Skowronia Góra

Wielu osobom na hasło „cmentarz żołnierzy radzieckich we Wrocławiu” przed oczami pojawi się widok cokołów z czołgami i glorieta z kamienną urną z nekropolii przy ul. Karkonoskiej. Nie wszyscy wiedzą, że pogrzebano tam wyłącznie oficerów Armii Czerwonej. Pozostali polegli, podoficerowie i szeregowi, o wiele liczniejsi, spoczywają w dzielnicy Krzyki, na cmentarzu na Skowroniej Górze, leżącym na uboczu, zagubionym wśród ogródków działkowych. Byłem tam wczoraj, chciałem zrobić kilka zdjęć na prośbę przyjaciela. Zastałem niewielką nie tyle ascetycznie co ubogo zaprojektowaną nekropolię, pozbawioną jakichkolwiek typowych dla tego rodzaju miejsc symboli walki i żołnierskiego poświęcenia. W centrum stoi prosty pomnik. Napisy na nim informują nas, że spoczywają tu głównie nieznani polegli. Bardzo rzadko natykamy się na jakieś nazwisko. Ta masowa bezimienna śmierć robi przygnębiające wrażenie.

Dlaczego wraz z życiem czerwonoarmiści tracili również tożsamość? Nie posiadali tzw. „nieśmiertelników”. Możliwość identyfikacji poległych lub zmarłych w lazaretach była znacznie utrudniona, bardzo często niemożliwa. Ilu dokładnie żołnierzy Armii Czerwonej zginęło w walkach o Wrocław, nie wiemy. Według szacunków minimalnych, opartych na liczbie pogrzebanych na obu cmentarzach, było to ok. 8 tys., w tym ok. 800 oficerów. Dla oficerów szybko utworzono na peryferiach miasta reprezentacyjny cmentarz. Zwykli żołnierze spoczywali dość długo na rozproszonych prowizorycznych cmentarzach na przedpolach miasta i na jego terenie. „Skowronia Góra”, miejsce, wokół którego znajdowały się niemieckie cmentarze, z biegiem czasu stała się centralnym miejscem pochówku zwykłych żołnierzy. Początkowo, na powierzchni pół hektara, pogrzebano ich około tysiąca. Zbiorowe mogiły otaczano obramowaniami z cegieł lub betonu, czasem jedynie z desek. Część stanowiły zwykłe mogiły ziemne. Na słupkach umieszczano tabliczki identyfikacyjne. Jeszcze w 1945 r. niemieccy jeńcy wojenni wybudowali w centralnym miejscu nekropolii pomnik ku czci poległych. Ponieważ użyto złej jakości materiałów, monument stale wymagał remontów.

Na przełomie lat 40. i 50. zintensyfikowano ekshumacje i likwidację tymczasowych miejsc pochówku żołnierzy na terenie miasta. Szczątki przenoszono etapami na Skowronią Górę. Konieczne stało się powiększenie powierzchni cmentarza do 1 ha. Obecnie spoczywa tu ponad 7 tys. żołnierzy.

W drugiej połowie lat 60. XX wieku cmentarz przebudowano i ujednolicono wygląd mogił. Usunięto stary pomnik. Ustawiono nowy, tzw. pomnik-księgę według projektu Łucji Skomorowskiej-Wilimowskiej. Umieszczono na nim nazwiska około tysiąca zidentyfikowanych żołnierzy i liczbę nieznanych poległych pogrzebanych w poszczególnych zbiorowych grobach. Zieleń cmentarną wykonano zgodnie projektem Janusza Szymańskiego. W tym kształcie cmentarz istnieje do dziś.

Zainteresowanych odsyłam do publikacji Grażyny Trzaskowskiej: Cmentarze wojenne we Wrocławiu w latach 1939-2002, Wrocław 2008.

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i … / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und …

Skomentuj