Tag

ZPwN

Z

Bariery i wyzwania komunikacji polsko-niemieckiej

B

W ferworze dyskusji o Trybunale Konstytucyjnym na plan dalszy schodzi – bo zejść musi – wiele spraw, w tym i relacje polsko-niemieckie. W tym roku obchodzimy – co warto za każdym razem przypominać – 25 rocznicę podpisania traktatu polsko-niemieckiego o dobrym sąsiedztwie. W przeciwieństwie do strony niemieckiej, która z jubileuszem wiąże duże nadzieje i spore plany, strona polska sprawia wrażenie niezbyt zainteresowanej. Co takiego wydarzyło się w dwustronnych kontaktach, że znów – można odnieść wrażenie – stoimy do siebie plecami? W ubiegłym roku ukazał się dwutomowy leksykon komunikowania polsko-niemieckiego „Interakcje“. Jego lekturę powinno się zalecić jako obowiązkową naszym obecnym decydentom od dialogu międzynarodowego.

(więcej…)

Wypędzeni w 1939 …

W
Bundesarchiv, R 49 Bild-0131 / CC-BY-SA 3.0

W dwudziestowiecznej historii Polski, mimo iż obchodzenie rocznic jest naszą podstawową wspólnotową praktyką pamięci, wiele wydarzeń pozostaje na uboczu lub w ogóle nie pojawia się w przestrzeni publicznej. Dzieje się tak, choć mają one wydawałoby się niemały „potencjał rocznicowy“. Jednym z takich nieobecnych szerzej faktów są dziś deportacje obywateli polskich z ziem włączonych do III Rzeszy w pierwszych latach wojny. Rozpoczęły się one już w październiku 1939 r. Do wiosny 1941 r. objęto nimi ok. 400 tys. osób z Pomorza, Wielkopolski, Górnego Śląska i rejencji ciechanowskiej. O losach wysiedlonych opowiada wystawa, która od kilku lat pokazywana jest w różnych miastach Polski. Jej autorami są Jacek Kubiak, Małgorzata Schmidt i Janusz Zemer. W tym roku ukazał się dwujęzyczny (polsko-niemiecki) katalog wystawy. Zamieszczono w nim opracowania historyczne oraz ponad 200 zdjęć i dokumentów.

(więcej…)

Zawrót głowy?

Z

W ostatnich tygodniach w niektórych mediach w Polsce można było przeczytać o roszczeniach niemieckiej Polonii, dotyczących skonfiskowanego w 1940 r. majątku Związku Polaków w Niemczech (ZPwN). Padały znaczne kwoty, które pobudzały dość zażarte dyskusje i spory. Głosy części ich uczestników trudno było jednak traktować jako merytoryczne, przede wszystkim odzwierciedlały głęboką niechęć i uprzedzenia wobec współczesnych Niemiec. Pisząc o polonijnych roszczeniach, nie zadano sobie jednak trudu, by zbadać stan prawny w tej kwestii. Dzisiaj sprawy te są bowiem przedawnione, z punktu widzenia prawnego nie do ruszenia. Można więc zadać pytanie, dlaczego zabiegi o odszkodowania pojawiły się tak późno? Jakie stanowisko w tej sprawie wcześniej zajmował ZPwN?

(więcej…)

W długim cieniu Eriki Steinbach zagubiony…

W
Teksty z mojego bloga mają czasami dziwny żywot. Jako autor powinienem się tylko z tego cieszyć. Jedne są akceptowane od razu. Inne wywołują emocje i zachęcają do odpowiedzi. Jeśli mam wskazać teksty, które w ostatnich tygodniach wywołały największe zainteresowanie, to wymienić trzeba te poświęcone Polakom i Polonii w Niemczech. Powodem do napisania pierwszego z nich była relacja z posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Mniejszości Polskiej w Niemczech. Obejrzałem ją z rosnącym zadziwieniem i przerażeniem, tak zaskoczyła mnie jednostronność ujmowania tematu. Jednostronność w dodatku stosowana z premedytacją. Drugi z „bestsellerowych” tekstów poświęciłem roszczeniom majątkowym Związku Polaków w Niemczech. Także w tym przypadku punktem wyjścia było wspomniane posiedzenie. Wykazałem w nim, że jeden z uczestników debaty minął się z prawdą, nie znał albo nie chciał się przyznać, że od końca lat 40. XX w. ZPwN zawierał ugody z niemieckimi sądami. Po publikacji tych tekstów przewaliła się burza. Maile, telefony z wyrazami oburzenia, a nawet pogróżkami i in. Na tym się jednak nie skończyło. Przed dwoma dniami w Sejmie odbyło się kolejne posiedzenie wspomnianego Zespołu. Jego przebieg wywołał ponownie moje ogromne zdziwienie i oburzenie. Tym razem jedna z uczestniczek posłużyła się wprost kłamstwem. W jej wypowiedzi przybrałem postać złowrogiego szwarccharakteru, pełnego makiawelistycznych zamiarów. Słowa te wsparła sama przewodnicząca gremium, która dodatkowo zarzuciła mi członkostwo w Fundacji Eriki Steinbach. Zabrakło tylko zarzutu, że w kuchni przy dziecku mówię po niemiecku, by zacytować niezapomniany przebój sprzed lat o powabach Polek.

(więcej…)

Polska mniejszość w niemieckich obozach koncetracyjnych

P

Przeglądając katalogi wydawnictw z nowościami, zwróciłem uwagę na jedną z propozycji. Jest to dwujęzyczny, polsko-niemiecki katalog wystawy poświęconej losom przedstawicieli Polonii w III Rzeszy po wybuchu II wojny światowej. Na wybranych przykładach przedstawiono represje wobec Polaków, obywateli niemieckich: aresztowanie, potem pobyt w niemieckich obozach koncentracyjnych w Sachsenhausen i Ravensbrück. Publikacja przywołuje niemal zapomniane dziś wydarzenia, w pewnym stopniu wzbogaca także stan wiedzy na ten temat.

(więcej…)

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt