Tag

Kaczyński

K

Pomnik przy drodze

P

Na trasie Jelcz-Laskowice – Wrocław znajduje się wieś Ratowice. W jej pobliżu w czasie wojny działał wychowawczy obóz pracy. Na terenie obozu grzebano zmarłych więźniów. Dzisiaj w tym miejscu stoi pomnik. Znaczenie symboliczne tego miejsca ulega poszerzeniu. Kilku lat temu postawiono krzyż upamiętniający Polaka zamordowanego przez NKWD w Charkowie. Miejsce wymaga jednak pilnego uporządkowania. Wichury ostatnich tygodni uszkodziły pobliskie drzewa, nadłamane gałęzie mogą spaść na pomnik lub go odwiedzających.

(więcej…)

Reparacje, reparacje i nasze racje

R

Wywiady z politykami, zwłaszcza z jakichś powodów kontrowersyjnymi postaciami, zwykle przyciągają sporą uwagę. Analizuje się to, co powiedzieli, jak powiedzieli, ale również to, czego nie powiedzieli. Czy zadawano im trudne i niewygodne pytania, czy też mogli swobodnie snuć swoje wizje przy pełnej akceptacji przyjaźnie nastawionego bądź po prostu niekompetentnego dziennikarza? Oczywiście ten drugi rodzaj wywiadów bardziej przypomina materiał promocyjny niż rzetelne dziennikarstwo. Dla czytelnika wartość wywiadu zależy więc nie tyle od polityka, ile od dziennikarza. Ostatni wywiad prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dla niemieckiego „Bilda” przynosi sporo refleksji na ten temat. Zastanawiam się, czy polski polityk autoryzował rozmowę. Dlaczego niemieccy dziennikarze nie zwrócili uwagi na ewidentne błędy i nieścisłości, które znalazły się w wywodach ich rozmówcy? (więcej…)

Zakrzyczane zwycięstwo

Z

Od kilku dni jesteśmy świadkami przedziwnego spektaklu, który przypomina jakieś zbiorowe wprawianie się w trans przez jego uczestników. Krążą niby w chocholim tańcu po różnych mediach i publikatorach powtarzając, a raczej krzycząc w kółko: „zwycięstwo, godność, podmiotowość, dzielność”. Rządzący przekonują nas do ogromnego sukcesu, odniesionego w Brukseli. I nie chodzi im o fakt, iż Polak pozostanie na czele Rady Europejskiej, bo to jest klęska i zło, choć dotąd pilnie odnotowywaliśmy takie wydarzenia i dokarmialiśmy nimi nasze narodowe ego. Cieszyć się mamy z faktu, że Polska została przegłosowana 27 do 1, a jej stanowiska nikt nie poparł. Nikt w całej Unii Europejskiej! Ma to być dowód naszej moralnej wielkości i doskonałej dyplomacji?

(więcej…)

Kino, szkoła, ulica, dom…

K

Od wczoraj miałem być w Berlinie. Nie dojechałem. Przez kilka godzin stałem na autostradzie A4 uwięziony z innym kierowcami w wielokilometrowym korku. Był piękny słoneczny dzień, podobno bardzo niebezpieczny na drogach. Gdzieś przed nami doszło do wypadku z udziałem kilku aut. Nie małem szans dojazdu na czas, by wziąć udział w dyskusji. Po otwarciu przejazdu pozostał więc powrót do Wrocławia. Dziś, ciesząc się kilkoma wolnymi godzinami (nie siedzę wszak w samochodzie z Berlina), czytam prasę. Niebezpieczne dla zdrowia zajęcie. Po raz kolejny teksty o nowym filmie (TYM filmie) i wysyłaniu na niego uczniów przez gorliwych dyrektorów szkół. Przytacza się za i przeciw takim wyjściom. Zabrakło mi w tych wypowiedziach jednej sprawy. Czy nasza szkoła jest przygotowana do podejmowania tematów ze współczesności, ciągnących za sobą długi ogon politycznej walki (przy naiwnym założeniu, że ten seans lub jakiś spektakl czy wystawa to jedynie wstęp do dyskusji)? Czy nie mamy do czynienia z kolejną próbą upolitycznienia szkoły?

(więcej…)

Krzysztof Ruchniewicz

historyk, niemcoznawca, profesor tytularny, dyrektor Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy’ego Brandta, fotograf, bloger i podcaster.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt