Archiwum

Wrzesień 2013

W

Przewrót Kopernikański?

P

Kilka dni temu minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, udzielił wywiadu tygodnikowi „Die Zeit“ pod prowokacyjnym nieco tytułem „Nie chcemy zimnej wojny“. Minister poruszył liczne aktualne kwestie polityki zagranicznej. Sprawom niemieckim poświęcił sporo miejsca, także polityce historycznej obecnych Niemiec. Wyraził swe stanowcze oburzenie z powodu błędów i krzywdzących Polskę wątków w miniserialu „Nasze matki, nasi ojcowie“. Zaznaczył przy tym, że w Niemczech nadal istnieje duża dysproporcja w przedstawianiu historii II wojny światowej. „Wstydzicie się za holokaust – mówił niemieckim dziennikarzom –, i wiecie, że pokonano was pod Stalingradem. Jednak nie czynicie zbyt wiele wysiłku dowiedzenia się, jak zachowywali się u nas wasi ojcowie i dziadkowie. A niemieckie zachowanie w okupowanej Polsce nie można było porównywać z żadną inną okupacją. To nie był tylko terror – konkludował minister –, lecz także codzienne poniżanie dumnego narodu“. W innym miejscu dodawał: „Proszę porównać ilość miejsca, jakie poświęca się w podręcznikach szkolnych we Francji i Polsce. Czy nie jesteście Panowie zdania, że powinna tu zaistnieć jakaś równowaga?“ Tak się złożyło, że właśnie te dwa tematytraktowanie przez Niemców losów Polski i Polaków w czasie okupacji oraz ujęcie tej problematyki w niemieckich podręcznikach do historii interesowały mnie w ostatnich kilku dniach szczególnie mocno. Na zaproszenie Instytutu Badań Podręcznikowych im. G. Eckerta w Brunszwiku, z którym współpracuję od wielu lat, przeanalizowałem atlasy do historii 15 podręczników dla gimnazjum z różnych landów. Opinię ministra Sikorskiego, niestety, można tylko potwierdzić.

(więcej…)

Uczta duchowa pod każdym względem

U

Berlin za każdym razem mnie zaskakuje. I dodam od razu jak najbardziej pozytywnie. Do starych ulubionych miejsc, które odwiedzam przy każdej nadarzającej się okazji, jak choćby pomieszczenia redakcji retrospektywny polsko-niemiecki tom tego autora przy Schillerstrasse 59 czy sobotnio-niedzielny książkowy pchli targ przed Muzeum Pergamońskim, doszedł nowy adres: Jest nim inicjatywa niemiecko-polskiego małżeństwa, Niny Mueller i Marcina Piekoszewskiego, również dwunarodowa retrospektywny polsko-niemiecki tom tego autora w dzielnicy Neukölln. Nie jest to tradycyjna księgarnia, ale także miejsce spotkań i ośrodek inicjujący i moderujący debaty polsko-niemieckie. W centrum znajduje się wszakże książka i jej to poświęcona jest główna uwaga. 

(więcej…)

Prawo mniejszości

P

Po raz pierwszy w tegorocznych wyborach do Bundestagu mniejszość niemiecka w Polsce może oddać swój głos. Fakt ten nie wywołał w naszych mediach większego zainteresowania. Pominięto go w opublikowanych opracowaniach poświęconych tegorocznym wyborom. Można to tłumaczyć – jak się wydaje – brakiem jakiegoś szczególnego zainteresowania niemieckich polityków dla pozyskania głosów w Polsce i/lub niewielkim znaczeniem głosów tej grupy w ostatecznym wyniku. Takie wrażenie można odnieść śledząc odpowiedzi polityków głównych partii politycznych w Niemczech na pytania zadane im przez przedstawicieli mniejszości niemieckiej w Polsce (o czym szerzej poniżej).

(więcej…)

Polski daleki plan. Wybory w Niemczech

P

Za kilka dni w Niemczech odbędą się wybory parlamentarne. Nic nie wskazuje na to, by wyborcy mieli sprawić politykom i obserwatorom niespodziankę. Mimo pojawiających się tu i tam słów krytycznych pod adresem kanclerz Angeli Merkel, wszystko wskazuje na to, że jej partia będzie rządzić w Niemczech przez kolejne lata. Zmienić się ma jedynie główny koalicjant, nieszczęsną FDP ma zastąpić SPD. Po raz kolejny w kraju naszego zachodniego sąsiada będzie rządzić Wielka Koalicja. Jakie główne problemy pojawiły się w programach wyborczych partii politycznych? Czy sprawy polskie i kwestia relacji polsko-niemieckich odgrywa w nich jakąś rolę? Na te pytanie odpowiada wnikliwa analiza dr Agnieszki Łady, pracownika naukowego warszawskiego Instytutu Spraw Publicznych.

(więcej…)

Petycja

P

Zakończyłem akcję zbierania podpisów pod listem do premier Landu Nadrenia Palatynat. Odzew był bardzo żywy. W sumie petycję podpisało 329 osób. 

Krótki rzut oka na listę pokazuje, że sprawę Instytutu wsparło wielu przedstawicieli instytucji państwowych i pozapaństwowych, jak i liczne grono osób prywatnych nie tylko ze środowiska naukowego. Wśród nich są wytrawni badacze, dziennikarze z wieloletnim stażem, doświadczeni tłumacze. Są także osoby, które stawiają w swych zawodach pierwsze kroki, ale już potrafią docenić znaczenie pracy NIP w Darmstadt. Pokazaliśmy wspólnie, że losy darmstadzkiego Instytutu nie są nam obojętne i uważamy, także za nasz obowiązek, wystąpić w jego obronie.

Cieszę się z wszystkich głosów i komentarzy, do których skłoniła ta inicjatywa. Wyrażano w nich zaskoczenie, dezaprobatę dla decyzji Pani Premier, a także zaniepokojenie stanem relacji polsko-niemieckich. Jeden z głosów szczególnie krytycznych utkwił mi mocno w pamięci. Dotyczył polityki niemieckiej wobec Polski i braku zainteresowania – w opinii autora – stanem relacji polsko-niemieckich. Nie można takiego punktu widzenia lekceważyć. Powinien on zachęcić do zastanowienia. 


Istnienie takich Instytutów, jak w Darmstadt, nie powinno budzić wątpliwości co do potrzeby ich dalszego działania, a wręcz odwrotnie – politycy obu krajów winni zadbać o stabilny rozwój w przyszłości. Nasze społeczeństwa powinny się tego domagać. 

Ta akcja, będąca minisondą, również pokazała, że w relacjach polsko-niemieckich jest jeszcze sporo do zrobienia.

Dokumentacja

– list przewodni
– petycja

Krzysztof Ruchniewicz

Niemcoznawca, historyk, fotografik, bloger, fan nowoczesnych technologii, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego i szef Centrum Willy'ego Brandta U. Wr. we Wrocławiu.

Najnowsze publikacje

Więcej o mnie

Kontakt