Charyzmatyczny kanclerz. W 100-lecie urodzin

Niewielu jest polityków w historii Niemiec w XX wieku, którzy cieszą się niezmienną popularnością. Z pewnością zalicza się  do nich Willy Brandt, kanclerz RFN w latach 1969-1974. Od kilku dobrych miesięcy postać ta przeżywa prawdziwy renesans popularności. Okazją jest 100 rocznica jego urodzin. Ukazały się nowe publikacje książkowe, wszystkie największe media poświęciły Brandtowi osobne miejsce. Tenor wszystkich relacji, audycji jest bardzo pozytywny. Podkreśla się przełomowość jego działalności politycznej, wizjonerstwo i odwagę, osobistą charyzmę i urok. Można czasami odnieść wrażenie, że pochwały pod adresem Brandta przede wszystkim wyrażają  zawód czy rozczarowanie dzisiejszymi politykami… Poniżej zamierzam przypomnieć postać Brandta, główne kierunki jego działalności politycznej i oczywiście uwzględnić jego stosunek do Polski.



Foto: Strona domowa Bundeskanzler Willy Brandt Stiftung.


Willy Brandt (właść. Karl Herbert Frahm) urodził się w Lubece 18 grudnia 1913 r. i pochodził z rodziny robotniczej o tradycjach socjaldemokratycznych, w 1932 roku ukończył prestiżowe gimnazjum Johanneum w Lubece. Wcześnie zaangażował się w działalność polityczną, od 1932 roku współpracował z Socjalistyczną Partią Robotniczą (SPR); w tym czasie udzielał się także jako dziennikarz.


Po przejęciu władzy przez nazistów w Niemczech w 1933 roku wyemigrował do Norwegii, by założyć tam filię SPR i prowadzić walkę przeciwko nazistom. Nawiązał liczne kontakty z norweskim ruchem robotniczym. Kraj ten stał się dla młodego emigranta drugą ojczyzną. W 1938 roku władze III Rzeszy pozbawiły Frahma obywatelstwa. Używał on już wtedy nazwiska Brandt i przyjął obywatelstwo Norwegii. Do niemieckiego powrócił dopiero w 1947 r. W latach 1937-1939 był korespondentem wojennym w Hiszpanii. Po zajęciu Norwegii przez nazistów, Brandt uciekł do Szwecji, gdzie kontynuował działalność polityczną. W tym czasie przyczynił się do powstania międzynarodowego zespołu roboczego socjalistów i socjaldemokratów (tzw. mała międzynarodówka), którego zadaniem było zażegnanie rozbicia w ruchu socjalistycznym oraz opracowanie zasad przyszłego pokojowego współżycia w Europie. 


W tych pracach uczestniczyli także polscy socjaliści: m. in. przedstawiciel PPS na Skandynawię, Maurycy Karniol. W 1944 r. Karniol poinformował członków tego gremium o działalności w Polsce nazistowskich obozów zagłady. Po wybuchu Powstania Warszawskiego Międzynarodowa Grupa Demokratycznych Socjalistów wystosowała pozdrowienia do „bohaterskich żołnierzy polskiej Armii Krajowej”. Wyrażono w nich także oczekiwanie, że alianci zachodni przyznają walczącym Polakom status kombatantów i udzielą im stosownej pomocy. W czasie pobytu na emigracji w Szwecji Willy Brandt wypowiadał się w sprawie stosunku Niemiec do Polski i kształtu jej granic. Uznawał prawo Polaków do odbudowy własnego państwa, do bezpieczeństwa narodowego i „regulacji terytorialnych”. Popierał wtedy jedynie nieznaczne korekty powojennej granicy polsko-niemieckiej, co miało w przyszłości rozwiązać wszelkie tendencje separatystyczne. Po II wojnie światowej Willy Brandt wrócił do Niemiec jako korespondent prasy skandynawskiej, głównie norweskiej. Relacjonował m.in. przebieg procesu zbrodniarzy nazistowskich w Norymberdze. Pełnił także funkcję attache prasowego norweskiej misji wojskowej przy Sojuszniczej Radzie Kontroli Niemiec. 


Foto: Informacja o filmie dokumentalnym poświęconym W. Brandtowi. Dzisiaj emisja!


