Niepozorne miejsce

Ten berliński pomnik łatwo przeoczyć. Przemierzając obszerny plac między urzędem kanclerskim a Reichstagiem, można trafić na niepozorny monument upamiętniający zamordowanych przez narodowych socjalistów 96 posłów do niemieckiego parlamentu. Zainteresowania warta jest właśnie ta prostota rozwiązania, kryjąca dramatyczny przekaz. Wykorzystano żeliwne płyty, o nieregularnych kształtach. Na górnej krawędzi umieszczono nazwisko, datę i miejsce zgonu deputowanego ( m. in. Buchenwald, Bergen-Belsen, Plötzensee, Theresienstadt).


Inicjatywa upamiętnienia zamordowanych posłów do Reichstagu pojawiła się dopiero w połowie lat 80. XX wieku. Wywołała sporo kontrowersji. Większość pomordowanych była członkami partii lewicowych, KPD i SPD. W senacie Berlina długo nie było zgody na umieszczenie obok nazwisk, daty i miejsca zgonu, także przynależności partyjnej.

Przeciągający się spór o wykonanie tablicy pamiątkowej na  ścianie budynku Reichstagu, zaktywizował jedną z organizacji obywatelskich, „Perspektywa Berlin“ (Perspektive Berlin e.V.) do – jak to określano – „pozytywnej prowokacji“. W pobliżu parlamentu po jego połudiowej stronie w 1989 r.  odsłonięto prowizoryczną tablicę z nazwiskami 81 pomordowanych, w tym 40 członków KPD i 31 SPD . Wykaz nazwisk na tablicy poprzedzono następującą informacją: „Pamięci pomordowanych przez nazistów posłów do Reichstagu w Republice Weimarskiej / Od 40 lat niemiecki Bundestag zaniedbywał upamiętnienie tych ofiar. Z tych też powodów Inicjatywa Obywatelska Perspektywa Berlin przy wsparciu Przemysłowego Związku Zawodowego Media i Niemieckiego Związku Pocztowców funduje dzisiaj tą tablicę / Berlin, dnia 31 sierpnia 1989 r.” 

Obecny pomnik odsłonięto na miejscu tamtej prowizorycznej tablicy we wrześniu 1992 r.  Większość kosztów pokryła Niemiecka Centrala Związkowa (Deutscher Gewerkschaftsbund). Autorami pomnika byli studenci i profesorowie Berlińskiej Akademii Sztuk Pięknych Dieter Appelt, Klaus W. Eisenlohr, Justus Müller i Christian Zwirner. Pomnik składa się z płyt żeliwnych o nieregularnych kształtach, ustawionych – trochę jak w jakimś składzie lub magazynie –  jedna za drugą. Nie są to duże obiekty, sięgają zaledwie 1,2 m. Każda płyta to jeden zamordowany. Podano na jej krawędzi ich imiona i nazwiska,  daty życia, przynależność partyjną i miejsce śmierci. 

W 1992 roku prezydent Bundestagu, Rita Süssmuth odsłoniła ponadto wewnątrz budynku Reichstagu miejsce pamięci poświęcone prześladowanym posłom. Składa się na nie zdjęcie dużego formatu autorstwa Kathariny Sieverding, które ma symbolizować palący się Reichstag oraz trzy księgi pamiątkowe. Ich autorem jest Klaus Metting. Zawierają dane biograficzne 120 zamordowanych posłow i innych parlamentarzystów, których więziono, którzy emigrowali lub zostali poddani innym formom represji. W trakcie uroczystości odsłonięcia prezydent Bundestagu wspomniała posłów KPD. Dodajmy, że nie są to jedyni zabici parlamentarzyści. Z przyczyn oczywistych z upamiętnienia wyłączono posłów NSDAP, których stracono po tzw. Puczu Röhma w 1934 r.  

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i ... / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und ...

Skomentuj