Jeszcze do niedawna nie wierzyłem, że jeden z najładniejszych zamków Ziemi Kłodzkiej, Gorzanów, nie obróci się w całkowitą ruinę. W pamięci mam dumną tabliczkę nad bramą, mówiącą o zabytku prawem chronionym. A dalej… obraz nędzy i rozpaczy. Zapadłe stropy, wszędzie walający się gruz, odpadające tynki elewacji. Jedynie wieża wznosiła się jeszcze dumnie, świadcząc o dawnej świetności. Pod tego koniec tygodnia wziąłem udział w interesującej konferencji. Organizatorem była Fundacja Pałac Gorzanów, która za cel postawiła sobie odbudowę pałacu i odtworzenie historycznego parku. Prace trwają już od dwóch lat. To co zobaczyłem, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
„Czy znasz wioskę małą, która w cichej dolinie…”
Koniec tygodnia bardzo pracowity. Prace studentów, jeden doktorat. Nie wszystko udało się przeczytać (mimo szczerych chęci…), pozostało jeszcze sporo do zrobienia. „Wyborcza“ przyniosła dwa świetne wywiady: jeden z legendą „Solidarności“, Władysławem Frasyniukiem, drugi ze zmarłym gen. Wojciechem Jaruzelskim. W tym samym wydaniu ciekawe teksty o sporze wokół pomnika Sprawiedliwych w Warszawie. Nie mam wyrobionego zdania na ten temat, muszę więcej poczytać, zastanowić się. Sobota i niedziela na Wyszkach. Chwila oddechu, krótki wypoczynek. Zacząłem czytać książkę mojego przyjaciela, Detlefa Preussego o upadku komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej. Książka obszerna, zapowiada się ciekawa lektura. Długi spacer. Wspaniała pogoda, piękne widoki, nie mogę narzekać na kondycję, nogi same niosą pod górę. Ponieważ nie miałem jeszcze okazji skreślić kilka zdań o tej malowniczej wsi na Ziemi Kłodzkiej, poniżej garść informacji.