Po powrocie na stałe do Niemiec, związał swe życie z Berlinem. Tu rozpoczął aktywną pracę w SPD – jako pełnomocnik zarządu partii i jej przedstawiciel we władzach alianckich. Był to początek jego wielkiej kariery politycznej. Był wieloletnim deputowanym w Bundestagu z Berlina Zachodniego. Wielką polityczną klasę wykazał Brandt w czasie sprawowania urzędu nadburmistrza Berlina (1957-1966), zwłaszcza w czasie tzw. II kryzysu berlińskiego (1958-1961). Brandt zdecydowanie odrzucił ultimatum Chruszczowa, domagającego się zniesienia praw okupacyjnych w Berlinie Zachodnim i przekształcenia go w wolne miasto. Wspierał demonstracje ludności Berlina. W czasie budowy muru berlińskiego Brandt żądał od USA podjęcia zdecydowanych działań politycznych. Wprawdzie Kennedy nie wyraził zgody na interwencję zbrojną, jednak postanowił wzmocnić obecność USA w zachodnich strefach miasta. Wyrazem poparcia dla nieustępliwej polityki Brandta w Berlinie była wizyta prezydenta USA, Kennedy’ego w Berlinie 26 czerwca 1963 roku. W jej trakcie z ust amerykańskiego prezydenta padły słynne słowa: „Ich bin ein Berliner”, które symbolizowały istnienie wspólnoty ludzi opowiadających się za demokracją. 


W 1964 roku Brandt został wybrany po Erichu Ollenhauerze na przewodniczącego SPD (do 1987 roku). Pełniąc tę funkcję popierał reformy wewnątrz SPD (m.in. program godesberski, 1959). W wyborach parlamentarnych z 1961 r. i 1965 był kandydatem SPD na kanclerza. Głosił potrzebę zmian w polityce wewnętrznej i zagranicznej (tzw. polityka małych kroków). Swe poglądy zawarł w mowie wygłoszonej wraz szefem swego urzędu prasowego, Egonem Bahrem, w Tutzing w lipcu 1963 roku. Stwierdził w niej, że Niemcy muszą się pogodzić z powojennym status quo i szukać przesłanek dla pokojowego rozwiązywania problemów między demokratycznym Zachodem i komunistycznym Wschodem. Należało znaleźć „tyle realnych punktów stycznych i tyle sensownej komunikacji, ile się tylko da”. W okresie rządów tzw. wielkiej koalicji CDU/CSU i SPD w latach 1966-1969 pełnił Brandt urząd wicekanclerza i ministra spraw zagranicznych. W tym czasie udało mu się zapobiec zagrażającej RFN izolacji na arenie międzynarodowej (intensyfikacja zjednoczenia Europy zachodniej i wzmocnienie sojuszów, pierwsze próby normalizacji stosunków z krajami bloku wschodniego). Po wygraniu wyborów do Bundestagu przez koalicję SPD i FDP we wrześniu 1969 roku, Willy Brandt został wybrany kanclerzem (21 października 1969 r.). W expose rządowym domagał się m.in. przeprowadzenia reform wewnętrznych. Hasłem przewodnim jego rządu było „odważyć się na więcej demokracji”. 


Foto: Filmy dokumentalne o W. Brandtcie wyemitowane w ostatnich dniach przez program ARTE.


Pierwsze lata sprawowania funkcji kanclerskiej stały jednak pod znakiem głębokiej zmiany w polityce zagranicznej, zwłaszcza w odniesieniu do Europy Środkowo-Wschodniej (Neue Ostpolitik). Zdaniem Brandta, zawarcie układów z państwami komunistycznymi miało służyć eliminacji siły z polityki międzynarodowej, odprężeniu oraz pojednaniu ze Wschodem. 


Po podpisaniu układu z Moskwą, 7 grudnia 1970 roku Willy Brandt zawarł układ z Polską o podstawach normalizacji ich wzajemnych stosunków. Układ ten dał początek nawiązaniu wszechstronnych stosunków polsko-niemieckich. Jednym z jego efektów było utworzenie Wspólnej Komisji Podręcznikowej PRL-RFN (1972), której zadaniem było zrewidowanie dotychczasowego, nieraz stereotypowego i niezgodnego ze stanem badań, przedstawienia historii Niemiec i Polski w podręcznikach szkolnych w obu krajach. Miała to być jedna z płaszczyzn dialogu między obu narodami. 


Symbolicznego wymiaru nabrała wizyta kanclerza Brandta w Polsce w grudniu 1970 r. z powodu jego spontanicznego uklęknięcia przed pomnikiem Bohaterów Getta. Było to oddanie hołdu ofiarom okupacji niemieckiej przez polityka, który choć był przeciwnikiem nazistów, uważał, że jako Niemiec musi nieść część odpowiedzialności za zło wojny. Nad przepaścią niemieckiej historii i pod brzemieniem milionów pomordowanych uczyniłem to – wspominał to wydarzenie W. Brandt –, co czynią ludzie, gdy brak im słów”. Zdjęcie z klęczącym kanclerzem obiegło świat, jednak w samej Polsce długo uznawane było przez władze za „niecenzuralne”. Gest Brandta dopiero w początkach lat 1990. zaczął funkcjonować w polskiej pamięci historycznej jako krok milowy na drodze do pojednania polsko-niemieckiego. 


Dużo uwagi przykładał Brandt również do nawiązania stosunków między obu państwami niemieckimi. Uznawał „istnienie dwóch państw niemieckich jednego narodu niemieckiego”. Było to warunkiem wstępnym realizacji jego polityki niemieckiej. Po podpisaniu układu moskiewskiego i warszawskiego, kanclerz wszczął pierwsze rozmowy z NRD. Politykę pokojową Brandta doceniła opinia międzynarodowa, czego wyrazem stało się przyznanie mu w 1971 roku Pokojowej Nagrody Nobla. Polityka zagraniczna kanclerza spotkała się jednak z dużą krytyką, nie tylko ze strony opozycyjnej CDU/CSU, ale i własnej partii. Kanclerz przetrzymał tzw. konstruktywne wotum nieufności, jednak jego partia straciła większość parlamentarną wskutek secesji części deputowanych. Po przyspieszonych wyborach Willy Brandt ponownie został kanclerzem w listopadzie 1972 roku. Wydarzenie to było najlepszym potwierdzeniem słuszności jego dotychczasowej polityki. Nową politykę wschodnią RFN zwieńczyło podpisanie układu z NRD w grudniu 1972 roku (tzw. Grundlagenvertrag) oraz z Czechosłowacją w grudniu 1973 roku. W 1973 roku RFN oraz NRD zostały przyjęte do Organizacji Narodów Zjednoczonych. 


Foto: Strona www stacji NDR o W. Brandtcie.


Sukcesom Brandta w polityce zagranicznej nie towarzyszyły równorzędne im osiągnięcia w polityce wewnętrznej. W RFN tego okresu można było zaobserwować przejawy kryzysu w gospodarce i finansach, z którymi rząd nie bardzo mógł sobie poradzić (wzrost inflacji). Na te problemy nałożyły się spory wewnątrz SPD. Wykrycie szpiega NRD wśród pracowników urzędu kanclerskiego (tzw. afera Guillaume’a) na tyle osłabiło pozycję kanclerza, że ten podał się do dymisji 7 maja 1974 roku.


W następnych latach Willy Brandt pełnił nadal funkcję przewodniczącego SPD. Po ustąpieniu w 1987 roku, został honorowym przewodniczącym tej partii. W tym czasie Willy Brandt zaangażował się na arenie międzynarodowej na rzecz bezpieczeństwa oraz polepszenia sytuacji państw rozwijających się. Jako przewodniczący Komisji Północ-Południe przedstawił propozycje reorientacji międzynarodowej polityki wobec państw Trzeciego Świata. To zaangażowanie działo się jednak kosztem zainteresowania i zrozumienia spraw Europy Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza polskich. Brandt nie pojął istoty „polskiej rewolucji Solidarność”, z dużym dystansem podchodził do przemian antykomunistycznych w Polsce w tym okresie. Widział w nich przede wszystkich zagrożenia dla swej polityki zbliżenia między blokami i utrzymania między nimi pokoju. Jego wizyta w Polsce w 1985 r. nie przełamała tej postawy, stosunki między nim a polską opozycją antykomunistyczną pozostały napięte. Należy podkreślić, że postawa Brandta nie była odosobniona w SPD. Swoje stanowisko zrewidował dopiero w momencie wyraźnego chylenia się do upadku dyktatur komunistycznych w Europie. W 1989 roku Brandt poparł zjednoczenie Niemiec. Do języka politycznego na stałe weszło jego powiedzenie z tego okresu: „Obecnie zrasta się to, co do siebie należy”. Możemy je odnosić nie tylko do sytuacji Niemiec, ale i Europy, w której po kilku dziesięcioleciach upadły podziały polityczne. Podpisanie w 1990 i 1991 r. przez zjednoczone Niemcy i wolną Polskę układu granicznego oraz traktatu o dobrym sąsiedztwie i współpracy było dla Brandta zamknięciem działań podjętych w czasie, gdy on stał u steru rządu RFN. 



Wskazówki bibliograficzne: 


pierwsza tak obszerna biografia W. Brandta w języku polskim, bardzo wysoko oceniona w RFN: Peter Merseburger, Willy Brandt 1913-1992 Wizjoner i realista, Poznań 2011; Wykład prof. H. A. Winklera poświęcony m.in. polityce W. Brandta wobec Polski: Winkler, Heinrich August: Polskie wyzwolenie, niemieckie zjednoczenie : trudna droga do rozwiązania dwóch kwestii stulecia = Polnische Befreiung und deutsche Vereinigung : der mühsame Weg zur Lösung von zwei Jahrhundertfragen . – Warszawa : Fundacja im. Friedricha Eberta, 2002. – 25, 27 s. : ill,  (Wykłady ku czci Willy Brandta 2002).

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i ... / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und ...

Skomentuj