Atrakcja turystyczna

Niemieckie miasta uniwersyteckie są niemalże moją drugą ojczyzną. Od wielu już lat przemierzam trasy do Berlina, Drezna, Lipska, Marburga czy Bochum. Mniej mam okazji do odwiedzin tych mniejszych ośrodków, jak Halle czy Jena. Jest to oczywiście pochodną kontaktów i wyboru spotkań naukowych, w których uczestniczę. Tym razem znalazłem się w Halle, gdzie odbyło się kolejne posiedzenie polsko-niemieckiej komisji podręcznikowej. Organizatorzy jako urozmaicenie dość intesywnych obrad zaproponowali zwiedzanie niedalekiego Lutherstadt Eisleben. Byłem tam po raz pierwszy, toteż po powrocie do domu zacząłem szukać dodatkowych informacji. Rzecz jasna okazało się, że wiele rzeczy wartych uwagi w czasie tej krótkiej wycieczki po prostu mi umknęło. Warto więc będzie wrócić kiedyś do miasta Lutra.

Arrow
Arrow
Slider

Z pewnością jest to już nieuleczalne skrzywienie zawodowe. W zwiedzanych miastach szukam przede wszystkim różnych śladów historii. Niewielkie Lutherstadt Eisleben daje się pod tym kątem odczytywać na różne sposoby. Nie wszystkie ślady i tropy dostrzega się już na pierwszy rzut oka. Bez wątpienia w centrum uwagi pozostaje postać Marcina Lutra. Późniejszy reformator urodził się w tym miasteczku, tu też zmarł w 1546 r. Ale nie tylko historia religii i polityki, ale też dzieje gospodarcze są ciekawym rozdziałem przeszłości miasta. Eisleben przez stulecia było znane z wydobycia i obróbki rud miedzi.

Jest to jedno z najstarszych niemieckich miast. Jednak dzisiaj w przestrzeni miejskiej to postać Lutra dominuje i jest główną atrakcją miasta, „twarzą“ materiałów promocyjnych. W wielu miejscach natykamy się na sygnały jego obecność przed pięciuset laty. Można zwiedzać dom, w którym się jego urodził i zmarł. O miejscu jego chrztu informuje osobna tablica. Luter widoczny jest też poprzez pomniki.

Spacer ulicami Eisleben przekonuje, że w epoce Lutra miasto dynamicznie się rozwijało. Na fasadach budynków widnieją daty wzniesienia, które przypadało na przełom XV i XVI wieku. Zamożność miasta wynikała z zyskowności wydobycia rud miedzi i srebra. Uczyniło ono miasto ważnym ośrodkiem przemysłowym i handlowym w regionie Mansfeldu. Uwagę przyciągają renesansowe budynki szkół, które dowodzą, że tutejsze mieszczaństwo poza księgami rachunkowymi miało i inne lektury.

Historia współczesna w dziejach miasta nie wybija się na plan pierwszy, choć czasem natrafiamy na tablice pamiątkowe. Zwróciłem uwagę na dwie. Pierwszą poświęcono tragedii ludności żydowskiej Eisleben w III Rzeszy. Druga upamiętniła wydarzenia nazywane powstaniem ludowym 1953 r. Podczas Nocy Kryształowej do tutejszej synagogi wtargnęli członkowie SA i SS i zdemolowali ją. Żydów pobito, a ich majątek zniszczono. Podobnie jak to było w innych miastach Rzeszy, część Żydów z Eisleben zdecydowała się na emigrację. W 1938 r. wymieniano jednak jeszcze 42 Żydów, z których przynajmniej 21 zginęło. Obecnie synagoga jest restaurowana.

O wypadkach 1953 r. w Eisleben niewiele pamięta. Trzeba będzie rozejrzeć się po literaturze, rozpoczynając od własnych półek. Obywatelska aktywność mieszkańcy wykazali również jesienią 1989 r., organizując w mieście manifestacje. Późniejsza transformacja okazała się jak w wielu miastach byłej NRD bolesna. Dzisiaj Eisleben robi wrażenie trochę zaniedbanego, bardzo cichego, niektóre zabytki wymagają pilnego remontu. Po zamknięciu kopalni Eisleben przestało być atrakcyjne jako miejsce pracy. Młodzi wyjechali, szukając lepszych warunków życia. Jest to jednak miejsca ciekawe dla turystów, zwłaszcza zainteresowanych kulturą i historią. Miasto nie uległo zniszczeniu w czasie II wojny światowej, a w okresie enerdowskim nie rozwinięto tu wielkich planów socjalistycznej przebudowy. Eisleben zachowało swój dawny układ, wyobrażenie sobie Lutra podczas przechadzki jego ulicami nie jest bardzo trudne.

Autor: Krzysztof Ruchniewicz

Historia najnowsza, badania i nauczanie, historia w przestrzeni publicznej, blog i ... / Zeithistoriker, Lehre und Forschung, PH, Blog und ...

Skomentuj