Kropla krwi

Dla pewnego internauty ten obelisk we Wrocławiu miał był upamiętnieniem krwiodawców. W jakimś sensie miał rację. Jeśli traktować krew jako daninę, to pomnik ten rzeczywiście poświęcono tym, którzy oddali swą krew, z tą jednak różnicą, że nie uczynili tego z własnej woli i kosztowało ich to życie. Zamordowano ich w pobliskim więzieniu przy ul. Kleczkowskiej, w którym podczas II wojny światowej mieściło się więzienie karne okręgu OLG – Oberlandesgericht Breslau. Losy tych ludzi znamy jedynie fragmentarycznie, nadal czekają na kompleksowe opracowanie.

Historia więzienia karnego przy ul. Kleczkowskiej budziła w przeszłości zainteresowanie historyków. Pierwsze prace na ten temat powstały już w latach 60. XX w. Budynek stał się symbolem prześladowań nazistowskich we Wrocławiu w czasach III Rzeszy. Na niedalekim skwerze na skrzyżowaniu ul. Reymonta i ul. Kleczkowskiej stanął obelisk, który upamiętniać ma pomordowanych tu Czechów, Polaków, Francuzów, Niemców i przedstawicieli innych narodów. Historykom nie udało się ustalić pełnej listy ofiar. Szacuje się, że podczas wojny stracono tu ok. 1000 osób. Wyrok wykonywano przez ścięcie gilotyną.

Autorami projektu pomnika byli rzeźbiarze Jerzy Baron oraz Wiesław Chmiel. Uroczystego odsłonięcia dokonano w 1980 r.  Monument składa się z prostego w formie obelisku oraz tablic informacyjnych. Nie posiada żadnych symboli religijnych czy narodowych. Jego ścięta górna część ma przypominać o rodzaju zadanej skazanym śmierci. Poniżej umieszczono wizerunek kropli krwi, pod którym znajduje się napis: „W hołdzie patriotom różnych narodowości, straconym w latach 1939-1945“. Na tablicach umieszczonych po obu stronach obelisku podano narodowość straconych i szacunkową liczbę ofiar (tablice są wielojęzyczne).

Najwięcej wśród straconych było obywateli Czechosłowacji. Ich los został ostatnio gruntownie zbadany przez Andrzeja Kurka. Natomiast grupa 300 polskich więźniów nadal czeka na swojego historyka. Dużo wiemy o profesorach Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy po aresztowaniu na początku listopada 1939 roku byli przetrzymywani w więzieniu na Kleczkowskiej przez prawie trzy tygodnie. Ostatnio pisała na ten temat Kamila Jasińska. Nadal nie znamy jednak losów pozostałych polskich więźniów, których zgilotynowano we wrocławskim więzieniu (poza pojedynczymi przypadkami). Kim byli? Za co ich aresztowano i skazano? Gdzie ich pogrzebano?

Obelisk pilnie potrzebuje renowacji (teraz znajduje się pod opieką IPN?). Jego zadaniem jest przypominanie o losie setek przeciwników hitlerowskich Niemiec. By nie był jednak miejscem zapomnianym (a takie można mieć wrażenie), wskazane byłoby przybliżenie losów chociaż wybranych więźniów. Tragiczna historia więzienia jest bowiem długa i nie powinna być ograniczana do czasów powojennych represji wobec antykomunistycznego podziemia.

Zob.

Andrzej Kurek, Czesi w więzieniach okupowanej Europy, Wrocław–Opole 2006.
tejże, Niemieckie więzienia sądowe na Śląsku w czasach Trzeciej Rzeszy, Kraków 2007.
Wojciech Trębacz, Wrocławska gilotyna, Biulety IPN, 2007, nr 1-2.
Kamila Jasińska, Więźniowie Sonderaktion Krakau w więzieniach wrocławskich, 12.11.2016.

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i ... / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und ...