Archiwum

Maj 2015

M

Wielka wędrówka

W

Jednym z nieodłącznych zjawisk wojny są ogromne przemieszczenia ludności. Różne były ich powody, ale sprowadzały się do jednej zasadniczej przyczyny: przemocy lub zagrożenia nią. Jedni uciekali przed zbliżającym się frontem, innych zmuszano do pracy przymusowej, jeszcze innych deportowano czy wyrzucano z domów z obszarów kolonizowanych przez zwycięzców. Wielu traciło nie tylko swą „małą ojczyznę“, podstawy egzystencji, a nierzadko i życie. Pod koniec wojny i w pierwszych miesiącach pokoju ilość ludzi „na drogach” uległa zwiększeniu. Zaczął się okres powrotów lub dalszej emigracji. Zmiany granic wywołały kolejne przesunięcia milionów ludzi. Masowość tego zjawiska starał się uchwycić francuski filmowiec i fotograf Henri Cartier-Bresson (1908-2004). W 1945 r. nakręcił film „Powrót“. W czasie prac nad dokumentem w obozie przejściowym dla robotników przymusowych Francuz zrobił zdjęcie, które stało się jedną z ikon fotografii tego burzliwego okresu.

(więcej…)

Czy musimy stale zaczynać od nowa?

C

Minęły już pierwsze dni od wyboru nowego prezydenta Polski. Media zarzucają nas kolejnymi analizami. Dowodzą jedynie, że przede wszystkim część z nich została zaskoczona wynikiem głosowania. Przyznam, że przestałem je już czytać. W końcu trzeba zająć się też prozą życia, egzaminy licencjackie i magisterskie tuż tuż. Wśród komentarzy starałem się przede wszystkim wyławiać te dotyczące relacji polsko-niemieckich. Dzisiaj trafiłem na jeden z bardziej obszernych tekstów. Myślę, że warto się nad nim dłużej pochylić i nieco się zastanowić. Kto wie, czy autor nie popełnił tego samego błędu, który często pojawia się po zmianie u sterów władzy. Czy zmiana ta musi nieodmiennie oznaczać wywrócenie dotychczasowej polityki zagranicznej, w tym przypadku na odcinku polsko-niemieckim, do góry nogami?

(więcej…)

Podniebne muzeum

P

Niemcy są coraz bardziej popularnym celem krótkich wypadów. Polacy odwiedzają je na różne sposoby. Organizowane są wyjazdy przez biura podróży, sporo osób udaje się na „własną rękę“. Podróżowanie po Niemczech nie jest już tak kosztowne jak przed laty. Ceny zbliżone są do polskich, oferta bogata i zróżnicowana. Ostatnio odwiedziłem przyjaciół w Dessau. Miasto i region, Saksonia-Anhalt, obfitują w liczne zabytki, które koniecznie trzeba zobaczyć. Dessau wielu wiąże z Bauhausem, ikoną designu. Miłośnicy natury pamiętają o pięknych ogrodach w pobliskim Wörlitz. Dessau kojarzę także z serią zdjęć, które wykonał jeden z francuskich mistrzów aparatu, Henri Cartier-Bresson. Pokazywały one robotników przymusowych w zakładach Junkersa, którzy krótko po wyzwoleniu asystowali przy przesłuchaniu szpicla gestapo. Dzisiaj po wielkich zakładach Junkersa niewiele pozostało, w 1945 r. zostały zniszczone w trakcie dywanowych nalotów. W jednej z hal produkcyjnych otwarto w 2001 roku muzeum techniki, które warto zwiedzić przy okazji pobytu w Dessau.

(więcej…)

Niespokojny duch

N

Zalewają nas potoki fotografii, którym bramy otworzyły cyfrowe aparaty. Praktycznie każdy ma do nich dostęp choćby w komórkach. Raz zrobione zdjęcie może być bez przeszkód przesłane, wydrukowane, wielokrotnie powielone, zretuszowane i głęboko przetworzone. Forum wymiany i prezentacji oferują media społecznościowe. Fotografii zawodowej, artystycznej poświęca się mniej miejsca, gubi się ona w masie tysięcy pospiesznie wykonanych fotek i switfotek. 70 rocznica zakończenia II wojny światowej na chwilę przerwała dominację tego chwytania bieżącej i nierzadko banalnej chwili. Poświęcono sporo uwagi fotografii wojennej, przypominając przy tej okazji niektórych fotografów. Ich zdjęcia wywarły ogromny wpływ na nasze postrzeganie wojny i jej skutków. W Niemczech pojawił się przepięknie wydany album zdjęć jednej z najciekawszych fotografek tych lat, Amerykanki Lee Miller (1907-1977). Zdjęcie w wannie Hitlera weszło do kanonu zdjęć wojennych, do dzisiaj intryguje i stawia pytania o interpretację.

(więcej…)

Wędrówki po berlińskim krajobrazie pamięci

W

Studenci Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego zapraszają na wyjątkową wędrówkę po Berlinie. Posługując się metodą palimpsestu, przybliżają miejsca pamięci stolicy Niemiec. Efektem jest atrakcyjny przewodnik, który właśnie ukazał się drukiem po polsku i niemiecku. Niewielki format, ale w środku obszerne i kompetentne teksty, liczne ilustracje oraz biogramy najważniejszych osób, kluczowe daty z dziejów Berlina i mapka. Publikacja treściwa i poręczna, w sam raz do zabrania na wycieczkę. Z pomocą młodych adeptów historii możemy do woli zanurzyć się w tkance historycznej Berlina i czerpać z niej wiele inspiracji.

(więcej…)

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotografik, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt