napoleońskich do Lubeki w 1806 roku. W rogu fresku widoczny jest wzburzony chłopiec, któremu towarzyszy kobieta, zapewne matka. To późniejszy marszałek polny, Helmut von Moltke, jako dziecko przeżywający upokorzenie związane z pruską klęską w wojnie z Francją. Fresk z Krzyżowej przypomniał mi się w czasie zwiedzanie pałacu innego słynnego pruskiego marszałka polnego, Gebharda Leberechta von Blüchera w Krobielowicach. W 1806 roku dostał się on w Lubece do niewoli. Nie przebywał w niej jednak długo, wymieniono go na jednego z francuskich generałów.

(więcej…)

Zapomniany dworzec?

Z

Jednym ze stałych punktów zwiedzania Krzyżowej, niewielkiej wsi położonej ok. 6 km od Świdnicy, jest mała stacja kolejowa. Powstała w 1890 r. Przed I wojną światową, wsiadając na niej do pociągu można było dojechać nie tylko do kilku miast dolnośląskich, ale i do Berlina. Podróż do stolicy trwała ok. 10 godzin. Do dziś zachował się peron i kilka zabudowań, w tym poczekalnia.

(więcej…)

Rozmowa, która się nie odbyła?

R

Jeden z elementów wystawy w Krzyżowej pt. „Odwaga i pojednanie“ poświęcono oporowi i walce z nazizmem. Po jednej stronie znalazły się informacje o polskim ruchu oporu. Pokazano jego rozbudowaną strukturę z pomocą specjalnego schematu. Naprzeciwko umieszczono wizerunek Helmutha Jamesa von Moltke, właściciela Krzyżowej i czołowego przedstawiciela niemieckiej opozycji antyhitlerowskiej. Jest to artystycznie przetworzona fotografia wykonana w czasie jednej z rozpraw sądowych, w trakcie których skazywano wewnętrznych przeciwników Hitlera. Krótka informacja obok portretu przybliża historię grupy opozycyjnej nazwanej na potrzeby śledztwa „Kręgiem z Krzyżowej“. Świadomie lub nieświadomie autorzy zwrócili uwagę na przepaść między obu formami odrzucenia rządów totalitarnych, między prawdziwym państwem podziemnym a niewielkimi grupami niemieckich opozycjonistów. Ogólny cel był wspólny: Niemcy i Europa, w tym oczywiście Polska, bez Hitlera. Czy jednak dawał on podstawy do jakiejś formy kontaktów, nie mówiąc o współdziałaniu?

(więcej…)

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt