Fani piłki fanami historii

Dzisiaj chciałem napisać inny tekst. 27 stycznia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Zastanawiałem się, czy nie przypomnieć, skąd się wzięła inicjatywa, od kiedy się go obchodzi. W trakcie porannego przeglądu prasy zwróciła moja uwagę krótka relacja Deutschlandfunk pt. Uwrażliwieni na kulturę pamięci (Sensibilisiert für Erinnerungskultur). Zaskoczyło mnie bardzo, kto i jak jest uwrażliwiony, i o tym dziś napiszę.

\"\"

Artykuł opatrzono zdjęciem bramy obozu koncentracyjnego w Dachau. Widnieje na niej doskonale nam wszystkim znany: \”Praca czyni wolnym\” (\”Arbeit macht frei\”). Powodem napisania artykułu był oczywiście wspomniany Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Nie jest to jednak tekst o podniosłej uroczystości, wieńcach i zniczach. Od dziesięciu lat obchodzony jest on bowiem w Dachau, ale i innych obozach-muzeach w szczególny sposób. Szczególna jest też grupa, która w tym uczestniczy. Są to … kibicie drużyn piłkarskich, którzy przybywają do tych miejsc z całych Niemiec. Muzeum przygotowało dla nich specjalny program edukacyjny. Pokazywane są zdjęcia, dokumenty.

Często zadaje się pytanie: Jak zachowaliby się na miejscu więźniów-piłkarzy dzisiejsi młodzi ludzie? Co by się stało, gdyby musieli zagrać przeciwko funkcjonariuszom obozu? Odpowiedzi padają różne. Część jest przekonana, że nie stanowi to dla nich większego problemu. Inni są przekonani, że i tak więźniowie-piłkarze nie mieli szans z powodu wycieńczenia i głodu. Większość fanów to ludzie młodzi, często odwiedzali obóz koncentracyjny po raz pierwszy. Pracownicy edukacyjni są przekonani, że odwołanie się do doświadczeń piłkarskich młodych ludzi i połączenie tej problematyki z losami więźniów piłkarzy stanowi dobry punkt wyjścia do zainteresowania ich historią, a zwłaszcza zbrodniami nazistów. Można nie tylko przekazać wiedzę, ale i obudzić emocje, wywołać empatię dla ofiar.

Pomysł takich spotkań z historią narodził się nie w Niemczech, a we Włoszech. Jego gorącym orędownikiem był Riccardo Pacifici, prezydent wspólnoty żydowskiej z Rzymu. Aktywiści z Kościoła Pojednania (Versöhnungskirche) w Dachau przejęli ten pomysł i od 2004 r. organizują spotkania z fanami piłki nożnej. 10 lecie projektu odchodzono w czasie uroczystego kongresu we Frankfurcie nad Menem. Zgromadził on 270 fanów piłki nożnej, naukowców, pedagogów. Odbyły się workshopy, koncerty, dyskusje. Zastanawiano się m.in. nad nowymi pomysłami. Wówczas jeden z obecnych historyków, Dietheim Blecking, złożył ciekawą propozycję. To dość nietypowe podejście do pojednania polsko-niemieckiego. Niemiecki historyk zwrócił uwagę na rocznicę Powstania Warszawskiego, \”największego jednostkowego zbrojnego ruchu oporu podczas II wojny światowej\”, która będzie obchodzona w tym roku. \”I czy na nowym warszawskim stadionie, który wszyscy widzieliśmy w czasie Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r.,  nie mogłyby się spotkać dwa zespoły piłkarskie na meczu pojednania? Połączony z małym politycznym programem kulturalnym. Byłoby to szczególnie ważne z tego powodu, gdyż polska scena fanów jest zajęta przez chuliganów i fanów, którzy jednoznacznie są prawicowi\”.

Propozycja niemieckiego kolegi warta jest rozpatrzenia. Jest jeszcze sporo czasu, by taki mecz mógł się odbyć. Może zachęcić także naszych fanów do obchodzenia tego szczególnego dnia w podobny sposób. W programie niemieckich spotkań pracowników dydaktycznych i fanów są tematy, które poświęcone są różnym przejawom nacjonalistycznym, ksenofobicznym czy rasistowskim. Takie zajęcia edukacyjne z pewnością dobrze by zrobiły niejednemu polskiemu kibicowi piłki nożnej.

Ronny Blaschke, Sensibilisiert für Erinnerungskultur, Deutschlandfunk, 26.01.2014.

Zob. także

Publikacja UNESCO: Why Teach about the Holocaust.

Strona www poświęcona edukacji na temat Holokaustu.

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i ... / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und ...

Skomentuj