Archiwum

Luty 2015

L

„Nieformalny ambasador”. Hansjakob Stehle (1927-2015)

&

Byli nieformalnymi ambasadorami RFN w Polsce. Dziennikarze, bo o nich mowa, odegrali w relacjach polsko-niemieckich znaczącą rolę. Długie lata przed nawiązaniem stosunków dyplomatycznych między obu państwami pełnili funkcję ważnych pośredników. Dzięki ich wiedzy, kontaktom, zaangażowaniu mimo wszystkich ograniczeń udawało się wymieniać informację, docierać do wybranych osób z kręgów władzy. Na początku lutego zmarł Hansjakob Stehle. Był on – obok pracującego dla „Die Welt”, Ludwika Zimmerera, pierwszym akredytowanym w Polsce dziennikarzem z RFN. Początkowo był związany z dziennikiem „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, potem tygodnikiem „Die Zeit”. Przez lata pobytu w Polsce poznał nasz kraj bardzo dobrze, nawiązał wiele ważnych znajomości. Dał temu wyraz w publikacjach prasowych, lecz także książkowych. Warto przypomnieć najważniejsze etapy jego życia oraz wybrane publikacje.

(więcej…)

Polhist adieu?

P

„Każdy początek jest trudny”. To powiedzenie jak najbardziej pasuje do tematu dzisiejszego wpisu. Otrzymałem właśnie wiadomość od administratora listy mailingowej poświęconej relacjom polsko-niemieckim „polhist“. Zapowiada jej zamknięcie. Jest to jedna z najstarszych, kto wie, czy nie najstarsza lista tego typu. Powstała w 1998 roku i z biegiem lat zgrodzadziła 440 wiernych czytelników. Powstała i trwała dzięki wysiłkowi jednego człowieka, niemieckiego historyka, dr. hab. Markusa Krzoski, badacza dziejów Polski i osoby zaangażowanej w dialog polsko-niemiecki na różnych polach.

(więcej…)

Skowronia Góra

S

Wielu osobom na hasło „cmentarz żołnierzy radzieckich we Wrocławiu” przed oczami pojawi się widok cokołów z czołgami i glorieta z kamienną urną z nekropolii przy ul. Karkonoskiej. Nie wszyscy wiedzą, że pogrzebano tam wyłącznie oficerów Armii Czerwonej. Pozostali polegli, podoficerowie i szeregowi, o wiele liczniejsi, spoczywają w dzielnicy Krzyki, na cmentarzu na Skowroniej Górze, leżącym na uboczu, zagubionym wśród ogródków działkowych. Byłem tam wczoraj, chciałem zrobić kilka zdjęć na prośbę przyjaciela. Zastałem niewielką nie tyle ascetycznie co ubogo zaprojektowaną nekropolię, pozbawioną jakichkolwiek typowych dla tego rodzaju miejsc symboli walki i żołnierskiego poświęcenia. W centrum stoi prosty pomnik. Napisy na nim informują nas, że spoczywają tu głównie nieznani polegli. Bardzo rzadko natykamy się na jakieś nazwisko. Ta masowa bezimienna śmierć robi przygnębiające wrażenie.

(więcej…)

Arno

A

Arno Herzig to wyjątkowy historyk i niezwykły człowiek. Każdego dnia dowodzi, iż urzędowy wiek emerytalny to tylko biurokratyczna granica, która nijak się ma do życiowej energii i aktywności. Arno jest wszędzie: w bibliotekach i archiwach, na konferencjach i objazdach studyjnych, w Niemczech, w Polsce i tam, dokąd go fantazja i badania poniosą. Trzymam właśnie w ręku Jego najnowszą książkę. To krótka historia Śląska, która ukazała się w cenionym niemieckim wydawnictwie Beck-Verlag. Tytuł tej publikacji jest złamaniem pewnych konwencji, do których przyzwyczajony jest niemiecki czytelnik, zaprawiony w lekturach o dziejach tej krainy. Można domniemywać, że taki właśnie był cel Autora. Otwórzmy zatem „Historię Śląska. Od średniowiecza do współczesności”.

(więcej…)

Lampki na krzyżu

L

Jednym z wątków, który wczoraj pojawił się w czasie dyskusji o różnych narracjach o II wojnie światowej, był problem polityki historycznej. Pewien uczestnik debaty przekonywał, że obecnie nie prowadzi się spójnej polityki w tym zakresie, można wręcz mówić o porzuceniu tego instrumentu tworzenia i kształtowania obrazu dziejów Polski zwłaszcza poza granicami kraju. Jest to ocena zbyt kategoryczna. W ostatnich latach powstało wiele ciekawych inicjatyw o charakterze historycznym, częściowo wspieranych przez władze państwowe, częściowo przez samorządowe, czy zainteresowanych obywateli, które warte są uwagi i większego być może rozpropagowania. O jednej z takich nowych inicjatyw pisałem kilka dni temu, inną inicjatywą jest Śląskie Centrum Wolności i Solidarności, w którego pomieszczeniach eksponowane są dzieje kopalni „Wujek”, a przede wszystkim tragiczne wydarzenia po wprowadzeniu stanu wojennego.

(więcej…)

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotograf, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Newsletter „blogihistoria”

Zamawiając bezpłatny newsletter, akceptuje Pan/Pani zasady opisane w Polityce prywatności. Wypisanie się z prenumeraty newslettera jest możliwe w każdej chwili.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt