Bóg się rodzi…

W Muzeum Watykańskim obejrzeć można fragmenty fresków włoskiego malarza renesansowego Melozzo da Forli’ego, przedstawiające muzykujące anioły. Zachowały się jedynie fragmenty całości, anioły mienią się przepięknymi kolorami, emanuje z nich radość i spokój. Odpowiednia ilustracja na dzisiejszy wyjątkowy wieczór. Zbliżająca się Wigilia narodzin Chrystusa daje nam szansę na wyciszenie się, nabranie dystansu do codzienności, zwrócenie się ku pięknu świata. Jak jest to ważne zwłaszcza dzisiaj, nie muszę nikogo przekonywać.

To nie jest jeszcze podsumowanie roku. Dokonam go za kilka dni. Pozwolę sobie jednak zdradzić, że jest to już 350 wpis na blogu. Przed trzema laty, gdy go zakładałem, nie byłem pewny, czy dam radę regularnie pisać kolejne teksty. Jednak z miesiąca na miesiąc praca ta, a raczej hobby, coraz mocniej mnie wciągało. Zachętą do wysiłku byli też czytelnicy i ich komentarze.

W tym roku życzenia publikuję stosunkowo późno. W ostatnich dniach śledziłem z uwagą, jak z pewnością wielu z nas, wydarzenia w Polsce i Europie. Jest o czym myśleć. Na dzisiaj wszakże koniec polityki. Choinka migoce tęczą barw, karp się smaży, a barszcz już doprawiony. Dziękuję wszystkim czytelnikom, którzy zaglądają od czasu do czasu na mój blog i dzielą się swymi uwagami. Życzę wszystkim spokojnych i rodzinnych Świąt, cierpliwości i wyrozumiałości dla bliźnich, uśmiechu, chwili odprężenia, a w nowym 2016 roku trzeźwej głowy i pozbawionego emocji osądu.

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i ... / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und ...

Skomentuj