Przestrzeń miejska jako muzeum czasu

Jak opowiadać o mieście? Na co zwrócić uwagę? Jakie znaczenie ma materialne dziedzictwo człowieka? Na te i wiele innych pytań próbują odpowiedzieć przedstawiciele różnych dyscyplin. W „przestrzeni czytamy czas“ to jedna z technik opisywania miasta i jego różnych warstw dziejowych przez historyków czy kulturoznawców. W zbliżony sposób do tego problemu podeszło dwóch wybitnych artystów, fotograf z Brazylii oraz fotograf i filmowiec z Polski. Stworzyli opowieść o miejscach, które mogą fascynować, a na pewno nie pozostawią nikogo obojętnym. W Krakowie zakończyła się wystawa prac brazylijskiego fotografa, Cristiano Mascaro i jego polskiego kolegi, Sławomira Rumiaka „Ślady ludzi“. Wystawie towarzyszył pięknie wydany po polsku i angielsku katalog pod tym samym tytułem.

pm9_8976_150327

„Ślady ludzi. Cristiano Mascaro / Sławomir Rumiak”, wystawa w Galerii MCK, fot. Paweł Mazur

Miasta, ich powstanie, dzieje, funkcjonowanie cieszą się sporym zainteresowaniem. Księgarnie proponują coraz więcej prac teoretyków miast i miejskiej egzystencji. Dużo miejsca zajmuje w tych pracach architektura. Tradycyjne opisy miast wyraźnie ustępują pola innym ujęciom. Ich dziejów już nie traktuje się w sposób tradycyjny, dzieląc na kolejne epoki, wymieniając najważniejsze wydarzenia w ich historii. Takie określenia, jak „w przestrzeni czas czytamy“ (Karl Schlögel) czy „przestrzeń miejska jako muzeum czasu“ (Agnieszka Warnke), dawno stały się programem i często stanowią wyznacznik coraz to nowych poszukiwań i interpretacji.

© Cristiano Mascaro

© Cristiano Mascaro

Odpowiedzi na pytania, czym jest miasto, co je kształtuje, jak je odczytać, stawiają sobie przedstawiciele różnych dyscyplin, także artyści. Po raz pierwszy w Polsce mieliśmy okazję obejrzeć prace jednego z bardziej znanych brazylijskich fotografów, Cristiano Mascaro. Wraz z polskim kolegą, również fotografem i filmowcem, Sławomirem Rumiakiem zrealizował bardzo ambitny projekt, w którym postanowił pokazać miejski krajobraz i żyjących w nim ludzi. Brazylijski artysta zrobił to w sposób nieco przewrotny, rezygnując z prezentacji wybranych osób na rzecz budynków, ulic, po prostu miejsc, które noszą piętno egzystencji mieszkańców. To właśnie one tworzą portret i odzwierciedlenie tytułowych śladów ludzi.

©Cristiano Mascaro

© Cristiano Mascaro

Mascaro wykonał zdjęcia w czasie kilku pobytów w naszym kraju. Był w Gdańsku, Warszawie, Łodzi i Krakowie. Interesowały go przede wszystkim miejsca związane z historią i kulturą przemysłową, w których wcześniej tętniło życie. Znajdziemy na nich nieczynne obiekty przemysłowe, opuszczone hale i magazyny. Detal przeplata się z ogólnym spojrzeniem. Zdjęcia są czarno-białe, co dodatkowo podkreśla nastrój schyłku, końca jakiejś epoki. Fotograf jak detektyw tropi ślady człowieka, jego obecności. Mascaro używa jako środka wyrazu półcieni. Powoduje to, że zdjęcia statyczne wprawiane są w ruch. Nie jest to odbicie jakiegoś upadku czy zaniedbań, porzucenia, lecz raczej pokazanie upływu czasu i oddanie hołdu ludziom, którzy wcześniej tam pracowali. W ten sposób w przestrzeni miejskiej powstaje swego rodzaju muzeum czasu.

© Cristiano Mascaro

© Cristiano Mascaro

Brazylijskiego artystę interesowały także mieszkania Polaków. Pokazał, jak mieszkają, jak żyją, jakimi przedmiotami się otaczają. Raz jest to sypialnia, innym razem pokój dzienny ze świętymi obrazami na ścianach. W mieszkaniach tych nie ma ludzi, a jedynie ich rzeczy, na jednym ze zdjęć do widza przemawia postać z telewizora.

pm9_8841_150327

„Ślady ludzi. Cristiano Mascaro / Sławomir Rumiak”, wystawa w Galerii MCK, fot. Paweł Mazur

W innej konwencji przedstawił wizję miasta polski fotograf i filmowiec Sławomir Rumiak. Są to prace z São Paulo, jednej z największych miejskich aglomeracji nie tylko Brazylii, ale i świata. Zdjęcie są kolorowe. Wyraźnie kontrastują z pracami Brazylijczyka. Trafnie wyraził to jeden z autorów tekstów w katalogu, Marek Krajewski:

Obaj artyści pokazują miejsca znane Brazylijczykom i Polakom w sposób, którego ani ci pierwsi, ani ci drudzy nie praktykują na co dzień. Chociaż bowiem mejsca uwiecznione na fotografiach i filmie, a także zjawiska na nich przywołane są rozpoznawalne, to już spojrzenie na nie rodzi poczucie obcości. Paradoks polega na tym, iż owo spojrzenie jest bardzo realistyczne i to w stopniu dużo większym niż te, których używamy, praktykując życie w naszych miastach.

Pomysłodawcą i kuratorem wystawy był niemiecki aktor i reżyser teatralny, organizator międzynarodowych festiwali teatralnych, Stephan Stroux. Pokazywano ją w Galerii Międzynarodowego Centrum Kultury w Krakowie. Ekspozycji towarzyszyły liczne wydarzenia i zajęcia edukacyjne. W przyszłym roku wystawa zostanie pokazana w Instituto Tomie Ohtake w São Paulo w ramach przygotowywanej przez culture.pl prezentacji polskiej kultury w Brazylii w 2016 roku.

pm9_9141_150327

„Ślady ludzi. Cristiano Mascaro / Sławomir Rumiak”, wystawa w Galerii MCK, fot. Paweł Mazur

Dziękuję Stephanowi Strouxowi za zgodę na przedruk zdjęć Cristiano Mascaro, a Międzynarodowemu Centrum Kultury w Krakowie za udostępnienie zdjęć z wystawy.

Zob.

Cristiano Mascaro, Sławomir Rumiak, Ślady ludzi. Traces of People, Kraków 2015.

Agnieszka Warnke, „Ślady ludzi” Mascaro i Rumiaka, „culture.pl“, 24.04.2015

oraz

Agnieszka Legierska, Tropiciel miasta. Rozmowa z Cristiano Mascaro, „culture.pl“, 30.04.2015.

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i ... / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und ...

Skomentuj