Od starych do nowych tematów

Dzisiejszego ranka pod wpływem pewnych informacji przeprowadziłem małe śledztwo. W ostatnich dniach uczestniczyłem w Oldenburgu w ciekawym workshopie poświęconym zachodnioniemieckiemu nauczycielowi historii, geografii i języka niemieckiego, pionierowi rozmów podręcznikowych polsko-niemieckich po 1945 r., dr. Enno Meyerowi (1913-1996). Obok naukowców na sali siedziała rodzina bohatera spotkania, jego dawni koledzy ze szkoły i uczniowie. Działalność Meyera analizowano z różnych punktów widzenia. Podczas dyskusji padło nazwisko pewnego Niemca, który podczas wojny ratował Żydów w Krakowie. Nigdy o nim nie słyszałem, więc po powrocie postanowiłem poszperać.

2015-10-10_workshop (1 von 1)-2

(od lewej) Werner Vahlenkamp, Burchard Meyer-Renschhausen, dr Heinke Kalinke, dr Andreas von Seggern

Europejska Sieć Pamięć i Solidarność (ENRS), Bundesinstitut für Kultur und Geschichte im östlichen Europa (BKGE) oraz Niemiecko-Polskie Towarzystwo w Oldenburgu zorganizowały workshop poświęcony nauczycielowi historii, geografii i języka niemieckiego, pionierowi rozmów podręcznikowych polsko-niemieckich, dr. Enno Meyerowi (1913-1996). Odbył się on w ramach serii spotkań: „Europejskie osobistości XX wieku“, które mają przybliżać niezwykłe, choć może nieco zapomniane lub niedoceniane postacie XX wieku. Taką osobą był dr Enno Meyer. Dla mnie z powodów osobistych udział w tym spotkaniu miał szczególny charakter. Jego biografii i początkom polsko-niemieckich rozmów podręcznikowych poświęciłem przed ćwierć wiekiem pracę magisterską, która później ukazała się drukiem. Był to dla mnie – tak oceniam to dzisiaj – bilet wstępu do świata relacji polsko-niemieckich.

2015-10-10_workshop (2 von 4)

(od lewej) dr Eike Eckert, dr Stefan Guth, prof. Wolfgang Jacobmeyer

W czasie workshopu umiejętnie połączono relacje świadków z wypowiedziami specjalistów, historyków zajmujących się różnymi aspektami historii najnowszej. Z dużym zainteresowaniem wysłuchałem wspomnień ucznia Meyera i jego kolegów z pracy w oldenburskiej szkole. W dyskusjach uczestniczyli też członkowie rodziny. Historycy zajęli się różnymi aspektami działalności naukowej Meyera. Był on autorem opracowań i tez (zaleceń) podręcznikowych na temat relacji polsko-niemieckich w marcu 1956 r., które zapoczątkowały intensywne dyskusje na ten temat. Wprawdzie do utworzenia komisji podręcznikowej doszło dopiero po nawiązaniu stosunków polsko-zachodnioniemieckich w 1972 r., jednak rola i znaczenie oldenburskiego nauczyciela jako inicjatora i moderatora debat na ten temat w latach 50. XX wieku pozostają bezsprzeczne. Podkreślono również jego zasługi na polu podejmowania tematów, które w RFN były w tamtych latach pomijane lub traktowane po macoszemu. Jeden z dyskutantów przypomniał, że ministerstwo oświaty Dolnej Saksonii wydało zarządzenie: tych nauczycieli, którzy czuli się w jakiś sposób obciążeni swą aktywnością w III Rzeszy – zwolniono z konieczności nauczania o tym okresie. Wkrótce ukaże się tom z referatami. Sądzę, że warto będzie do niego zajrzeć.

2015-10-10_workshop (1 von 4)

(od lewej) Rolf Pottebaum, dr Hans-Jürgen Lorenz, dr Burkhard Olschowsky, Werner Broll, Uwe Hoffmann

Podczas jednego z paneli wymieniono Franza Fritscha (1910-1973), który w czasie II wojny światowej w Krakowie pomagał Żydom w ucieczce na Słowację i dalej na Węgry. Zwrócono uwagę na jego problemy z uzyskaniem po 1945 r. odszkodowania (został skazany przez nazistów, skonfiskowano mu majątek) oraz trwającymi do dzisiaj kłopotami upamiętnieniem go w mieście, gdzie osiadł po wojnie i pracował, we fryzyjskim Bockhorn. Postać Fritscha przypomniała mi inne podobne historie z tego okresu, jak Bertholda Beitza, czy Oskara Schindlera, choć każda z tych osób doczekała się już uznania i upamiętnienia. Po powrocie z Oldenburga postanowiłem poszukać więcej informacji o F. Fritschu i stąd to poranne śledztwo.

Rozpocząłem, jak to dziś zwykle bywa, od internetu. Niestety, Fritsch nie doczekał się biogramu w wikipedii. Zajrzałem na stronę oficjalną miasta Bockhorn. I tam nie znalazłem żadnej informacji. Z ciekawości przeczytałem notkę o historii miasta. Okres nazistowski oraz II wojna światowa nie zostały tam w ogóle uwzględnione. Czyżby nie zaznaczyły się w żaden sposób w jego historii? Szukałem więc dalej. Trafiłem na sprawozdanie z posiedzenia rady miasta z 13 marca 2014 r. Zaznaczono tam, że sprawa upamiętnienia F. Fritscha będzie omówiona na zamkniętym posiedzeniu. O wynikach owego omówienia już nie wspomniano. Zacząłem przeglądać archiwum lokalnej gazety. Tym razem miałem więcej szczęścia. W Nordwest-Zeitung z 1 października 2014 r. znalazłem artykuł Hansa Bergerowa pt. „Brak miejsca dla cichych bohaterów“ / Vor Ort kein Platz für stillen Helden. Zawiera wiele ciekawych informacji o F. Fritschu i jego powojennych losach. Daje też odpowiedź na pytanie, dlaczego tak przewleka się sprawa jego upamiętnienia. Odnalazłem również broszurę wydaną w 1991 r. poświęconą F. Fritschowi. Wśród autorów tekstów w niej zamieszczonych znalazłem dr. Enno Meyera.

2015-10-10_workshop (4 von 4)

(od lewej) Werner Vahlenkamp, Burchard Meyer-Renschhausen

Historia Fritscha pokazuje, jak długi jest proces rozprawy z brunatną przeszłością Niemiec. Być może z problemami tymi uporały się duże miasta, na tzw. prowincji ciągle nie jest to przeszłość. Mimo upływu lat, nadal istnieją ogromne opory w upamiętnianiu nielicznych osób, „cichych bohaterów“, którzy w okresie III Rzeszy odważyli się stawić opór. Trafnie ujął ten problem przed laty jeden z niemieckich historyków wojskowości, Wolfram Wette:

Przede wszystkim czyny osób ratujących, odmawiających służby wojskowej, czy cichych opozycjonistów były w RFN oraz Austrii wypierane, przemilczane i oczerniane aż do naszych czasów.

Wszystko wskazuje na to, że podobny los spotkał Franza Fritscha. Kim był ten człowiek? Na czym polegają jego zasługi? Jaki był stosunek władz RFN wobec jego próśb o odszkodowanie? Jak potraktowała go lokalna społeczność, sąsiedzi? Myślę, że warto poświęcić na te pytania nieco więcej miejsca. Fritsch, zwykły człowiek, który potrafił sprostać ekstremalnym czasom, na to zasługuje.

Zob. Wolfram Wette, Verleugnete Helden, „Die Zeit“, 8.11.2007.

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i … / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und …

Skomentuj