Olbrzym

Chiavenna, miejscowość oddalona ok. 25 km od jeziora Como, nie zwróciła dotąd naszej szczególnej uwagi. Po raz pierwszy przejechaliśmy przez nią w drodze do Menaggio trzy lata temu. Potraktowaliśmy ją jak jedną z wielu mijanych miejscowości. Po raz drugiu usłyszeliśmy o niej w okolicznościach gastronomicznych. W czasie biwaku w schronisku Alp de Volt Antonietta przygotowała przepyszne żeberka na kamiennej płycie zastępującej tam grill. Okazało się, że specjalnie obrobiony kamień pochodził z Chiavenny. Zajrzeliśmy do przewodnika. Okazało się, że miejscowość znana jest z wyrobów z kamienia oraz pobliskiego wodospadu. Postanowiliśmy urządzić sobie mały wypad na północ, jednak z powodu zmiennej pogody udało się to dopiero dzisiaj. Wycieczkę odbyliśmy w miłym towarzystwie naszych gospodarzy, którzy bardzo lubią Chiavennę. Zwiedzić ją jest z pewnością warto, choć trzeba zaplanować sobie więcej czasu niż my mieliśmy do dyspozycji.

2015-08-20_miasto (1 von 1)

W Chiavennie zachowało się sporo średniowiecznych zabytków. Można zwiedzić ratusz, zajrzeć do kolegiaty, której początki sięgają V wieku. Kamienna fasada zamku również warta jest uwagi. W Chiavennie byliśmy przez kilka godzin. Rozpoczęliśmy zwiedzanie miasta w sposób nietypowy. Najpierw dotarliśmy do parku krajobrazowego w Borgonuovo, w którym można podziwiać wodospad. Powyżej znajduje się wioska, do które – do dzisiaj – wszystkie produkty dostarczane są w sposób tradycyjny, na plecach (brak drogi przystosowanej do komunikacji samochodowej!).

2015-08-20_wodospad (1 von 1)

Po dotarciu do parku i zwiedzeniu wodospodu mieliśmy wybór, skorzystać z jednego ze szlaków i udać się w wędrówkę wokół wodospadu, albo zwiedzić starówkę Chiavenny. Wybraliśmy to drugie. W drodze do centrum zatrzymaliśmy się w warsztacie kamieniarskim, w którym powstają różne wyroby z lokalnego kamienia. Tutejszemu rzemieślnikowi udało się osiągnąć perfekcję. W ofercie ma garnki z kamienia, ozdobne elementy do ogrodu, a nawet breloczki i wizerunki Matki Boskiej wyryte w kamiennej płytce. Znaleźliśmy tam także płyty do paleniska, które znaliśmy już ze schroniska Alp de Volt. Produkty te mają swoją cenę, gdyż ich wyrób jest ogromnie pracochłonny i trudny.

2015-08-20_warsztat_2 (1 von 1)

Po dotarciu do centrum miasteczka zwiedziliśmy kolegiatę San Lorenzo z malowniczymi krużgankami. A potem ulegliśmy pokusie i jednak wybraliśmy się z Andreą na małą wędrówkę po rezerwacie Marmitte dei Giganti, do którego wejście położone jest niedaleko kolegiaty.

2015-08-20_kościół (1 von 1)

Antonietta postanowiła zostać w mieście i pobuszować po sklepowych wyprzedażach. Niewielki rezerwat jest pięknie położony. Trudno mówić o wspinaniu się, jednak szlak prowadził nas to w górę, to w dół. Ukształtowanie terenu, a przede wszystkim typ skał od razu przywiódł nam na myśl Góry Stołowe. I tu napotykaliśmy zastagłe w kamieniu sylwety gigantów, a jeden z nich nawet pozostawił na polanie odcisk swej stopy. W parku co jakiś czas trafialiśmy na dzieła sztuki, które cieszyły oko zwiedzających.

2015-08-20_sztuka (1 von 1)

Pomysł ich umieszczenia w plenerze uznaliśmy za bardzo dobry. Świetnie komponowały się z terenem. Były jego ciekawym uzupełnieniem. Czy u nas takie rozwiązania są możliwe? Czy nie padłyby zaraz ofiara wandali? Jeszcze jednaa rzecz rzuciła nam się w oczy. Po okolicach Lago di Como przeszliśmy już wiele kilometrów. Nigdy nie napotkaliśmy na żadne śmieci, porzucone butelki czy pojemniki. Faktycznie mamy tu do czynienia z całkiem inną kulturą wypoczynku, której elementem jest wielki szacunek dla przyrody. Po powrocie do centrum miasta pozostało nam nieco czasu na szybki przygląd najważniejszych zabytków. Oczywiście spacer taki pozostawił niedosyt. Musimy tu wrócić, by lepiej poznać zabytki, a przede wszystkim cieszyć się pięknymi widokami (na okolicznych górach uprawiane jest wino, które kosztuje podobno sporo, ale warte jest swej ceny….)

2015-08-20_winnice (1 von 1)

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i ... / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und ...

Skomentuj