Tag

Kochanowski

K

Invalidenrente für die eh. Soldaten der deutschen Streitkräfte im Zweiten Weltkrieg

I

In den letzten Tagen ist das Thema der deutschen Renten für ehemalige Soldaten, die während des Zweiten Weltkriegs in verschiedenen deutschen Formationen, darunter der Waffen-SS, gekämpft haben, wieder deutlich zur Sprache gekommen. Grund dafür war eine Entschließung des belgischen Parlaments, in der Deutschland aufgefordert wurde, die Zahlung solcher Renten an belgische Bürger einzustellen und eine historische Kommission zu schaffen, die sich mit dem Thema des Dienstes solcher Belgier in deutschen Einheiten befassen sollte.1 Das Problem der Zahlungen betrifft auch in Polen lebende Menschen. In der Presse, auch in unserem Land, sind viele falsche Informationen erschienen. Meistens sind Pressematerialien Kopien von Texten anderer Journalisten. Es fehlt eindeutig der Bezug zu wissenschaftlichen Quellen und Studien.2 Das Problem ist nicht neu, also lohnt es sich, sich daran zu erinnern. (więcej…)

Optymizm Jubilata

O

Jubileusze to nie tylko poniekąd oczywista okazja do spojrzenia w przeszłość, ale też do zastanowienia się nad przyszłością. Wczoraj nie było inaczej. 60. urodziny prof. Włodzimierza Borodzieja, jednego z najbardziej znanych historyków zajmujących się XX wiekiem, a relacjami polsko-niemieckimi w szczególności, były ważnym wydarzeniem, które wykroczyło poza krąg towarzyski i rodzinny jubilata. Podczas uroczystości sporo było o minionym, ale i o tym, co przed nami. Zainteresował mnie jeden z wątków podjęty przez samego Jubilata. Mówił on o kondycji historii jako nauki i samych historyków. Wyróżnił kilka okresów w rozwoju polskiej historiografii, podkreślił znaczenie wymiany międzygeneracyjnej. Wystąpienie zakończył niemal optymistycznie, co jednak wywołało moje wątpliwości. Czy upolitycznienie naszego fachu, którego jesteśmy teraz świadkami, nie odbija się negatywnie?

(więcej…)

Pamięć deportacji

P

Jak żywa jest nadal pamięć o przymusowych deportacjach na Wschód, można się przekonać zaglądając na stronę Centrum Dokumentacji Deportacji Górnoślązaków do ZSRR w 1945 r. Właśnie realizowany jest projekt utworzenia tej placówki. Można też zapoznać się z wizualizacją przyszłej wystawy. Jest to – jak się wydaje – efekt wspólnych działań i instytucji państwowych, i władz lokalnych. Stała ekspozycja ma zostać otwarta wkrótce w pomieszczeniach nieczynnego dworca w Radzionkowie. Ciekawy sposób na rewitalizację dawnych budynków kolejowych, ale i symboliczna lokalizacja – deportacji dokonywano przecież pociągami, w towarowych/bydlęcych wagonach…

(więcej…)

Wystawa, która nie straszy. A podręczniki?

W

Otwarcie wystawy poświęconej dziejom obozu pracy w Łambinowicach w latach 1945-1946 zamyka ważny etap działań na rzecz przywracania pamięci zbiorowej jednego z trudniejszych problemów w powojennej historii Polski. Obozy pracy na Górnym Śląsku, które tworzono dla Niemców i ludności rodzimej tuż po wojnie przez lata spychano w sferę milczenia i społecznego tabu. Podnoszenie tego tematy ze strony RFN kończyło się jednoznacznym sprzeciwem propagandy komunistycznej. W kraju, także w regionie temat był nieobecny, zamknięty w doświadczeniu rodzinnym, którego nie upubliczniano. Dopiero upadek komunizmu i początek krytycznego spojrzenia na historię powojenną przyniosły potrzebny przełom. Rozpoczęto badania, zbieranie świadectw, temat pojawił się także w publicystyce. Ofiarom, ich rodzinom okazano współczucie i zainteresowanie dla pogmatwanego, trudnego \”śląskiego losu\”.  Ten pozytywny pejzaż zmian psuje jednak pewna kwestia o niebagatelnym znaczeniu. Jest nią rezygnacja  autorów podręczników licealnych do historii z podejmowania tematów poświęconych szeroko pojętej specyfice regionów, które po 1945 r. znalazły się w granicach państwa polskiego, powojennym losom ludności niemieckiej i rodzimej, debatom historycznych po 1989 r. o przymusowych migracjach Niemców i ich skutkach. Poniżej przedstawię trzy problemy: wystawę, instrumentalne wykorzystanie tematu Łambinowic po 1945 r. i właśnie ukazanie problematyki przymusowych wysiedleń w podręcznikach do historii dla liceum.

 

Kłopoty z pamięcią

K

Pomimo wieloletnich badań nad dziejami zrywów wolnościowych w krajach Europy Środkowo-Wschodniej po 1945 r., nadal jest sporo białych plam. Niektóre wydarzenia są bardzo dobrze znane i pamięć społeczna o nich dawno stała się częścią pamięci kulturowej. Wydaje się, że bez większych problemów przeciętny Polak może coś powiedzieć o demonstracjach robotniczych w Poznaniu w czerwcu 1956 r., czy powstaniu na Węgrzech w tym samym roku. Rewolucję z \”ludzką twarzą\” w Czechosłowacji w 1968 r. i jej  koniec w wyniku interwencji tzw. bratnich państw spopularyzowano nawet w jednej z Niemieckiego Instytutu Historycznego. Do kin właśnie wchodzi film o Lechu Wałęsie w reżyserii Andrzeja Wajdy. Nie sposób jednak nie wymienić wcześniejszych obrazów mistrza kamery, jak np. \”Człowieka z żelaza\” czy \”Człowieka z marmuru\”. Każdy z tych filmów wpisywał coś w pamięć przeciętnego Kowalskiego. Antykumunistyczne wystąpienia w NRD w 1953 r. nie weszły jednak dotąd do pamięci ruchów opozycyjnych i nie stanowią części pamięci kulturowej. Dlaczego?

(więcej…)

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotografik, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt