Tag

Bismarck

B

Kowal i chłopiec

K

Zjednoczenie Niemiec w drugiej połowie XIX wieku upamiętniono w niezliczonej ilości tablic, pomników, obelisków. Wokół nich nierzadko sadzono także pamiątkowe drzewa. Nie było miejscowości w Niemczech, która by tego wydarzenia uroczyście nie uczciła. Zastosowana w tym upamiętnieniach symbolika miała podkreślać wagę wydarzenia, czcić związane z nim postaci, stanowić drogowskaz dla przyszłych pokoleń. Późniejsze losy tych obiektów były różne. Wiele zniszczono lub przeniesiono. W Düsseldorfie zachowała się ciekawa grupa takich pomników. Tworzą ją pomniki cesarza Wilhelma I, kanclerza Bismarcka oraz – częściowo zachowany – pomnik Helmutha von Moltke. Zwłaszcza ten ostatni zwrócił moją uwagę. (więcej…)

„Moje czasy“. Prof. Lech Trzeciakowski (1931-2017)

Kilka dni temu wydawca naszej kolejnej książki, Peter Fischer z Fibre Verlag poinformował, że wszystkie znaki zapytania w artykule Prof. Trzeciakowskiego zostały wyjaśnione. Pozostały już tylko ostatnie drobiazgi do uzupełnienia i tekst będzie gotów do druku. Niestety, nie będę mógł już z moim kolegą i współredaktorem, prof. Markiem Zyburą, wręczyć gotowego tomu Prof. Trzeciakowskiemu. Wczoraj odszedł od nas ten wybitny polski historyk, znawca dziejów Niemiec, Wielkopolski i stosunków polsko-niemieckich XIX i XIX wieku. Należał do pokolenia znakomitych historyków, którzy wywierali wpływ na naszą dyscyplinę przez kilka dekad. Miał gromną wiedzę, potrafił się nią z łatwością dzielić i inspirować. Był człowiekiem wymagającym wobec siebie, wręcz perfekcyjnym. Kierował się jasnymi zasadami. W czasach, gdy trzeba było „dać świadectwo“, nie bał się tego uczynić, potrafił być odważny.

(więcej…)

„Politycznie zaangażowany historyk”

&

Nagła śmierć znanego i cenionego niemieckiego historyka Hansa-Ulricha Wehlera wywołała głęboki rezonans nie tylko w świecie naukowym. Reakcje te wyraźnie przeczą obiegowemu przeświadczeniu, że nie ma ludzi niezastąpionych. Nie znam poważniejszej gazety niemieckiej, która nie zamieściłaby choćby krótkiej informacji o zgonie historyka z Bielefeld. W tych wystąpieniach przewijały się dwa wątki: podkreślano naukowe osiągnięcia Wehlera, zwłaszcza nowatorskość w podejściu do badań historycznych, a także uwypuklano jego wielką aktywność publiczną. Nie było chyba ani jednego ważkiego tematu ostatnich dekad, którego by nie komentował Wehler, zawsze z ogromnym emocjonalnym zaangażowaniem, choć z dużym szacunkiem dla strony przeciwnej. Można go było – w pozytywnym sensie – zaliczyć do politycznie zaangażowanych historyków. Natomiast w Polsce – co mnie zaskoczyło – nikt nie zauważył jego śmierci, nie poświęcono jej żadnej uwagi w mediach, także elektronicznych. Czy słusznie? Przecież Wehler jak mało który z historyków niemieckich tzw. pokolenia wojennego,  znał nasz kraj i jego historię. Chcąc skorzystać z akt archiwalnych, w drugiej połowie lat 50. XX wieku udał się do Polski i nauczył się języka polskiego. Nie stronił też przed odważnym wypowiadaniem się na tematy polskie w RFN, choć musiał się liczyć z nie zawsze przyjemnymi konsekwencjami. Na ten polski wątek w biografii wielkiego niemieckiego historyka chcę zwrócić szczególną uwagę.

(więcej…)

Warszawa

W

Szukając nowych materiałów o kanclerzu RFN, Willy Brandtcie natrafiłem w necie na Foto: „Kniefall“ Willy’ego Brandta przed pomnikiem Bohaterów Getta. Nie znałem go, nic mi nie mówił również producent filmu: HistoClips. Film zrobił na mnie spore wrażenie, więc dziś właśnie o przełomowym pobycie kanclerza w stolicy Polski.

(więcej…)

Z Germanią pod rękę

Z

Wszyscy zapowiadali pod koniec tygodnia pogorszenie pogody. Nad Śląskiem miały przejść burze, temperatura spaść itd. Stało się jednak inaczej. Słońce świeciło w pełni, siedzenie w domu i ślęczenia nad książkami nie wchodziło więc w rachubę. Dodatkowo odwiedzili nas przyjaciele z Niemiec. Mieliśmy do wyboru: albo pojechać do pobliskich Wojsławic i w tamtejszym arboretum podziwiać kwitnące różaneczniki, albo wieczorem udać się do Wrocławia i skorzystać z oferty \”nocy muzeów\”. Spacer po Wojsławicach wygrał.

(więcej…)

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotografik, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt